Refleksje kryzysowe

Tak, zapalona włosomaniaczka też miewa kryzysy. Bywają różne - włosy nie reagują na "dobrą" pielęgnację, albo reagują najgorzej jak mogą.

Jest jeszcze wersja dziwna - reagują za dobrze.

I wyobraźcie sobie, że mi przydarzyło się to ostatnie. Ktoś zapyta "babo, ale o co Ci chodzi?!". Już spieszę z odpowiedzią.

Włosomaniaczką jestem bity rok, moją przemianę mogłyście oglądać TUTAJ. Kondycja włosów jest superowa, sam wygląd nie pozostawia nic do życzenia, do tego włosy rosną niesamowicie szybko. Więc o co mi kurczę chodzi?

Otóż... Wizualnie włosy nie urosły mi od pół roku - chociaż długościowo osiągam już dno wanny przy myciu (po raz pierwszy w życiu). Tak, skręt umacnia mi się ciągle.
A przecież każda włosomianiaczka chciałaby widzieć przyrost :/

Ale jest też refleksja obiektywna - umocnienie skrętu powoduje optyczne zagęszczenie mojej czupryny, więc dostaję coś za coś.

Eh...

30 komentarzy:

  1. kochana, ciesz się tą kondycją włosów i loczkami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się kochana pod tym :))

      Usuń
    2. Ja również :) choć wiem, że też muszą przyjść takie momenty, bo sama tak mam...

      Usuń
  2. jakbym miała taki wybór: skręt czy długość to zdecydowanie wybrałabym to pierwsze :D a z Twoim przyrostem prędzej czy później będziesz miała i jedno i drugie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej niestety później, bo wszystko dąży u mnie do afro na łebku xD

      Usuń
  3. 1. Zrób zdjęcie swoim włosom.
    2. Popatrz teraz na nie przez minutę.

    Jeśli jeszcze raz usłyszymy chociaż jedno złe słowo wypowiedziane przeciwko Twoim włosom to złożymy się i na święta dostaniesz rózgę! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To groźba jest :P

      Ale podziałało, dzięki ;*

      Usuń
  4. podziwiam cierpliwość przy zapuszczaniu, ja teraz zapuszczam i mam jakaś makabrę na głowie po prostu...

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyobraziłam sobie Twoją przyszłość - włosy na mokro do samej ziemi, a po wyschnięciu do połowy pleców albo i mniej. Makabra. :P
    Co do umacniania skrętu - masz jakieś tajne tricki czy po prostu pielęgnacja (przez duże pe) tak działa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się mi wydaje, że po prostu moje włosy mocniej się skręcają wraz z długością.

      A pielęgnacja oczywiście pomaga ;)

      Usuń
  6. A sama to zauważyłaś że Ci nie rosną ? Ja też uważam że mi nie rosną i czasem mam ochotę rzucić to wszystko w kąt a jak TŻ mówi "to ja Ci pokaże że Ci urosły" i robi mi zdj tyłu włosów to okazuje się że coś tam rośnie, a dziwne bo włosy jak daje wszystkie do przodu za cholere nie mogą zejść poniżej biustu chyba że mi już na starość opada :D nie łam się :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Moje dzieci" też mi dziś powiedziały, że głupoty opowiadam :P

      Usuń
  7. Moja przyjaciółka jest mocno kręconowłosa i też czasami na to narzeka, ale potem obie jednego dnia zauważamy jak bardzo urosły jej włosy. Więc może widoczne efekty widać takimi rzutami ;)?

    OdpowiedzUsuń
  8. Chwilowy kryzys, jeszcze trochę i zaraz będą długie ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. takiego skrętu to jedynie pozazdrościć ! piękne włosy, a z czasem może jednak będzie widać tą długość, a włosy nie będą się mocniej skręcać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No niestety na kreconych wlosach nie widac tak przyrostu ale za to masz piekne loczki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja też ciągle to powtarzam, że jak są mokre to dopiero widzę ile urosły, a jak wyschną to się tak skręcą, że wyglądają jakby "stały w miejscu"...

    OdpowiedzUsuń
  12. To jest własnie problem kręconych włosów :( Witaj w klubie hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Marudna z Ciebie baba :)
    Ja się chętnie zamienię z Tobą na włosy, bo moje w ciągu pół roku ani nie umocniły skrętu, ani nie urosły :(
    Mama, która nie widziała mnie kilka miesięcy zapytała się, czy byłam ostatnio u fryzjera. "Tak - w listopadzie" :|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jakiegoś przyspieszacza trzeba?

      Usuń
  14. Ja też czuję, że moje coś nie chcą rosnąć, są długości do połowy pleców i dalej nie chcą iść :(

    OdpowiedzUsuń
  15. przez skręt często myslę, że włosy mi nie rosną :(

    OdpowiedzUsuń
  16. "osiągają dno wanny"- ciekawe spostrzeżenie, tak jeszcze nie mierzyłam;p
    e tam, ja probuję i próbuję i swoich zakręcić nie mogę. Zrobiłam ostatnio jak kazałaś i wyszło mi prosto- falowano- kręcone (to od spodu tylko) coś :/
    Masz piękne włosy i zgadzam się z Anweną i Carmen!:D

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie przejmuj się, prędzej czy później urosną także wizualnie, a wtedy będziesz miała przepiękną grzywę gęstych loczków i wszystkie będziemy zielone z zazdrości :)

    OdpowiedzUsuń
  18. zawsze jest tak że ty patrząc codziennie w lustro nie widzisz że są dłuższe - ale inni to widzą ! a ponadto jak zwiększa się skręt to włosy robią sie krótsze ;-) także głowa do góry ! ;-D

    OdpowiedzUsuń
  19. On nie marudz ;) Tak jak napisala MOB, inni to widze, a ze Ty nie... ja tez nie widze u siebie pewnych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczne są, zadbane są, błyszczcące są, dopieszczane... to i długie też będą :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Do kopernika na biol-chema :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wyprostuj prostownicą ;) żarcik. ja chciałabym, żeby skręt się wzmacniał, a one i tak robią, co chcą :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dopasowała Karolina Gie