Beauty afternoon ;)

Przez to, że obecnie ostro czytam literaturę do pracy licencjackiej i robię różnego rodzaju prezentacje i prace na inne zajęcia mam jakoś strasznie dużo czasu, żeby dbać o siebie - bo w końcu co mi olej czy maseczka przeszkadza w czytaniu/pisaniu? A tak przynajmniej mam dwa w jednym xD

Dzisiejsze zabawy urodowe:

Włosy: w skalp wtarłam Eliksir Green Pharmacy do włosów farbowanych, długość spryskałam mgiełką proteinową (znów mi się przypomniało, że już dawno miałam opublikować tutaj na nią przepis:P), nałożyłam odżywkę Hegron i na to namaziałam oleju z orzecha włoskiego(z Auchana).
Włosy umyję później szamponem Babydream, nałożę maseczkę Gloria(testuję, testuję ;)), zrobię płukankę lnianą, wyplunkinguje i nałożę mój krem do loków ;)

Paznokcie: piszę Wam tego posta z rękawiczkami na dłoniach, bo zasmarowałam łapki maską kokosową do dłoni z Ziai, potem nałożę odżywkę do paznokci Eveline 8 w 1.

Twarz: OCM, a później peeling z kwasami owocowymi z Bingo Spa, następnie maseczka z minerałami z morza martwego z Avonu - w ramach denkowania.

Ciało nasmaruję masłem czekoladowym Eveline.

Niezależnie od tego, co sobie pomyślicie o moim marnotrawstwie czasu - to moja pasja, i tyle ;)

10 komentarzy:

  1. zawsze słyszę np. od TŻ narzekanie,że marnuję pół wolnego dnia na "jakieś głupie wypachnianie się" (dla niego balsam do ciała nie na sensu poza ładnym zapachem, ciężko przetłumaczyć, że damska skóra nie jest taka miękka sama z siebie:p).

    Ale kocham to! Tak jak Ty pewnie:)

    Może masaż do tego masełka czekoladowego? Ja ostatnio mam fazę na masaż głowy, twarzy i... ud (rower:p) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tja, mam megasuchą skórę, bez smarowania byłaby szorstka jak tarka do pięt :P

    Z masaży - nie lubię masażu głowy i twarzy, za to wszystko inne ...:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Po takiej ilości "dobroci" na włosach, moje ostentacyjnie by się na mnie wypięły i zamiast cudownie i świeżo, wyglądałyby jak tłuste strąki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak kiedyś myślałam, dopóki nie zaczęłam praktykować ;)

      Ty masz pewnie inne włosy i skórę głowy, niż ja ;)

      Usuń
  4. Też uwielbiam takie balsamowanie, nakładanie maseczek.. A jak dodatkowo kosmetyki mają ładny zapach to już w ogóle odlatuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak doczekam się wreszcie urlopu, to zrobię tak samo (no może oprócz maziania się balsamem - nie wiem dlaczego, ale tego akurat nie znoszę), fajnie mieć trochę wolnego czasu w domu, żeby zająć się sobą w całości, a nie tylko fragmentami :) Ja o tym nie myślę jak o marnotrawstwie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ahhh, uwielbiam taką pielęgnację, ale jestem jeszcze początkującą wlosomaniaczką i dopiero się uczę, mam nadzieje ze za jakis czas i moje wlosy bedą piekne,dlugie i lśniące:) a co do masła kupilam ostatnio takie czekoladowe nie pamiętam firmy, ale pachnie cudnie, jakbym kakao wcierała w skórę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Musze się zastosować do Twoich rad i zacząć nakładać balsamy na dłonie bo od ciągłego moczenia ich w wodzie z `detergentem strasznie mi się zniszczyły.Zaczęłam używać rękawiczek ale ich nie lubię:((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda z detergentem, a ja mam chemikalia :P I rękawiczek też nie trawię.
      Trzeba o łapki dbać ;)

      Usuń

Szablon dopasowała Karolina Gie