Niebiesko-kropkowy zawrót głowy ;)



Brokaty - to absolutnie to, co na równi z wykończeniem piaskowym najbardziej pociąga mnie w lakierach. Gdy zostałam na Wizażu pokuszona kropkowymi lakierami Delii wiedziałam, że przynajmniej kilka z nich musi wpaść w moje łapki :P.

Delia Coral Prosilk Nr MO6 to chmurno-niebieska baza z zatopionym w niej różnokolorowym i różnokształtnym brokatem. Z racji doświadczenia wiedziałam, że bez bazy: a) utrudnię sobie znakomicie późniejsze zmywanie, b) będę musiała nałożyć chyba pierdyliard warstw, by pozbyć się nielubianego przeze mnie półprzeźroczystego efektu. Nałożyłam więc pod niego jedną warstwę niebieskiego, matowego lakieru Claire's (bardzo dobrze kryje, ale jego wykończenie mnie nie przekonuje) i warstwę kropek. Całość wyschła przyzwoicie szybko.


Efekt bardzo mi się podoba, nie jest przesadzony, w zasadzie to takie... dziewczęce ;). Po 3 dniach zaczęły mi odpadać drobinki brokatu, więc całość zmyłam - było trochę ciężej niż w przypadku kremów, ale nie musiałam mieć dłutka w robocie :P.

11ml kosztuje 5-8zł, w zależności od miejsca (niestety, edycja limitowana: ich dostępność jest bardzo ograniczona :/).

Jak się Wam takie połączenie podoba? ;) <hahaha, na zdjęciach mam upaćkany kciuk, teraz zauważyłam xD>




30 komentarzy:

  1. też mam kilka podobnych lakierów, ale rzadko je używam, bo nie mam cierpliwości to zmywania ich :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie :) Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się to połączenie, dzisiaj zmywam swoją biało- czerwoną flagę z paznokci, więc coś wykombinuję :D

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ładnie ozdobione paznokcie

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię malowanych paznokci, ale to wygląda nawet nie najgorzej jak na mój specyficzny gust :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyśmy wszyscy mieli ten sam gust to świat byłby nudny bardzo ;)

      Usuń
  6. Jest fajnie, tak bardzo delikatnie. Ja dziś będę oddłutowywać złoty piasek z Lovely. Albo namaczać, ale wyobraźnia widzi mnie z dłutkiem i młoteczkiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zdarzyło mi się jeszcze oddłutowanie piaska xD

      Usuń
    2. Dziś właśnie usuwałam, obyło się bez dłuta, wystarczyło namaczanie i to bez folii :D

      Usuń
  7. mam podobny lakier z Golden Rose i nigdy nie wiem z czym go połączyć bo nie lubię jednego koloru na paznokciach zwłaszcza jeśli jest to niebieski :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądają super ale ja nienawidzę zmywania tych ozdóbek.

    OdpowiedzUsuń
  9. Slicznie się prezentują takie paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Katarzyno, czy można Twoim zdaniem wykorzystać Amlę w pudrze po terminie ważności? termin upłynął jakoś na początku lipca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej możesz wykorzystać, ale nie na skórę, tylko na samą długość włosa ;)

      Usuń
    2. Może warto też powąchać mieszankę już z wodą, czy nie zmieniła zapachu, powinna być śliwka z agrestem, trochę błotnista. W amli raczej dobro ucieka, niż zło się rozwija, ale warto być czujnym :)

      Usuń
    3. Jak pachnie taka mieszanka? Aż pomieszałam swoją i cóż, koło śliwki i agrestu to nie leżało xD

      Usuń
  11. ładniutko, ale nie lubię niebieskich paznokci :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gust jak wiadomo to sprawa indywidualna ;)

      Usuń
  12. Ładnie to wygląda na pazurkach :) Nie myślałaś o tym, żeby dodawać do takich postów również zdjęcie samego lakieru? Jestem bardzo wzrokowcem i często się zachwycę jakimś lakierem, a potem nie wiem czego szukać na półkach drogerii :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się, mam jeszcze trochę zdjęć bezlakierowych, potem zadbam o to ;)

      Usuń
    2. Super, bardzo się cieszę :) pozdrawiam ciepło

      Usuń
  13. fajnie to wygląda ale właśnie problem zmywania.....moje cały czas leżą na półce bo jak pomyśle o zmywaniu to aż mam dreszcze;)
    rozmaitowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon dopasowała Karolina Gie