Biały Jeleń: płyny, żele i emulsje do higieny intymnej - analizy składów



"Być kobietą, być kobietą..." - chciałoby się zaśpiewać na początku tego artykułu ;). Tematem preparatów do higieny intymnej dla kobiet zajmowałam się już w przeszłości, głównie... niezgodnie z przeznaczeniem:

Facelle - POST 1 i POST 2

Omówiłam także na Waszą prośbę składy preparatów marki LACTACYD (KLIK!), co doprowadziło do ciekawych wniosków. Czasami producenci sztucznie zwielokrotniają liczbę wersji swoich mazideł, rozlewając to samo do różnych opakowań ;). 

Dziś na warsztat (również na prośbę jednej z Czytelniczek) wezmę dedykowane kobietom produkty sprzedawane pod szyldem Biały Jeleń. 


W moim Rossmannie doliczyłam się siedmiu wersji (4 płyny, emulsja i 2 żele - a strona mówi o łącznie 9 wersjach), co od razu wywołało podejrzenia dotyczące powielania zawartości. O składach jednak za chwilę ;). Część z nich, wraz ze zdjęciami produktów, pobrałam ze strony Rossmanna.

Specjalistyczne płyny ginekologiczne Biały Jeleń to nowości (stąd pewnie wynika ich podwyższona cena) - za 265ml (ciekawa pojemność tak swoją drogą...) zapłacimy 16-17zł. Emulsja (265ml) i żele (500ml) są tańsze - ich ceny oscylują w okolicach 6-8zł. 

Co siedzi w ich wnętrzu? Rozbebeszymy na początek najtańsze (w przeliczeniu na objętość) produkty - czyli żele do higieny intymnej.

Biały Jeleń, Żel do higieny intymnej z aloesem


Skład:


W tym kosmetyku rdzeniem składu jest mieszanka myjąca, składająca się z SLES (detergent anionowy, mocny) oraz słabszych surfaktantów: amfoterycznego i niejonowego. Glicerydy modyfikowane politlenkiem etylenu poprawiają konsystencję oraz ułatwiają aplikację kosmetyku. Alantoina, pantenol, glikol propylenowy i ekstrakt z aloesu (humektanty-nawilżacze) odpowiadają za nawilżenie i wespół z kwasem mlekowym ograniczają wyjałowienie wrażliwych obszarów ciała po myciu. Żel zawiera także dwa konserwanty i kompozycję zapachową - szkoda, że z tej ostatniej nie zrezygnowano. 

Trzeba przyznać, że skład jest prosty. Nie znajdziemy w nim niepotrzebnych udziwnień, aczkolwiek raczej nie zyska on uznania wśród wrażliwców ze względu na główny składnik, czyli SLES. Niemniej jednak, dla mniej wymagających użytkowniczek: wzajemny stosunek objętości, ceny i składu ma całkiem niezły ;).

Biały Jeleń, Żel do higieny intymnej z chabrem bławatkiem


Skład:


Nie ma co się rozwlekać: ta wersja różni się od aloesowej tylko dwoma niuansami - zamiast aloesu pojawia się ekstrakt z chabra bławatka oraz na końcu składu dodano barwnik (nie mam pojęcia po co... może żeby zwiększyć skojarzenia z chabrem? :D). Moje zdanie jest więc o nim prawie dokładnie takie samo jak o poprzedniku - odejmuję tylko oczko za ten koloryzator.

Biały Jeleń Hipoalergiczny, Emulsja do higieny intymnej Kozie mleko


Skład:


Nie znajdziemy w nim SLES-u ani żadnego innego detergentu siarczanowego ;). Łagodniejsze detergenty zostały wzbogacone pantenolem, alantoiną, gliceryną, glikolem propylenowym, laktitolem, ksylitolem (wszystkie są humektantami-nawilżaczami) oraz ekstraktem z koziego mleka, i kwasem mlekowym. Zawiera również mały zestaw konserwantów i kompozycję zapachową oraz jeden filmformer (kopolimer).

Emulsja ta z racji zastosowania delikatniejszych detergentów bardziej mnie interesuje. Możliwe, że w przyszłości pojawi się w mojej łazience (pewnie też niekoniecznie w dedykowanym zastosowaniu... ;).

Biały Jeleń Hipoalergiczny, Emulsja do higieny intymnej z jaśminem i macierzanką

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamide DEA, Cocamidopropyl Betaine, Panthenol, Lactic Acid, Glycerin, Lactitol, Xylitol, PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides, Allantoin, C12-13 Alkyl Lactate, Parfum, Styrene/Acrylates Copolymer, Tetrasodium EDTA, Propylene Glycol, Jasminum Officinale Extract, Thymus Serpyllum Extract, Sodium Benzoate.

Ta emulsja przenosi nas z powrotem w świat mocnych detergentów. SLES występuje tutaj w towarzystwie surfaktantów amfoterycznych i niejonowych wzbogaconych sporymi ilościami pantenolu, kwasu mlekowego, gliceryny, laktitolu, ksylitolu, glicerydów, i alantoiny. Całość domykają: kopolimer (filmformer),  konserwanty, glikol propylenowy (kolejny nawilżacz) oraz tytułowe ekstrakty z jaśminu i macierzanki.

Ta emulsja jest składowo bardzo podobna do żeli tej marki, jednak ją w rankingu posadziłabym nieco wyżej - ze względu na troszkę korzystniejszą kolejność fajnych składników. Niemniej jednak szkoda, że nie zrezygnowali z SLES-u.

Biały Jeleń Hipoalergiczny, Emulsja do higieny intymnej z szałwią i ogórkiem


Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamide DEA, Cocamidopropyl Betaine, Panthenol, Lactic Acid, Glycerin, Lactitol, Xylitol, PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides, Allantoin, C12-13 Alkyl Lactate, Parfum, Styrene/Acrylates Copolymer, Tetrasodium EDTA, Propylene Glycol Cucumis Sativus Extract, Salvia Officinalis Extract, Sodium Benzoate, CI 47005, CI 42051.

To prawie siostra bliźniaczka wersji jaśminowo-macierzankowej. Wymienione zostały jedynie ekstrakty (na ogórka i szałwię) oraz dodane dwa barwniki (za Chiny Ludowe nie wiem po co...). Znów przykro, że skład nie jest nieco delikatniejszy. Poza tym słowo "hipoalergiczny" powinno obligować do mocnej redukcji czynników alergizujących, a nie do dorzucania barwników ;).

Biały Jeleń Hipoalergiczny, Specjalistyczny płyn ginekologiczny dla kobiet w ciąży Prebiotyk Kompleks


Skład:


Delikatne detergenty wzbogacone zostały gliceryną, inuliną, oligosacharydami, laktitolem, ksylitolem, pantenolem alantoiną i glikolem propylenowym. Zawiera również ekstrakt z żyworódki oraz kwas mlekowy. Całość domykają konserwanty oraz kompozycja zapachowa.

Nieźle, naprawdę nieźle ;). Płyn ten składowo jest bardzo podobny do emulsji Kozie Mleko (szkoda tylko, że przy okazji jest dwa razy droższy), którego omówienie znajdziecie wyżej. Brak detergentów siarczanowych w tego typu produktach zawsze na plusie ;).

Biały Jeleń Hipoalergiczny, Specjalistyczny płyn ginekologiczny dla kobiet aktywnych Odświeżający Kompleks


Skład:


Oto i posiadacz najkrótszego składu wśród całej linii Białego Jelenia przeznaczonej do higieny intymnej ;). Zestaw delikatnych detergentów został wzbogacony ekstraktem z rozmarynu, kwasem cytrynowym, konserwantami i kompozycją zapachową.

Trochę szkoda, że nie próżno w nim szukać nawilżaczy i kwasu mlekowego - składniki te ułatwiłyby powrót okolic intymnych do prawidłowego pH po myciu. Mimo tego, że bazuje na łagodnych detergentach mam do niego mieszane uczucia.

Biały Jeleń, Specjalistycznych płyn ginekologiczny dla kobiet dojrzałych Nawilżający Kompleks


Skład:


Ten skład wygląda tak, jakby do bazy "dla kobiet aktywnych" dodano mocznik, glicerynę, pantenol oraz ekstrakty z lukrecji i imperaty - przez co ta wersja podoba mi się bardziej ;). Substytutem kwasu mlekowego w tym produkcie jest mleczan amonu.

Produkt dość podobny do wersji dla kobiet w ciąży, jednak daję mu o punkcik mniej za mniejszą zawartość nawilżaczy ;).

Biały Jeleń Hipoalergiczny, Specjalistyczny płyn ginekologiczny dla kobiet w okresie rekonwalescencji, Łagodzący Kompleks


Skład:


Wersja dla kobiet aktywnych wzbogacona gliceryną, glikolem propylenowym i ekstraktem z szałwii - tak widzę ten produkt ;). W nim również brakuje mi kwasu mlekowego bądź chociaż jakiegoś mleczanu ;). Uważam, że to obowiązkowy składnik każdego produktu tego typu.

Podsumowując mój tasiemcowy wywód muszę powiedzieć, że nowa seria specjalistycznych płynów do higieny intymnej Biały Jeleń nieco mnie zawiodła. Nawet nie tyle składami (delikatne detergenty w tych rejonach wszak zawsze oceniam pozytywnie, a te niewielkie, omówione wpadki byłabym skłonna puścić mimo uszu), ale tym, że ich baza jest prawie taka sama jak w emulsji Kozie Mleko tej samej firmy, która przy tej samej objętości jest dwa razy tańsza -.-. Samo słówko "specjalistyczny" nie sprawi magicznie, że produkt będzie lepszy - ale jak widać motywuje do podniesienia ceny.

Producent w swoich kosmetykach do higieny intymnej często wykorzystuje tę samą bazę zmieniając tylko kosmetycznie np. ekstrakty. Nie razi mnie to tak bardzo jak te same składy w różnie nazwanych produktach, jednak myślę, że warto być świadomym takich zagrań ;).

Gdybym sama miała kupić coś z omawianych kosmetyków, to na pewno byłaby to emulsja Kozie Mleko. Płynami specjalistycznymi być może zainteresuję się wtedy, gdy przestaną być nowościami i w związku z tym ich cena się zmniejszy ;).

Próbowałyście może preparatów do higieny intymnej od Białego Jelenia? A może macie jakiegoś swojego faworyta innej marki? ;)

21 komentarzy:

  1. Mam obecnie ten chabrowy i bardzo go lubię, kupiłam juz drugi raz :) fajny pomysł na analizy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie i ja o nim w dalszej przyszłości pomyślę ;)

      Usuń
  2. Super wpis. Chyba skuszę się na ten z mlekiem kozim. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Koniecznie podrzuć relację po testach ;)

      Usuń
  3. Ja polecam sylveco, łagodny płyn do higieny intymnej.

    OdpowiedzUsuń
  4. A co powiesz o hipoalergicznej emulsji do higieny intymnej biały jeleń prebiotic ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niczym Kozie Mleko - lekkie tylko różnice w ekstraktach. A jak z ceną?

      Usuń
  5. ostatnio klientka mnie straszyła białym jeleniem, że toż to takie zło prosto z piekła :D a tu widzę, że jednak nie koniecznie.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam czasami nawet szare mydło lubię ;)

      Usuń
  6. Dzieki za analize, dobrze wiedziec co porzadnie myje a co nie. Jak zuzyje zapas myjadel to rozejrze sie za Kozim Mlekiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam chyba wielkie szczęście, bo sprawy kobiece nie doskwierają mi na tyle, żeby myć okolice intymne czymś innym niż płynem do kąpieli. :P Ale bardzo chętnie wypróbowałabym te kosmetyki jako szampony, bo lubię SLES, ale czymś złagodzony, na przykład właśnie dużą dawką nawilżaczy. Niemniej, zapewne nie zdecyduję się na te nowości, bo są dla mnie nieco za drogie jak za tak małą pojemność. Uwielbiam za to szampon Nawilżające Kozie Mleko tej firmy, jest wspaniały.

    OdpowiedzUsuń
  8. Aha, Kasiu, ten wpis jak i wszystkie inne jest bardzo dobry pod względem literackim. Cały vlog doskonale i lekko się czyta. To rzadkość! Gratuluję Ci! Jesteś nie tylko naukowcem, ale masz też wielki talent humanistyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczaku, dziękuję, ale myślę, że te pochwały mi się nie należą. Z języka polskiego zawsze byłam nie za dobra ;)

      Usuń
    2. Mój chemik z liceum zawsze powtarzał, że osoba wykształcona powinna sprawnie posługiwać się językiem, niezależnie od tego, jakim zagadnieniem się zajmuje. Dlatego poza testami robił nam sprawdzianiki polegające na pisaniu miniesejów.;) Tak więc sprawne przekazywanie myśli to nie tylko sprawa literatów. I ja się przychylam do zdania, że dobrze piszesz. Fajnie odnajdujesz się w lekkiej blogowej formie, nie rezygnując z przekazywania wiedzy. (Uwaga: jestem marudną polonistką ;))

      Usuń
  9. Używałam kiedyś macierzanki, ale jako żelu ogólnego. Potrzebowałam czegoś na szybko, a była to najsensowniejsza rzecz, którą mogłam dostać nocną godziną w Małpce. Krzywdy nie robił.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, i tak informacja mi się podoba :D

      Usuń

Szablon dopasowała Karolina Gie