Niedziela dla włosów: Kallos Caviar na bogatości ;)



Postanowiłam zabrać się za gruntowne testy nowości Kallos: maski Caviar. Z tej okazji moja Niedziela dla włosów była dość uboga jeśli chodzi o liczbę zastosowanych produktów ;). Dodatkowo nadal monitoruję tempo wypłukiwania maski koloryzującej Inebrya Kromask ;).


Efekt - bardzo zacny! Niczym po moim ulubieńcu Kallosie Multivitamin :D. Skręt ładny, odbity u nasady i trwały, a dodatkowo - jak na mnie dość równomierny ;). Czerwień po Kromasku powoli się spiera, ale po 4 myciach nadal jest na co popatrzeć.

Jestem niesamowicie pozytywnie zaskoczona trwałością efektu kolorystycznego.


Jak się miewają Wasze włosy? ;)

P.S. Zapraszam do udziału w konkursie, w którym nagrodami są 3 zestawy kosmetyków Cera Plus ;)

26 komentarzy:

  1. Fajny efekt u Ciebie wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie wyszedł Ci bardzo ładny skręt. Jakim typem maski jest ten Kallos? Emolientowym?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie przepadam za Kallosami. Moim ostatnim odkryciem jest wygładzająca maska z masłem kakaowym Ziaji. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jestem ciekawa jak ta maska by się u mnie spisała, skoro u ciebie ładnie podkręciła skręt to pewnie i moje by troszkę ruszyło szczególnie teraz po obcięciu tył by się fajnie układał

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajny róż :D Jak pachnie ta maska? Jakiś czas temu rzuciłam się na Blueberry i aż mnie zemdliło :c Kochana, czy mogłabyś polecić jakiś przystępny cenowo krem do używania podczas terapii Atredermem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie mydlaną wodą kolońską xD. Alterra chociażby ;)

      Usuń
  6. O, też wczoraj ta maska gościła na moich loczkach, bardzo mocno podkręciła mi skręt ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem ciekawa tego kallosa, może kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, jak się będzie dalej sprawdzał ;)

      Usuń
  8. Oj tak, również testuję kallosa caviar i po 2 razie spisał się doskonale, podkreśla mi skręt :) Kolorek faktycznie nadal żywy, świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolorek faktycznie wciąż zacny. Właśnie, a jak się ta wspaniała maseczka (Kromask) ma do włosów farbowanych henną na bordo-kasztan-rudy? Noszę sie z zamiarem zakupu, przetestowania i dumnego chodzenia we fiolecie i tej wisience. Ma to sens?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu miałoby to nie mieć sensu? ;)

      Usuń
    2. Zastanawiam się, czy Kromask ma szansę pokryć na fioletwo coś na pograniczu bordo i kasztana.

      Usuń
    3. Odpowiednio długo trzymany - pewnie tak ;)

      Usuń
  10. Kiedyś wypróbuję tego Kallosa, ale na razie mam otwarte 4 duże słoje + 1 czekający na wypróbowanie + 2 małe w użyciu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. JEZUSIE PRZESŁODKI! JAKIE LOCZYSKA!!! :O

    OdpowiedzUsuń

Szablon dopasowała Karolina Gie