Dlaczego nie noszę dobrze dopasowanych staników?



Jakiś czas temu pokazywałam Wam moje zdobycze przywiezione z Drezna (konkretnie ze sklepu Primark). Wiele z Was w mailach i wiadomościach na FB zwróciło uwagę na bieliznę, konkretnie na widoczne poniżej zdjęcie. Zasugerowałyście mi zainteresowanie się tym, jaki naprawdę noszę rozmiar ;). Postanowiłam napisać ten post, ponieważ może któraś z Was ma podobny problem jak ja. A wsparcie jest zawsze w cenie ;).



Swego czasu bardzo interesowałam się tą tematyką bo chciałam, żeby mój niewielki biust wyglądał jak najlepiej i by z czasem nie działo się z nim nic złego ;). By zacząć historię od samego początku muszę nadmienić, że znam swój dobrze dobrany rozmiar stanika. Jest nim 65DD i ba, posiadam nawet w swojej bieliźnianej kolekcji dwa idealnie leżące biustonosze w tym rozmiarze. Niestety ich nie noszę. Dlaczego?

Organizm powiedział "nie" dobrze dobranej bieliźnie z niskim obwodem pod biustem - tak najkrócej można streścić sytuację. Po założeniu 65-tki pod biustem do 30-60 minut jest mi po prostu słabo, miewam nawet lekkie zawroty głowy. Problem występuje również przy 70-tkach, jest jednak mniej nasilony. Rozpięcie/zdjęcie/zmiana stanika niweluje problem jak ręką odjął :p.

Czy któraś z Was cierpiała na taki problem? Kilka brafitterek (po przedstawieniu problemu) patrzyło na mnie z wyrazem twarzy "E, zdziwia pewnie". Tylko jedna faktycznie powiedziała, że zdarzają się sporadycznie kobiety, które nie mogą mieć tak niskiego obwodu, jak "nakazuje sztuka". Nawet zagłębiłam się w diagnostykę krążeniowo-sercową, jednak nic niepokojącego nie znaleziono. 

Ot, taka moja uroda ;). Pozostaje mi się cieszyć z niewielkiegu biustu, bardziej odpornego na grawitację :P. 75tki pod biustem leżą dobrze i wcale nie bardzo luźno (oczywiście w moim odczuciu), dlatego też noszę rozmiar 75C. "Bazarowy", ale u mnie się sprawdza ;).

Niemniej jednak każdej kobiecie polecam przygodę z dobrze dobraną bielizną - to naprawdę może zmienić jakość życia ;). Ja jestem po prostu klinicznym przypadkiem :P.

Nosicie dobrze dobrane staniki? A może planujecie takie przymiarki lub zakup? Opowiedzcie o swoich doświadczeniach ;)
loading...

101 komentarzy:

  1. Ja mam spory biust i od kiedy zaczęłam nosić dobrze dobrany biustonosz mój komfort życia poprawił się o 180 stopni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam wiele takich przypadków, bardzo się cieszę ;)

      Usuń
  2. Jeżeli bez fazy "przejściowej" - czyli od złego obwodu od razu wskoczyłaś w swój prawidłowy rozmiar, to wcale się nie dziwię reakcji organizmu :) . Mnie przejście na prawidłowy rozmiar zajęło prawie rok. Wiele kobiet ma z takim przejściem problem - od za ciasnych obwodów, uciskających mostków, obtartych pach po siniaki na mostku czy czerwone pręgi na ramionach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie te zabawy (w międzyczasie z 70tkami) trwały ponad pół roku i cóż, nie stać mnie na znoszenie tych efektów. Wolę już te moje niedobrane ;)

      Usuń
    2. Niestety pierwsze wydatki na te dobre biustonosze bardzo zniechęcają. Ja jak zaczynałam były chyba ze dwa sklepy i to internetowe, kupowałam głównie w Anglii na wyprzedażach bo wtedy stanik wychodził po jakieś 30-40 zł a nie 200 zł

      Usuń
    3. Akurat nie chodziło mi o względy ekonomicznie totalnie, tylko o to, że "nie stać mnie" na bycie wiecznie niedysponowaną. I tak za długo to znosiłam ;)

      Usuń
  3. U mnie jest ten sam problem dlatego też wybieram takie staniki, w których czuję się swobodnie. Szkoda tylko, że rozmiarówki nie są sobie równe :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten problem też czasami odczuwam -.-

      Usuń
  4. Nigdy nie mogłam sobie kupić dobrego biustonosza... Mieszkam w takiej dziurze, że poza tymi chodliwymi rozmiarami czyli 75B ciężko było kupić coś innego. Jak miseczka dobra, to pod cyckami za luźny i tak zawsze... Ale ciąża skutecznie zwiększyła mój obwód i zakupy stały się łatwiejsze. xD

    Pozdrawiam. :D

    PS. Mam w domu wydaje mi się ciekawy szampon i odżywkę. Podam składy. Prosiłabym o ocenę.

    Odżywka: Aqua, Cetyl Alcohol and Stearalkonium Chloride and PEG-20 Stearate, Hydrolized Keratin, Persea Gratissima (Avocado) Fruit Oil, Pelargonium Graveolens Oil, Citrus Aurantium Amara Oil, Citrus Medica Limonium Oil, Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) Leaf Oil, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate

    Szampon: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betamine, Propylene Glycol, Coco Glucoside, Glyceryl Oleate, Polyquaternium-7, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Styrene/Acrylates Copolymer, Hydrolyzed Keratin, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Chamomilla Recutita Flower Extract, Parfum, Citric Acid, Tetrasodium EDTA, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I 75C ciężko kupić, wierz mi - głównie korzystam z systemu wysyłkowego xD

      Na przyszłość prosiłabym o nazwy ;) Odżywka wygląda bardzo ciekawie - jest produktem proteinowymi ze sporym dodatkiem oleju z awokado i olejków eterycznych. Co dziwne (bo ogólnie jestem przeciw :P) pokusiłabym się o położenie jej na skórę głowy. Oczywiście po wykonaniu próby uczuleniowej ;). Należy uważać na ryzyko przeproteinowania.

      Szampon jest dość standardowy, z filmformerem do kompletu i sporą dawką keratyny ;).

      Usuń
    2. Dziękuję za analizę i wyrozumiałość. :D
      Nazwy specjalnie nie podałam- nie chciałam żeby wpłynęło to na opinię. Taki malutki podstępik. Mam psa rasy Shih-Tzu. Jest oczkiem w głowie mojej mamy a szampony i odżywki dla niego sporo kosztują (w stosunku do ich objętości). Ta rasa nie ma futra tylko włosy a ich skóra jest delikatna i stąd moja ciekawość co do jego kosmetyków, bo też w składzie nie doczytałam się niczego innego niż w naszych produktach do włosów, a chciałam zaczerpnąć opinii eksperta... :D
      Szampon i odżywka firmy OverZoo dedykowane dla rasy.
      Wydaje mi się to całkiem zabawne. xD

      Paro

      Usuń
    3. Tak się poniekąd spodziewałam ;) W takim wypadku sprawdziłabym pH obu produktów przed użyciem dodatkowo ;)

      Usuń
    4. Tymi magicznymi paseczkami zmieniającymi kolor?:D

      Czy wynik jakoś znacząco wpłynie na ich ewentualne działanie na ludzkich włosach? Bo włosy pupila po tym zestawie są naprawdę śliczne i miękkie jak wata.:D

      Usuń
    5. Wiesz, włosy to nic - chodzi o reakcję skóry. Zbyt wysokie pH może spowodować chociażby wypadanie włosów ;)

      Usuń
  5. Błagam, 75C to nie jest wcale mały biust. Najeżam się zawsze, jak widzę coś takiego...

    Ja nie noszę dobrze dobranego biustonosza z innego powodu. Moim idealnym rozmiarem jest 60B/60C, czyli coś, co istnieje tylko w teorii, a w praktyce nigdzie nie można tego kupić. (I tak, to jest mały biust, a nie jakieś 75C). 65 to ja się mogę owinąć dwa razy... jak żyć :-(

    Amelka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemiłosiernie mnie wkurzało zawsze spojrzenie sprzedających bab: Coooo? 65 w obwodzie? Ten będzie dobry! (na metce 75 xD).

      K.

      Usuń
    2. Wiesz, to wszystko zależy od całościowej budowy ciała. Mam sporą klatkę, szerokie ramiona i mój biust naprawdę wygląda, jakby go nie było xD

      Taaa, u mnie na miskę C też tak reagują (że za duża :P)

      Usuń
    3. Z niskobudżetówek polecam Cubus - mają taką rozmiarówkę (sama tam kupuję:D). Z trochę wyższej półki - Esotiq. Obie opcje mają bieliznę dobrej jakości, ładne wzory. :)

      Usuń
  6. Ja mam niestety problem z "puchnięciem" czyli pomimo, że mam stanik w obwodzie i miseczce dobrany dobrze, to po całym dniu chodzenia w takim staniku mam odciśnięty materiał pod piersiami :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedna, długo się to utrzymuje?

      Usuń
    2. Spróbuj może biustonosz z silikonowymi fiszbinami :)

      Usuń
  7. moim idealnym rozmiarem jest coś około 65D/65DD, ale niestety zazwyczaj takie staniki są szalenie drogie i zwyczajnie mnie na nie nie stać. z kolei w sklepach typu New Yorker czy H&M wszystko zaczyna się od 75 i jest zdecydowanie za luźne, pasek podjeżdża mi na łopatki, a ramiączka są cienkie i nie utrzymują dobrze biustu. najlepiej dobrane staniki do tej pory kupiłam w Auchanie za 20zł w rozmiarach 70D i 70DD, lekko luźnawe, ale miseczki leżą dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz w okolicy, to rozejrzyj się w Cubusie. U nich rozmiarówka zaczyna się od 60A. Oczywiście zależy od dostawy, ale sama mam parę staniczków 60-65 właśnie stamtąd. ;)

      Usuń
    2. I ja do Cubusa podejdę ;)

      Usuń
  8. Ale to przecież o to chodzi, żeby nosić to, co pasuje i dobrze kształtuje, a nie to, co wychodzi z tabelki.
    Nie musisz się dusić obwodem, bo ktoś powiedział, że koniecznie musisz mieć obwód 65.
    Ważne, żeby obwód nie latał po plecach i żeby fiszbiny nie wjeżdżały na biust. Czy rozmiar jest "bazarowy" czy "uświadomiony", to akurat jest najmniej ważne. Swoją drogą - widziałam kilka dobrze dobranych 75B :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja bym chetnie zamienila rozmiary z 75C na 65 dd ;d moje staniki nadaja sie tylko do wymiany ale brak mi czasu na to ;x ale wydaje mi sie ze odkrylam juz "sposob" na dobranie stanika dla siebie

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój problem to właśnie dobieranie stanika :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co stanowi największy problem? Obwód, miska, coś innego?

      Usuń
  11. Miałam podobny problem, ale zaczęłam używać przedłużek do staników. Kupuję biustonosz wg teoretycznie idealnego rozmiaru, który jeśli mi odpowiada przy przymiarce - jest bardzo dopasowany, potem już podczas codziennego noszenia wpinam przedłużkę i tak od największego rozstawu do czasu, aż nie jest mi potrzeba wcale.

    A zwróciłaś uwagę na fazę cyklu, ja często w drugiej połowie mam dni z podobnymi odczuciami... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie wredne myślenie, że stanik dobrze dopasowany przedłużek nie potrzebuje... :P I raczej się z tego nie wyleczę, ale tak też noszę te dwa egzemplarze 65.

      Wielkość mojego biustu nie koreluje z fazą cyklu, o dziwo ;)

      Usuń
  12. Tak to właśnie jest z tymi doborami staników, też nie zawsze dobry zakupię, chociaż niby rozmiar powinien dobrze pasować...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jednak najważniejsze jest przymierzanie i codzienne noszenie ;)

      Usuń
  13. Ja noszę tylko i wyłącznie dobrze dobrane staniki, bo w normalnych sklepach nie mam szans nic na siebie kupić - mały obwód, duża miska. Dodając, że lubię być dobrze ściśnięta, nie mam wyboru :) Nie słyszałam nigdy o takiej przypadłości jaką masz, ale przecież to nasze samopoczucie jest najważniejsze i jeśli robi Ci się słabo, to nie warto się męczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Polecam zainteresowanie się stanikami M&S. Dla tych o małych biustach naprawdę fajna sprawa (te z większymi i tak mają sporo sklepów specjalnie dla nich). Jedne z najwygodniejszych staników jakie znam, a rozmiarówka jest bardzo szeroka (nawet są wersje dla nastolatek). I są stosunkowo tanie (nawet gdy polowałam na allegro 25-30 zł za 1 wychodziło) a niektóre mam 2-3 lata i nie ma znimi problemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeden, ale akurat w swoim rozmiarze "niedobranym" 75C i lubię ;)

      Usuń
  15. Uważam że bielizna musi być przede wszystkim wygodna a dopasowanie gra już mniejszą rolę. U mnie z rozmiarami jest różnie, zawsze staram się przez zakupem przymierzyć biustonosz. Też miałam podobne sytuacje, i biustonosz za bardzo uciskał o dziwo miały na to wpływ różne rzecz- pogodna, zbliżająca się miesiączka itp. Dlatego lubię wybierać takie, które mają dużo ząbków i można zmniejszyć lub zwiększyć ich rozmiar

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym uniknęła tej wtopy zakupowej ze stanikami 65, gdybym miała je na sobie przed zakupem przez pół godziny, ale na to szans nie ma ;)

      Usuń
  16. Moja mama jest osobą która nie może nosić ściślej dobranych staników. Mówi, że robi się jej duszno i nie może oddychać. Nie ma siły żeby założyła coś mniejszego niż 75. Więc nie jesteś sama :)

    Ja za to się zastanawiałam, i niestety nie znalazłam nic na ten temat, czy ciasne obwody mogą wpłynąć na kształt żeber. I nie mówię o za ciasnych a po prostu 65 gdy z wyliczeń jest 60.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba na odwrót: o 60 gdy z wyliczeń jest 65 ;)

      Usuń
  17. A myślałam, że to ja jestem dziwna, a tutaj się okazuje, że jest nas już dwie. Mój organizm tak samo reaguje na dobrze dobrany biustonosz (65F), nie potrafiłam ustać, oddychać, zawroty głowy, stany przedomdleniowe, po prostu nie mogłam normalnie żyć. Przerzuciłam się na biustonosz 75C, jakoś żyć się dało, ale obwód był za duży, w ogóle nie trzymał się. Zimą przerzuciłam się na biustonosze sportowe, te dają spokojnie oddychać, a teraz noszę 70C (nie firmowy) i też jest ok. Podobnie jak Ty, zastanawiałam się, czy to problem z krążeniem czy może astma przyczyniła się dodatkowo do problemu z utratą świadomości, ale do teraz nie znam odpowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet się przebadałam, więc wiem, że to nie względy zdrowotne były ;)

      Usuń
  18. Ja mam dość obfity biust, więc dobrze dobrana bielizna to podstawa :D Choć z rozmiarami to różnie bywa- każdy sklep/firma ma własne oznaczenia. Także mimo wszystko staram się mierzyć biustonosz przed zakupem. Kiedyś brałam, tak na oko i nie wychodziło mi to na dobre- a to za duży, a to za mały...a kasa wydana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mierzę przed zakupem, nie licząc oczywiście zakupów w sieci ;)

      Usuń
  19. To chyba ja też mam ten problem. Powinno być 65 a może nawet 60 pod, miski nie jestem w stanie od lat dobrze dobrać wg tabel, kiedyś A, potem B, a teraz już i C wydaje się być źle dobrane - mam maluszki, ale one mają, jakby to nazwać - dużą średnicę? Niskie pagórki? :D :D :D Po rpostu kupując kolejny stanik spędzam ze dwie godziny na mierzeniu, w miarę daję radę z M&S.
    Za ciasny stanik i się duszę! Aż tak, że zdarzało mi się zdejmować, bo "zbroja" nie dawała mi żyć.

    OdpowiedzUsuń
  20. też 75 C noszę. ale to sama na oko wyczuwam tak :P pewnie brafiterka co innego by powiedziała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wybrałam ten rozmiar po własnych odczuciach xD

      Usuń
  21. mam to samo. Nie dość, że w "idealnie dobranym" staniku czuję się źle bo wyglądam jak gwiazdka porno (mam dość spory biust, który dodatkowo uwidoczniony w takim staniku wygląda jak sztuczny...), to jeszcze czerwone pręgi nie schodzą z ciała czasem aż do rana, bolą mnie żebra i oddycha mi się gorzej. Wydaje mi się, że może dobieranie staników jest dobre dla zdesperowanych kobiet pragnących wizualnie większego biustu, dla mnie i dla wrażliwców taki jak Ty to porażka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie generalizowałabym aż tak - dobrze dobrane w teorii staniki jednym pasują bardziej, innym mniej i my należymy do tej drugiej grupy ;)

      Usuń
  22. Ja zawsze staram się dopierać stanik wg porad wyczytanych w internecie, ale nie jestem pewna, czy robię wszystko dobrze, dlatego chcę się umówić z brafitterką :) Czasami miewam też podobny problem, jak Ty (w niektórych stanikach), ale większy obwód odpada, okropnie niekomfortowo się wtedy czuję. A też nie jest aż tak źle, bo nie mdleję, ani nic, więc wolę to jakoś przemęczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tylko nadzieję, że trafisz na ludzką brafitterkę, która dużo już widziała ;)

      Usuń
  23. Denerwują mnie Panie Znawczynie, bo ja często zauważam "nietypowe" zjawiska i zawsze mają taki wyraz twarzy, jakbym przyszła i pisała powieść science-fiction, tym bardziej, że zanim coś powiem, myślę sto razy czy mam rację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nietypowych zjawisk w przypadku żywych organizmów jest sporo i dlatego staram się nie generalizować ;)

      Usuń
  24. U mnie założenie idealnie dopasowanego stanika kończy się niestety bolesnymi otarciami na wysokości obwodu, kiedyś wręcz do krwi. Dlatego noszę stanik większy niz powinnam, za to wygodny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś.. to pewnie w czasach kiedy dobierano za ciasne obwody..

      Usuń
  25. A może trafiłaś po prostu na takie staniki? Rozmiar rozmiarowi nie równy. Jedne są bardziej rozciągliwe i 65 mógłby być dobry, a inne mniej i z tych pasować będzie 75. Łatwo można zauważyć, że tańsze staniki są zazwyczaj ciaśniejsze (choć zdarzają się też takie dobrej jakości, z których powinno wybierać się większy obwód). Sama noszę 65 przy 73 cm w klatce piersiowej i się nie duszę. Za to pewnego razu będąc "u chińczyka" z ciekawości przyłożyłam do siebie stanik z obwodem bodajże 80 i byłby na mnie ciasny :P Dlatego swój "poprawny" rozmiar warto znać, ale nie wolno ufać każdemu stanikowi o takim rozmiarze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może, dlatego lubię 75tki szczególnie ;)

      Usuń
    2. może to była francuska rozmiarówka? tam 80 to nasze 65. :)

      Usuń
  26. Codzienna bielizna i buty muszą być przede wszystkim wygodne, bo inaczej nie da się funkcjonować :) Ja przez kilka lat nosiłam dobrze dobrane staniki 65 w obwodzie, a potem "odkryłam", że te mniej rozciągliwe 70-tki leżą wygodniej, są tańsze i zdecydowanie bardziej dostępne, więc ostatnio sięgam po nie mój rozmiar. Zwłaszcza, że rozmiar rozmiarowi nie równy i niektóre moje 65-tki mają więcej cm niż 70-tki.

    OdpowiedzUsuń
  27. Rozmiarówka biustonoszy w Primarku jest szalona, trzeba mierzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam bardzo mały biust, ale że obwód pod nim nie jest najmniejszy, problem zakupu stanika jest umiarkowany. Na moje 73-74 cm pod biustem i 83 w biuście dobrze pasują wszelkie 70B z H&M. Mam też jeden stanik od Ewy Michalak, ale pomna porad co do obwodu kupiłam 70A od razu z przedłużką. Wielkie szczeście, że to zrobiłam, bo bez niej bym się nie zapięła, a juz rozmiar 75A miałby za dużą miskę, 75AA nawet nie było. W ogóle dla mnie to dość zabawne, że wszystkie kobiety w mojej rodzinie uważane są za niezwykle szczupłe, a po pogonieniu z centymetrem krawieckim, żadna z nas nie zeszła by poniżej obwodu 70. Zastanawiam się, jak wygląda taka szczupłość przy 60tce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, chyba postrzeganie budowy ciała zależy od całościowego oglądu sylwetki ;)

      Usuń
  29. Ja nie mam wyboru i muszę nosić dobrze dobrany stanik. Jak tylko biust mi się pojawił, a niestety ma spory w porównaniu do reszty ciała cierpiałam w "bazarkowych" stanikach, więc szybko zainteresowałam się idealnym rozmiarem. Mam rozmiar 65 FF, ale nie przeszkadza mi ten obwód w stanikach na co dzień. Ale gdy przymierzyłam sportowy z 65 w obwodzie nie dałam rady wziąć oddechu, więc rozumiem Twoje odczucia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja takiego dobrze dobranego stanika jako tako nie odczuwam jako ucisk, ale sam organizm widać go czuje xD

      Usuń
  30. Wszędzie słychać że kobiety źle dobierają staniki, ale często w sklepach nie ma wystarczającej rozmiarowki. Powinnam nosić stanik 60 C a takiego jeszcze nie znalazłam. Udało mi się dorwać 65 C za 135 zł a dla mnie to dość duża kwota. Nie było też żadnego wyboru miedzy kolorami, wzorami. Chyba będę musiała jechać do większego miasta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 60 w ogóle chyba dość ciężko kupić -.-

      Usuń
  31. Hej :) moim zdaniem to kwestia pojemności klatki piersiowej. Ja mam 73 cm pod biustem i pewnie większość sugerowałaby mi obwód 70 lub nawet 65, a ja noszę 75 lub nawet 80. I wcale nie jest mi za luźno - noszę tzw. "uświadomione" staniki. A wszystko dlatego, że moja klatka piersiowa bardzo się rozszerza podczas wdechu :P W przypadku mniejszego obwodu, mam wrażenie, że biustonosz zaraz mnie przepiłuje na pół :P I też mi jest duszno, słabo i mam ochotę tylko taki stanik zdjąć.

    OdpowiedzUsuń
  32. Wiele lat nosiłam źle dobrany biustonosz - 70 A. Jakie było moje zdziwienie, że mam rozmiar 70 B/C w zależności od modelu. Kupiłam swój pierwszy dobry biustonosz z Triumpha z silikonowymi fiszbinami magic wire.

    Pierwszy raz nie czuję biustonosza,kiedy go noszę. Ideał...
    Teraz planuję wymianę biustonoszy na ten model,żeby mieć z czasem 2x białe, 2x czarne i 2x beżowe. To mi wystarczy w zupełności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że trafiłeś na swój ideał ;)

      Usuń
  33. Nosze dobrze dobrany bo nawet mojego rozaru na "bazarku" nie kupię. :p 65G to nie taki mały biust

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja noszę biustonosze dobrane przez braffiterkę od jakiś 2-3 lat i nie wyobrażam już sobie odwrotu. Początki były trudne, bo cisnęło strasznie, ale teraz jest nieporównywalnie lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie ciśnie, mnie po prostu słabo ;)

      Usuń
  35. Ale brafitting nie zawsze dobrze radzi ;) np. powinnam mieć obwód 65, a noszę 70 bo w 65 po prostu po pół minucie mdleję ;) tych reguł nie należy brać tak na poważnie, są przydatne ale trzeba też brać pod uwagę indywidualne cechy użytkowniczek. Ja nie mogę dobrać usztywnianego biustonosza o 2, 3 mm lepiej dopasowanego, zawsze troszeczkę odstaje. Nie stworzono jeszcze stanika idealnego. Jeśli coś tak ciśnie to nie wiem czy powinno się męczyć, czy to jest zdrowe? Ola Aleksandra A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że nieszczególnie zdrowe

      Usuń
  36. Mam bardzo głupie pytanie. Czy da się ZWIĘKSZYĆ porowatość włosów nie niszcząc ich zanadto? Włosy farbuję na jasny blond, sporadycznie używam suszarki, prostownica tylko na grzywkę i niczym innym nie męczę. Rzadko podcinam końcówki choć zaczęłam ostatnio to robić. Mój schemat pielęgnacji: 1 mycie Babydream, odżywka bez protein, 2.olejowanie, Babydream, odżywka proteinowa, 3. Babydream, odżywka bez protein, 4. olejowanie, rypacz, maska proteinowa i potem znowu Babydream i coś bez protein itd. Mam taki problem, że moje włosy układały się najlepiej przez 1 rok, kiedy dopiero zaczynałam eksperymentować z pielęgnacją, wystarczyło chwilę pougniatać z odżywką itp., kręciły się też trochę bardziej, schły w 2h, mimo, że sięgały już prawie pasa, teraz schną dwa razy tyle, nie odkształcały się, po koku był fajny skręt a teraz po koku, nie jestem w stanie ich rozpuścić do następnego mycia. Czy da się coś na to poradzić? Opisałam je trochęi pielęgnację też bo pomyślałam, że może to Ci trochę ułatwi wydanie opinii. :) Jeszcze na początku myłam samymi rypaczami, może do tego wrócić? Choć Babydream mi krzywdy nie robi, domywa dobrze. Przepraszam za tak dlugą wiadomość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęłabym najpierw od mocnego detoksu - szampon (rypacz) + produkt d/s na chwilę ;)

      Usuń
  37. Nie słyszałam o takiej przypadłości. Dobtze, że o tym wspomniałaś.
    Bardzo wyważony wpis.
    Osobiście noszę staniki dobrane przez brafitterkę, zwykle 65b, i jest mi mega wygodnie.Choć obwód musi dobrze pracowac, bo nieraz jest mi za ciasno w niektórych przymierzanych modelach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, mi było nawet wygodnie, ale organizm źle reagował -.-

      Usuń
  38. Ja mam duży biust i dla mnie zbawieniem jest szeroki pasek obwodu i szerokie ramiączka - komfort jest o niebo lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne, że znalazłaś swój sposób na wygodę ;)

      Usuń
  39. O matko, jakbym tak miała, to też bym nie nosiła. Moje ciało nie ma z tym problemu, a przy moim biuście i figurze dobrze dobrany stanik działa cuda. Próbowałam kupować "bazarowe", ale to była klęska. Szczerze mówiąc troszkę Ci zazdroszczę, bo z racji ceny dobrych staników zwykle kupuję beżowe - żeby były jak najbardziej uniwersalne. A tak miło byłoby mieć na przykład różowy... Albo turkusowy... A tu dupa, mili państwo, beżowy, czarny, koniec szaleństw :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w większości czarne i białe xD

      Usuń
  40. Ja zawsze nosiłam przeważnie 75B i mi to nie przeszkadzało. Ale jak się zagłębiłam w temat to postanowiłam poszukać odpowiedniego dla mnie biustonosza. Teraz wiem, że mój rozmiar to 65D. Oczywiście nie zawsze tak jest, bo to zależy od firmy, a nawet od różnych modeli tej samej firmy. Chyba bym już nie umiała chodzić w tych rozmiarach co kiedyś. Szkoda, że masz taki problem, ale nie wiem co na to poradzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak szczerze to mi nieszczególnie szkoda, dużo mniej dzięki temu wydaję na bieliznę ;)

      A i to 75C uważam za rozmiar "wygodny i idealny" = nic nie odstaje, nie lata i nie poddusza ;)

      Usuń
    2. Dobrze, że Ci tak pasuje :) Ja wolę mieć mniej, ale za to lepsze, a to i tak by na jedno wyszło, bo te "bazarowe" to się szybko rozciągają i się je już potem źle nosi. A tak mam biustonosz na dłużej, jak się trochę rozciągnie to mam jeszcze dwie haftki ;) Bo zawsze jak kupujemy to zapinamy na pierwszą - powiedziała Pani w sklepie i zgadzam się z tym.

      Usuń
    3. Pewnie mam szczęście, ale moje na szczęście nie rozciągają się szybko ;). Bazarówki też kupuję na trzy i zapinam na pierwszą ;)

      Usuń
  41. A ile masz cm pod biustem (ciasno i luźno mierzone)? i ile lat temu byłaś wymierzona na 65dd? bo to co piszesz brzmi jak byś była zmierzona w czasach kiedy się zaniżało o 1-2 obwody. od tego czasu zmieniło się trochę w brafittingowym świecie. już nie obowiązuje zasada pt "za ciasny stanik to taki którego nie idzie zapiąć", czyli jak się dał ledwo zapiąć to był ok. firmy zaczęły szyć ciaśniejsze staniki, więc dobiera się je na rzeczywiste wymiary, np obwód 75 na ok 73-77cm pod biustem.
    żal mi tych wszystkich dziewczyn, które o tym nie wiedzą i nadal bezkrytycznie wciskają się w za ciasne staniki. ;/
    a nie podjeżdża ci ten obwód i nie wbijają się fiszbiny w pierś? bo ja bym miała własnie takie objawy przy za luźnym obwodzie, dlatego noszę 65 na 68cm pod biustem z mojej ulubionej marki Cleo. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luźno: 72, ciasno: 70cm i nic się pod tym względem od lat nie zmieniło, a było to 1,5 roku temu ;).

      Obwód jest tam, gdzie ma być, nic mi się nie przesuwa, nie mam fiszbiny na piersi, wszystko spod pach i pleców mam wygarnięte. Ładnie leży na mostku, od piersi nie odstaje ;).

      Usuń
    2. To wg "nowych wytycznych" powinno być 70D. ;)

      Usuń
    3. 70 też są dla mnie za ciasne - ale w ich wypadku głównie mi duszno. Poza tym przy 65D końce fiszbin miałam za wysoko i wyglądało to trochę komicznie, więc w przypadku tego rozmiaru byłoby gorzej ;)

      Nie, nie wrócę do brafitterskich staników, chyba, że biust po jakiejś przyszłej ciąży mi się mocno rozrośnie ;)

      Usuń
    4. Ta, według "dawnych", "ortodoksyjnych" rad internetowych brafitterek sprzed kilku lat (zaokrąglij obwód w dół, odejmij 5cm) to faktycznie wychodziło Ci 65cm. Pamiętam, że sama dałam się w to wrobić i biedna dusiłam się w jakiejś 65-tce, też nie mogłam wytrzymać za długo. Rady te dotyczyły dobierania modeli, które miały bardzo luźne, rozciągliwe obwody, często dotyczyły konkretnych marek (np. Freya). Potem na rynku zaczęły się pojawiać modele o ścisłych obwodach i nagle się okazało, że nie trzeba tak zaniżać obwodu. Zawsze byłam wrażliwa na ściskanie (mimo teorii, że tłuszcz daje się bezboleśnie ściskać ;P) i nawet musiałam zawyżać niektóre obwody lub brać wg miary luźnego obwodu pod biustem (Effuniak, Cleo).
      Wejście w strefę miski C-D wcale nie oznacza komfortu kupowania tanich staników w sieciówce lub na bazarze, bo te nadal są za luźne i/lub źle kształtują biust lub go nie podtrzymują, dlatego niestety zostaję przy brafitterskich mimo ich wysokich cen.

      Usuń
    5. Dla mnie i 70 są niewygodne w większości, a biust (odpukać, na razie) w tych sieciówkowych dobrze leży ;)

      Usuń

Szablon dopasowała Karolina Gie