Brat i siostra, a tak niepodobni ;)



Kocham psiaki, i obecnie mam w domu dwa małe szczeniaki, które mają 5 tygodni i w planie prawdopodobnie rozniesienie naszego domu na strzępy :P. Zrobienie im zdjęcia bez złapania było prawie niemożliwe, bo biegają i bawią się jakby miały akumulatorki w nóżkach ;).

Niestety, nie zostaną z nami (mama Misia i Czarek to wystarczający stały psi inwentarz) - piesek (o roboczym imieniu Kudłacz) wybierze się do mojej siostry, a suczka (roboczo: Piszczałka) do brata.

Grupowo zachodzimy w głowę, jakim cudem pieski z jednego miotu mogą się tak od siebie różnić, ale nic mądrego nie wymyśliliśmy ;p.

Właśnie rozwiązują mi buty, a muszę lecieć :P






Słodzizny, prawda? :D

78 komentarzy:

  1. O jakie przecudne! <3 Pieska bym wzięła na ręce, tuliła i nie puściła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam, ale one obecnie wolą się bawić - głównie ze sobą i mamą ;)

      Usuń
  2. O rety, a już miałam nadzieję, że chcesz je oddać! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hehe superowe;) kilkanaście lat temu miałam 4 maluchy (boksery) demolka w domu to mało powiedziane ;) fajnie, że masz dla nich dobre domki i będziesz je widywać..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz są żywo zainteresowane butami :P

      Usuń
  4. Słodkie są :) Kudłacz musi być taki mięciutki :)

    Nasz suczka, prawie 10 lat temu miała szczeniaki i jednego sobie wtedy zostawiliśmy :) Niezły był z nimi harmider! Na początku, jak były małe, to jeszcze dawały się jakoś opanować, ale jak już podrosły, to robimy zbiorową ucieczkę z kartonu, który był ich tymczasowym legowiskiem i wspinały się jeden po drugim, żeby tylko przeskoczyć na drugą stronę, a później biegały po całym domu/podwórku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te są na etapie, że wszystko trzeba pogryźć :P

      Usuń
  5. Ten kudłaty jaki słodki, taka puchata kulka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się kojarzy z odpustowymi pieskami na baterie :P

      Usuń
  6. Jakie śliczne, zakochałam się :D

    OdpowiedzUsuń
  7. jak byłam w podstawówce jeden chłopak mówił na mnie Piszczałka haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój znajomy ma na nazwisko Piszczałka! :d

      Usuń
  8. jest prawdopodobieństwo, że sa różne bo mają dwóch róznych ojców :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tym samym pomyslalam ale nie będę wątpić w wierność suczki :P

      Usuń
    2. Prawdopodobnie to Miśka ma "kudłaty gen", a ojciec jednak jest jeden :P

      Usuń
    3. kudłaty gen :D piękne :D

      Usuń
    4. Niestety nie ma czegoś takiego jak "kudłaty gen" ujawniający się u jednego ze szczeniaków ;) Musi być dwóch różnych ojców ;) Tym bardziej, że rodzice są podpalani a szczeniaki ani trochę ;)

      Usuń
    5. Dziś poszliśmy zapytać sąsiada o rodzicielkę Miśki, podobno była kudłata jak Czarek, więc cóż, genetyka objawiła geny babci ;)

      Usuń
    6. A, Piszczałka jest podpalana -> zdjęcia słabo to oddają. A, Czarek nie jest "ojcem" :P

      Usuń
  9. Jakie kruszynki słodkie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie takie kruszynki, swoje ważą ;)

      Usuń
  10. rozpływam się zawsze na szczeniakami, urocze oba pieski :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Teraz tak, ale chyba obydwa będą większe od Misi ;)

      Usuń
  12. cukiereczki:D każde z nich jest piękne;)

    OdpowiedzUsuń
  13. O matko jakie słodkie kluseczki <3 Faktycznie futerko zupełnie inne, widocznie wdały się w dziadków:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tego właśnie chyba doszliśmy ;)

      Usuń
  14. Urocze, zwłaszcza ten kudłacz:)

    OdpowiedzUsuń
  15. W przypadku psów (kundelków zwłaszcza) zdarza się, że szczeniaki są po różnych ojcach - stąd brak podobieństwa. Tak powiedział wet, kiedy zobaczył dzieci mojej Lil :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o tym, ale akurat ojcostwo jest pewne ;)

      Usuń
  16. Bo to Kasiu nie jest tak jak z ludźmi, że jeden plemnik zapładnia jajo i koniec kropka.
    Podobnie jak u kota ojców może być kilku ;)
    Cudne są, Kudłasz szczególnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, ale tutaj akurat prawdopodobieństwo wynosi około 5%, że jest więcej niż jeden ojciec ;)

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Na potwierdzenie Kudłacz właśnie zdemolował mi kapcie :P

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Prawda, ciężko mi będzie je oddać, mimo, że będę je często widywać...

      Usuń
  19. Przesłodkie, takie do wymiziania <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebyś wiedziała, jak lubią mizianie :P

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Prawda :D Przeszkadzają mi właśnie w pisaniu konspektu :P

      Usuń
  21. uwielbiam szczeniaki :D kiedyś mieliśmy regularnie mioty po naszym owczarku i kiedy takie 5 kulek wbiegało do ogrodu, po kwiatach nie było śladu :D co do "odmienności" dzczeniaków, to przy kundekach normalne. mój pies był czarny i mocno kudłaty, a jego dwie siostry biszkoptowe i gładkie :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  22. ojej *.* oddaj mi je , są cudne <3

    OdpowiedzUsuń
  23. jejku jakie słodziaki. Ja też chcę takie ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie wystarczy psów w schroniskach? Trzeba jeszcze hodować kolejne mieszańce, które zabierają potencjalne domy tym, które już na świecie są?
    Rozumiem jeszcze po co ludzie hodują psy rasowe, ale kundelki?
    (Sama mam kundelka w domu, ale nie wyobrażam sobie, że miałabym ją rozmnażać..)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie poradzę na to, że moje rodzeństwo nie chciało psiaka ze schroniska, tylko takiego od urodzenia wychowanego z ich małymi dziećmi.

      Szczeniaków nikomu nie podtykam, a właściciele znajdują się jeszcze przed poczęciem.

      Usuń
    2. przecież w schronisku są też szczeniaki.
      Naprawdę warto mnożyć kolejne kundelki?

      Jak chcesz prowadzić hodowlę to kup sobie rasowca, prowadź go na wystawy i jak zdobędziesz uprawnienia to rozmnóż go. Rozmnażanie kundelków jest bezsensowne. Tyle psiego nieszczęścia na świecie.

      Usuń
  25. Słodziaki, choć ten bardziej kudłaty słodszy ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dopasowała Karolina Gie