Zwycięska walka z cellulitem.



Dzisiejszy temat wyniknął z wymiany zdań w mojej szkole kosmetycznej. Otóż padło pytanie do grupy, ile z nas ma cellulit. Padło hasełko, że każda z nas. Ale... ja nie mam, ani grama ;)

Ale żeby nie było tak cukierkowo - miałam oczywiście epizod z tym wrogiem, w okresie liceum. Wiadomo, wahania hormonalne, i w moim przypadku jeszcze wahania wagowe robiły swoje. Zagnieździł się na udach i wyprowadzić się nie chciał.

Pomogło mi zawijanie ciała zgodnie z zasadami drenażu limfatycznego folią spożywczą, od kostek w górę nóg. Oczywiście wcześniej - masaż szorstką gąbką/rękawicą lub peeling, na to balsam lub serum antycellulitowo-ujędrniające(moim KWC w tym wypadku jest balsam Venus z Rossmanna klik lub wszystkie sera Eveline) i dopiero na to kokonik ;) Następnie zawijałam się w koc lub kołdrę i tak leżałam od 30 minut w górę. Efekty są widoczne po 2 tygodniach, całość cellulitu zeszła mi jakoś w 2 miesiące.

A jakie są Wasze metody? Słyszałam o masażu bańką chińską, ale moje naczynka by chyba tego nie zdzierżyły.
Więcej »

Akcja ratowania dłoni



Dłonie nie są częścią ciała, z której jestem szczególnie dumna - mam małe, szerokie rączki o krótkich i dość grubych(a raczej często opuchniętych) palcach. Ale jak to u mnie - to, czego nie mogę zmienić, akceptuję ;)

Abstrahując od wyglądu... mam niesamowite "szczęście" do oparzeń. Tak więc wnętrze prawej dłoni mam dokumentnie poparzone, a w skórze na kciuku częściowo nawet nie mam czucia - ale blizn brak.
Przez te przygody oraz pracę w rękawiczkach w laboratorium skórę rąk mam(a raczej powinnam powiedzieć - miałam) przesuszoną.

Kremuję ręce ciągle, ale nie lubię tłustej warstewki zostawianej przez większość kremów. Ale znalazłam kosmetyk idealny w tej kwestii;)

Więcej »

Zabezpieczanie włosów



Czym by były moje włosy bez zabezpieczenia? Z racji ich zakręcenia - na pewno reprezentowałyby sobą książkowy przykład spuszenia ;)

Zabezpieczać można włosy na wiele sposobów:

Odżywka bez spłukiwania - spotykam się z wieloma opiniami o tym, że to kosmetyk zbędny, obciążający, przetłuszczający i w ogóle całe zło świata ;) Przyznaję, że w przedpotopowych czasach mojej ignorancji włosowej też tak uważałam, a obecnie nie wyobrażam sobie bez tego kosmetyku życia ;) Polecam serię odżywek Joanna Naturia - tanie, lekkie, a przeciwdziałają puszkowi.
Dziewczyny używają też czasem bardziej treściwych odżywek typu Isana z babassem lub Garnier Avocado - na razie nie próbuję ich w tym sposobie, bo moje kudełki można obciążyć.
Więcej »

Olejowe odkrycie poziom drugi - oliwka Babydream



Na samym początku chciałam podziękować wszystkim zaglądającym do mnie - nawet nie wiecie, jak mnie cieszą wszelkie komentarze czy rosnąca liczba wyświetleń i Was, Obserwujących ;)
Nigdy nie pomyślałabym, że będzie mnie czytać tyle osób ;)

Źródło jak widać - wizaż.pl ;)
Więcej »

Co robię urodowego, gdy mam sporo czasu.



Przyjechałam do domu, pogoda jeszcze nie pozwala na prace polowe więc miałam sporo czasu dla siebie. Ktoś już jakiś czas temu poprosił mnie, żebym napisała, jak wygląda moje domowe Spa. Ogólnie to za każdym razem inaczej ;) Ale przykładowo opiszę Wam czwartkowo/piątkowo/dzisiejszą wersję. Nie piszę o tym, co robię codziennie - na przykład OCM czy krem... ;)

Czwartek:
Peeling kwasem migdałowym 20% (10 minut), na to samorobione serum przeciwtrądzikowe, i lulu ;)

Piątek:
Włosy spryskane samorobionym serum keratynowym (przepis w blogu), po godzinie dołożone Bingo shea i 5 alg, na to oliwka Babydream - w turban i na całą noc.
Na ryjek maseczka z zieloną glinką Argiletz(30 minut).

Sobota:
Mycie włosków szamponem Babydream, maska: Bingo 40 składników aktywnych z łyżeczką amli w pudrze (40 minut), płukanka lniano-solankowa(kupiłam solankę do włosów, z lekką obawą testuję ;)), krem do rąk z Biedronki, Joanna Naturia z lnem i rumiankiem odżywka b/s.

Sporo tego ;)
Więcej »

Czym zmywać oleje?



Z racji, że spotykam się często z tym pytaniem - tutaj, na Zakręconym Forum lub u Anwen - dziś skupię się tylko na kwestii czym zmyć olejowanie z włosków. Najwięcej wątpliwości w tej kwestii mają zwykle początkujące olejowiczki ;)

Nie jestem zwolennikiem zmywania oleju mocnym szamponem z SLS, SLES i pochodnymi - zresztą nawet już o tym pisałam. Wydaje mi się, że większość dobroci, którymi uraczyłyśmy włosy zmywamy.

Oczywiście nie namawiam do całkowitego odstawienia mocnych szamponów, ja takowym myję raz na 2 tygodnie, by zmyć to, co na włosach się nadbudowało. Ale jeśli nie używacie sklepowych stylizatorów(co ja robię) czy silikonów to możliwe, że wystarczy Wam mocniejsze oczyszczenie raz na 1-1,5 miesiąca.

No więc czym zmyć te oleje w końcu?
Więcej »

Podrażnienia skóry głowy



Zaczyna się niewinnie - tu zaswędzi, tam sypnie lekko łupieżem. Aż nagle, któregoś pięknego dnia nie możemy wytrzymać od świądu.
Co może zaszkodzić statystycznej, niewrażliwej i niealergicznej skórze głowy?

- przesuszenie skalpu - często diagnozowane jako łupież, na który łatesamy Head&Shoulder czy inny Nizoral i przechodzi... niby. Bo wiele znam osób, które mówią, że po każdym innym szamponie niż przeciwłupieżowy sypią śniegiem - gdyż regularnie robią ze skóry Saharę . Pomoże - zmiana myjadła na mniej agresywne(seria Babydream z Rossmanna, Hipp czy mycie odżywką)

- jednak jesteśmy na coś uczuleni - tu ja jestem dobrym przykładem - nie jestem alergikiem, nigdy nie byłam, a dwa razy myślałam, że zedrę sobie skórę z głowy:
1. Kallos mleczny - do włosów dobry, ale umycie nim skalpu w metodzie mycia odżywką to był koszmar.
2. Szampony Advance Techniques z Avonu - nigdy więcej, nawet nic z tej serii nie kupuje, świąd taki, że sama zadrapywałam sobie skórę.
Więcej »

O puchu



Niewiele jest kobiet, które nigdy nie doświadczyły tego problemu. Puch - czyli aureolka włosów dookoła ułożonej fryzury, "lwia grzywa". Bardziej dotyczy włosów kręconych i falowanych, chociaż spacerując po ulicach widzę sporo włosów ultraprostych, ale też spuszonych. Włosy puszą się, gdy z och wnętrza ucieka woda.

Powodów tego stanu może być kilka, i można z nimi walczyć.

Włosy są zniszczone - ubytki w powierzchni włosa powodują szybszą migrację wody z włosa, co powoduje jego odkształcenie, i w efekcie puch. Pomoże - olejowanie, zmiana pielęgnacji na bardziej świadomą, przestawienie się na delikatniejsze środki do mucia włosów.
Z powodu puchu włosy kręcone często uważane są za zniszczone, co jest błędem. Moje włosy są wypieszczone, nawilżone i zdrowe, a i tak potrafią się spuszyć. Kręcony włos z natury ma nierówną powierzchnię, co jest przyczyną fizzu (puchu), ale też jest powodem powstania skrętu ;)
 Na włosach "prawie prostych" źródłem szopy może być ukochana wielu dziewczyn - prostownica. Nie będę oszukiwać - nie istnieje środek termoochronny, który ochroni nasze włosy przed temperaturą ponad 100 stopni. Decyzja należy do Was ;)
Więcej »

Odkrycie tygodnia - amla w pudrze



Naprawdę, zwykle staram się nie podniecać jakimś środkiem po dwóch użyciach, ale tym razem doznałam takiego wow, że nie sposób zostawić tego spostrzeżenia dla siebie ;)

Jeśli ktoś chce efektu pogrubienia włosów jak po cysteinie, ale bez specyficznego zapaszku, to może spróbować amli w pudrze. Dostałam ją od kuzyna z Indii wprost - domieszałam do porcji maski płaską łyżeczkę proszku i trzymałam pod folią jakąś godzinkę. Podczas samego zmywania już czułam, że będzie lepiej niż zwykle ;)

Włosy są wizualnie grubsze, bardziej uporządkowane. Na stronach internetowych można znaleźć ostrzeżenie przed przyciemnieniem włosów przy jej stosowaniu, jednak na moich blond włosach po dwóch razach zmian w kwestii koloru nie zanotowano ;)

A co do mojego planu... hmm no nie wychodzi mi, bo...:

- obcięłam pięć centymetrów ogonków przed 15 minutami :P ale fryzura od razu zyskała na wyglądzie :D
Więcej »

Nowa ja na wiosnę/lato



Najlepszym moim motywatorem jest, paradoksalnie, spadek nastroju. Dlatego też postanowiłam wypięknieć. Nie zaraz i natychmiast, bo tego zrobić się niestety nie da, ale małymi kroczkami ;)

Oto plan:

Włosy: po prostu dbam o nie nadal tak jak teraz + nie dotykam nożyczek. Cel - za biust w skręcie <3

Twarz: o zwalczę was, piekielne wągry! Metoda: kwas migdałowy raz w tygodniu (20%) + pielęgnacja jak do tej pory: OCM i moje serum + hydrolaty.

Ciało: nie ma, że boli, schudniemy i ogarniemy leciutko rozlazły brzuszek. Metoda: ograniczenie słodyczy + owijanie(na brak ruchu nie narzekam:P).
Do tego walczymy z mieszkowym zapaleniem skóry. Cel: bez kropek mimo braku słońca (bo słońce powodowało ich zniknięcie, nie wiem czemu).
Więcej »

Po dwóch mikrodermabrazjach



Przepraszam, że tak mało piszę, ale 2 szkoły i przeziębienie pozbawiły mnie weny na pewien czas. Ale już jestem :)

Testuję na sobie nadal serię mikrodermabrazji i muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona. Skóra złuszcza się nie jakoś niesamowicie, lekko tylko piórkuje. Zanieczyszczenia wychodzą na wierzch, fakt, ale po 5 dniach od zabiegu nie ma już śladu. Tym razem nie nałożyłam kwasu migdałowego zaraz po (właściwie to nie nałożyłam go do dzisiaj :P) z powodu kilku ważnych spotkań, które miałam ostatnio.

Efekty po dwóch zabiegach: na czole mam dokładnie 3 zaskórniki (przez serią miałam w każdym porze:/), wągry po obu stronach nosa i na brodzie są zmniejszone i spłycone, a te na nosie mniej widoczne (ale wydaje mi się, że z nimi mikro nie da rady, będę je jeszcze długo molestować kwasami, cóż, taki urok, ro rodzinne:/).
Więcej »

Alchemik działa - serum do cery z trądzikiem



Oto, czym smaruje mojego ryjka od jakiegoś miesiąca:

25 ml kwasu hialuronowego - żel 1%
2,5 ml aloesu zatężonego
1 ml 75% pantenolu
1 ml gliceryny
0,5 g niacyniamidu (wit. B3)
15 kropel ekstraktu przeciwtrądzikowego liposomalnego
(wszystkie produkty zakupione w Zrób Sobie Krem)

B3 rozpuszczamy w zatężonym aloesie, potem dodajemy pantenol i glicerynę, mieszamy, i to łączymy z kwasem hialuronowym. Na samym końcu wkrapiamy ekstrakt, mieszamy i gotowe ;)
Więcej »

Jak zapuściłam ładne, zdrowe paznokcie?



Paznokcie były moją bolączką dość długo - nie potrafiłam ich zapuścić, bo migiem się rozdwajały i łamały.

Po rozpoczęciu używania suplementów, o czym pisałam dwa posty temu, zauważyłam znaczącą poprawę, jednak nadal z długością było ciężko z powodu wcześniej nadmienionych problemów.

Kaśka jednak w końcu się zaparła, i wzięła za sprawę kompleksowo - w diecie przybyło galaretek, a na płytkę poszła odżywka.
Źródło: wizaż.

Więcej »

Subiektywnie i ogólnie o kosmetykach i składach.




Post ten będzie wybitnie niekonkretny, co akurat do mnie jest niepodobne :P

Pomyślmy - zapewne prawie każda z nas przeszła fascynację drogimi markowymi kosmetykami. Niektóre z nas może nawet widziały spektakularne efekty. Często przez jakiś czas...

Czytając recenzje w KWC na Wizażu bardzo często napotykam na zdanie, że na początku używania było super, a później kosmetyk przestał działać/stan nawet się pogorszył. W większości przypadków dotyczy to drogich, napakowanych silikonami produktów.

Dlatego wyjaśnię, dlaczego tak się dzieje (wg mnie).

Kosmetyk daje efekt "wow" właśnie przez napakowanie silikonami, które działają jak makeup - tuszują niedoskonałości i poprawiają wygląd. Ale w tym miejscu użyję mojego ulubionego, makabrycznego porównania: to tak jak z grobem - z zewnątrz piękny pomnik, a wewnątrz coś się rozkłada.
Więcej »
Szablon dopasowała Karolina Gie