Czym podcinam włosy?

Krótki urlop od bloga naprawdę dobrze mi zrobił, ale wracam już, bardzo stęskniona :D.

Jak wiecie obecnie nie podcinam już włosów sama. Chodzę do fryzjera, który nadaje moim kudełkom odpowiedni kształt, cieniuje je i stopniuje. Sama nie mam na tyle zdolności manualnych, by obciąć włosy inaczej niż na prosto :P. Jednak bardzo długo podcinałam końce w domu, a obecnie obcinam włosy moim bratanicom. 

Czego używam do tego celu (już od kilku lat)?

Myślę, że będzie to dla wielu z Was zaskoczenie i być może kontrowersyjny wybór, ale... używam zwykłych nożyczek do papieru, kosztujących 4-5zł i używanych jedynie do włosów. Do tej pory miałam dwa egzemplarze, bo jeden... zgubiłam :P.


Swego czasu bardzo popularne były nożyczki do włosów z Rossmanna, jednak zdania na ten temat były tak podzielone, że nie zdecydowałam się na nie. Jaguary były dla mnie za drogie... jak na tak rzadkie używanie :P.

Pierwsze podejście do cięcia nożyczkami do papieru było bardzo ostrożne, ale w końcu "włosy nie ręka, odrosną" ;).  Pozbyłam się jednego centymetra końcówek i uparcie obserwowałam, czy nie zauważę białych kropek czy rozdwojeń. Nic takiego nie zarejestrowałam przy cięciu co kilka miesięcy ;).

Obecnie tymi nożyczkami traktuję długie włosy moich bratanic co około 4-6 miesięcy (mniej odporne od moich niskoporów) i również żadna z nas nie zauważyła szybszego "miotłowania" się końcówek. Ilości eksterminowanych końcówek są różne - od 0,5-1cm mocnego skrócenia fryzury o jakieś 25cm (u mojej bratanicy).

Myślę, że warto spróbować tej "budżetowej" wersji nożyczek do włosów dla osób podcinających się w domu, bo naprawdę można bardzo dobrze trafić z zakupem. Poza tym gdyby egzemplarz był zbyt tępy - zawsze możemy kupić inny, a 0,5-1cm włosów na testy nie jest niczym strasznym ;). Myślę, że nie będę szukać niczego innego ;).

Czym podcinacie swoje włosy? U fryzjera, w domu, w ogóle? ;)

loading...

42 komentarze:

  1. Ja mimo wszystko wolę klasyczne nożyczki fryzjerskie. =)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uważam, że wydawanie majątku na nożyczki do podcinania w domu to przesada, ale również uważam za przesadę używanie przez moich domowników wiekowych wręcz (kilkunastoletnich), do reszty stępionych nożyczek dosłownie do wszystkiego :O
    Ja podcinam swoje nożyczkami (niby) fryzjerskimi z allegro za 10 zł i jestem zadowolona - ładnie i ostro tną, nie pozostawiają "białej kulki", nic więcej mi do szczęścia nie potrzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nie chodzę do fryzjera bo oni nie wiedza co to centymetry , biorę miarkę krawiecką , zaznacza mi koleżanka (tak ja ja krawcowa) z dokładnością co do milimetra na plecach żądaną długość do której podcinamy i obcina mi moimi nożyczkami które kupił mi znajomy fryzjer w Holandii , używam ich tylko do włosów i jak na razie tylko swoich od ładnych kilku lat co 2 miesiące , kosztowały coś koło 15e , teraz dobry czas do podcinania włosów 9-10-11 września według kalendarza księżycowego ;) zamierzamy podciąć na 77cm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy znaleźć dobrego, który wie, co to centymetry ;)

      O nie, w przesądy się nie bawię ;)

      Usuń
  4. ja mam te fryzjerskie z rossmana, kosztowaly kolo 15zl chyba i uwazam ze warto je kupic.
    uzywam do grzywki u corki i jej koncowek, pilnuje zeby nikt ich nie podbieral do innych celow i jestem z nich zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam na ich temat bardzo różne opinie ;)

      Usuń
  5. JA staram sie co pol roku ufryzjera, ostatni raz bylam w styczniu a pojde w pazdzierniku wiec to dugie pol roku. Czasem w domu Jaguarem a wlosy i tak podatne sa na rozdwajanie ;(((( totez nozyczki cudow nie zrobia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się teraz zastanawiam, czy nie przedłużyć czasu między cięciami ;)

      Usuń
  6. Mam taki problem... Kupiłam szampon do włosów z firmy BIO IQ. Pierwszy raz myłam nim włosy i muszę stwierdzić, że ma bardzo lejącą się konsystencję (prawie spływa z dłoni) i ledwo co się pieni. Zastanawiam się jak tym czymś mam zmyć oleje z włosów? Co zrobić żeby szampon mocniej się pienił? Będę wdzięczna za rady...

    OdpowiedzUsuń
  7. U fryzjera, chociaż przerażają mnie ceny. W większości salonów proste podcięcie 2 cm końcówek to 50-70 zł, jak za normalne cięcie na długich włosach :/
    Ale jednak sama się trochę boję, bo małe mam zdolności manualne, a lubię kształt U :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za podpięcie takiej długości płacę 5 zł... Ale chodzę do fryzjera w mniejszej miejscowości.

      Usuń
    2. u mnie bierze za podcięcie końcówek 15zł :)

      Usuń
    3. no właśnie mi się też wydaje że to jest to , w czym większym mieście i czym "extra" salon tym i ich ceny są bardziej kosmiczne , na samo podcięcie nie potrzeba renomowanego salonu , znajdź jakiegoś "małego" fryzjera cena będzie niższa , ja mieszkam w niespełna 50tysiecznym mieście u nas sie płaci jakieś parenaście złotych ;)

      Usuń
    4. Ja płacę właśnie 70 - kilka złotych co 3 miesiące, ale uważam, że włosy jednak ciągle mam na widoku i chcę być pewna efektu ;)

      Usuń
  8. Mi podcina narzeczony :) Na prosto, więc to żadna filozofia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed pierwszą próbą chyba wszyscy mają takie obawy ;)

      Usuń
  10. Podcinam sama, nożyczkami z rossmana, ostatnio nawet próbowałam cieniowania:D ale w sumie Twój pomysł jest wart uwagi, no bo czym różnią się takie pseudo fryzjerskie nożyczki od zwykłych? Najważniejsze, by były ostre :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja używam tylko maszynki. Nie dla tego, że uważam, że "włosy będą mi się rozdwajać, od zwykłych nożyczek" tylko... Po prostu jest szybciej i prościej i wygodniej :P Zwykle robi to moja babcia (ma "dobre oko" do tego) i zajmuje to około 2-3 minut ;)
    Jedynie sprzątanie... No cóż :P Zajmuje więcej czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś na dziewczynach spróbuję maszynki dla porównania :D

      Usuń
  12. Też ich używałam, ale już się stępiły:)

    OdpowiedzUsuń
  13. mi przez lata podcinała mama, nożyczkami do papieru. a od ponad roku robię to sama nożyczkami Donegala, jestem z nich bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podcinam włosy u fryzjera :) Przy czym bardzo dosadnie zaznaczam, że nie chcę degażówek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto też pamiętać o tym, że ostre degażówki także nie robią krzywdy włosom.

      Tyle, że o ich ostrość rzadko się dba -.-

      Usuń
  15. ja caly czas szukam dobrych nozyczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie;/ kuszą mnie właśnie z Rossmanna, ale tak 50/50 opinii z tego, co widze

      Usuń
  16. Ja podcinam sama w domu od kilku lat, a wcześniej podcinała mi mama.
    Miałam kiedyś fryzjerskie nożyczki, ale zostały użyte do niewłosowych celów podczas remontu, bo innych nie mogłam znaleźć i potem właśnie kupiłam takie do papieru. Użyłam je już kilka razy i też nie widzę, żeby zrobiły moim włosom coś złego, końcówki nie rozdwajają się od nich, ale też je regularnie podcinam, co 3-4 miesiące, bo nie zapuszczam, tylko się trzymam obecnej długości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że u kogoś innego też się ten sprzęt sprawdza ;)

      Usuń
  17. Czyli z tego wynika, że domniemana konieczność kupna fryzjerskich nożyczek to tylko kolejny blogowy szał, który miał jedynie nabić kieszenie sprzedawców? I tak najbardziej rozwaliła mnie na pewnym blogu akcja "testujemy kallosy" ogłoszona dawno po tym, jak Kallosy stały się popularne. W dodatku napisane to było tak sztucznie, że na pierwszy rzut oka widać, że tę całą akcję zasponsorowała firma... Czytając blogi trzeba się uodpornić na tego typu rzeczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akcja "testujemy kallosy" na blogu anwen była decyzją czytelników. Ania proponowała czy zrobić akcje regularnego używania masek czy testowania kallosów ze względu na ich niska cenę i duży wybór.

      Usuń
    2. i tak na jedno wychodzi, bo kallosy są najbardziej ekonomiczne :p

      Usuń
    3. Nie szukajmy spisku. Mnie po prostu było hm, żal kasy na jaguary, bo używałabym ich rzadko ;)

      Usuń

Szablon dopasowała Karolina Gie