Olejowe zimowe odkrycie



Hej :) Dawno mnie tutaj nie było, sesja trzyma mnie w swych szponach :/

Chciałam powiedzieć Wam o moim olejowym odkryciu zimowym, jakim jest olej z orzecha włoskiego. Osobiście mam taki z Auchan, kosztował około 12 zł.c za 500 ml, rafinowany, ale zakup w sklepie z połproduktami byłby bardzo kosztowny, bo olei zużywam sporo. Niemniej jednak jest to moja miłość <3

Powiększa mi skręt, ujarzmia puch, a po myciu włosy są takie mięsiste (osobiście nie lubię nadmiernej miękkości włosów, bo wydaje mi się wtedy, że w ogóle nie mam ich na głowie :O ) i gładkie.

Jest trochę cięższy do zmycia od kokosa, ale odżywką lub w gorszym przypadku Babydreamem zejdzie bez większych problemów.

Zapomniałam tego cuda dokupić jak byłam ostatnio w Auchan... a butla się kończy :/

Miłego :*

2 komentarze:

  1. mój portfel Cię nie lubi.
    Kurcze ciągną mnie te oleje, a muszę 3 skończyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) auchanowski wystarczy na długo, osobiście do włosów nie używam olei z ZSK (te mam do twarzy), tylko właśnie takie ze spożywczaków kokosowy, winogronowy, włoski i lniany gdzieś miałam :) Polecam orzecha, naprawdę warto.
      A Twój blog odchudzi mi portfel przez zakupy kolorówkowe, jesteśmy kwita :P

      Usuń

Szablon dopasowała Karolina Gie