Katha - alternatywa dla indygo w hennie bez ryzyka "glona" (zielonych włosów)?



Czy są wśród Was osoby farbujące włosy henną bądź planujące to w przyszłości? Do tej pory osiągnięcie brązów lub czerni mieszankami hennowymi wymagało dodatku indygo - barwnika, który potrafił być po pewnym czasie bardzo kłopotliwy. Utlenione indygo ma kolor zielony i to właśnie ono w czasie rozjaśniania hennowanych brązami i czernią włosów daje efekt popularnego glona. A z zielonymi włosami trudno jest wygrać...

Wiele z Was próbowało mojej metody wypłukiwania henny i indygo, którą opisywałam TUTAJ. Musicie jednak pamiętać, że najlepiej działa ona na barwnikach nieutlenionych. Na glonie natomiast może nie zrobić najmniejszego wrażenia. Katarzyna podrzuciła mi jednak bardzo interesujące info o innej alternatywie dla ciemnych kolorów, która zwie się katha. Barwnik ten pojawił się ostatnio "na wypróbowanie" w sklepie Pole Henny, skąd też pochodzi poniższe zdjęcie:


Brązowy proszek otrzymywany jest z akacji catechu i suma (obstawiam, że jest to kora bądź ekstrakt  niej i drewna).Wg właścicieli sklepu daje ciepłe, terakotowe brązy i przełamuje brązy już w ilości 20g na 100g mieszanki (czyli może wystarczyć nawet jedna łyżka ;), a im więcej, tym kolor jest ciemniejszy). Ciekawe, jak z uzyskiwaniem bardzo ciemnych kolorów przy jej użyciu - da radę czy też nie? ;)

Na zagranicznych stronach poświęconych farbowaniu henną jest dostępna już od dawna, więc może ktoś z Was ma z nią już jakieś doświadczenia i może podzielić się wrażeniami? Temat zaciekawił mnie bardzo mocno i myślę, że możecie się jeszcze spodziewać wpisów o barwniku katha (p.s. kurczę, Kasiowy barwnik :D).

Gdy już będę musiała farbować włosy raczej będę celować w mój obecny odcień bądź coś jaśniejszego, ale kto wie... może zmienię zdanie i to byłaby naprawdę fantastyczna opcja ;).

Czym farbujecie swoje włosy?

28 komentarzy:

  1. Ja bardzo rzadko farbuję włosy - czasami wybieram zwykłe szamponetki ale ostatnio znalazłam też hennę do włosów z firmy LASS i byłam zaskoczona. Podczas "farbowania" czuć było intensywny zapach czegoś zielonego jakbym np. była w "podmokłym lesie" i opakowanie farby było bardzo wydajne. Myślę, że wystarczyłoby mi na 2 razy ale z racji tego, że miałam wtedy dłuższe włosy niż teraz to wolałam wysmarować dokładniej. Niestety kolor nie był intensywny, więc widać go było bardzo słabo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, czasami henna wymaga wielu farbowań, by chwycić mocno ;)

      Usuń
  2. Farbowałam kilka lat henną Khadi (ciemny albo orzechowy brąz) aż pewnego dnia po prostu nie mogłam już znieść jej zapachu. Dosłownie zemdliło mnie i powiedziałam "Nigdy więcej":D Z drżeniem w sercu przerzuciłam się na Biokap - na szczęście nie było zieleni, niby farbowałam na brąz, ale w składzie jest jednak tlenek wodoru i był strach xD A teraz farbowałam Color& Soin - i to jest to: kolor ładny, nic nie szczypie (Biokap szczypał i głowa swędziała), nic nie śmierdzi jak krowia kupa na bagnie... Zobaczymy jak z wypłukiwaniem, ale póki co polecam:)

    Katha bardzo ciekawa, jakby jeszcze nie śmierdziała, to może bym się kiedyś zdecydowała na powrót do natury;) No chyba, że ona działa tylko jako dodatek do henny a nie samodzielny barwnik, to póki co mój nos ma dość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszędzie widzę info o tym zielsku jako o dodatku, ale może da się farbować tylko nią ;)

      Usuń
  3. Ja dopiero raz farbowałam włosy henną (brązowa z Lass) i prócz delikatnej zmiany koloru (włosy miałam kasztanowe) żadnego innego efektu nie widziałam... Ani przesuszu pohennowego, ani lepszego blasku czy wygładzenia włosów... Może to się pojawić dopiero po dłuższym stosowaniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe - z tego co czytałam na niektórych włosach potrzeba kilku "hennowań", by kolor złapał mocno ;)

      Usuń
  4. Mam dwie male rysy na okularach przeciwslonecznych, czy to znaczy, ze one juz stracily ochrone? Rysy sa naprawde male i dwie, mam dosyc drogie okulary i zastanawiam sie czy powinnam kupic nowe, na ktore na razie nie mam kasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ochrona na pewno jest zmniejszona, ale nie usunięta całkowicie ;)

      Usuń
  5. Henna czerwona khadi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny musisz mieć kolor włosów ;)

      Usuń
  6. Właśnie mam już w domku katam i robię testy na siwych wloskach dwuetapowo, najpierw henna, potem katam. Niestety pierwsze podejście wyszło szokujace: próbka wlosow wyszła oliwkowo-zielona! Będę na pewno jeszcze tym katam się bawić, łączyć z cassia i spróbuję też zrobić próbkę samym katam. Jak to fajnie mieć następne ziolo do kolekcji. Pozdrawiam 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie dodajesz po prostu kathy do henny?

      Usuń
  7. Farbuje i to często ale kosmetykami profesjonalnymi w salonie fryzjerskim.nigdy nie stosuje farb drogryjnych a henną nigdy nie próbowalam...

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej Kasiu:) Mam podwyższone andogeny, a chciałam pić pokrzywę. Jednak natknęłam się na info, że jest to zioło podwyższające androgeny. Czy zrezygnować zatem ze skrzypokrzywy i pić sam skrzyp? Jesli tak, to z ilu łyżek sporządzać napar ze skrzypu? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim przypadku polecałabym jednak pominąć pokrzywę (ewentualnie zastąpić ją innym ziołem o podobnych właściwościach nie mającym wpływu na poziom androgenów). Płaska łyżka skrzypu na filiżankę naparu ;)

      Usuń
  9. Peklo mi kilka naczynek, moja noga wyglada mniej wiecej jak ta http://www.mojakosmetyczka.pl/files/artykuly/naczynka.jpg co moge z tym zrobic, czym smarowac? Moje krwiaczki sa troche mniejsze, czy masz cos podobnego? Bo pisalas o zylakach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim przypadku pomyślałabym na jesieni o zamykaniu naczynek laserowo. Polecam doustnie diosminę (300-500mg dziennie) najlepiej z hesperydyną. Jeśli chodzi o smarowanie możesz próbować, ale efekty nie będą wielkie (wszelkie preparaty na opuchnięte nogi i przepływ żylny).

      Usuń
  10. W zeszłym roku farbowałam włosy dwa razy henną Khadi. Ale niestety siwych nie złapała, więc wróciłam do farb chemicznych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, henna często potrzebuje wielu farbowań by "złapać".

      Usuń
  11. Od jakiegoś czasu zastanawiam się na henną, jednak mam wiele pytań co to tej metody. I obawy jak będą wyglądać moje włosy po malowaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku ziółek to niestety zawsze ryzyk-fizyk -.-

      Usuń
  12. hej. robiłam badania hormalne i wyszła mi za wysoka prolaktyna. badalam się głownie pod kątem wypadających włosów. w piątek idę do ginekologa. cz Ty ze swojej strony moglabyś coś polecić na wysoką prolaktynę (czytałam o niepokalanku), czy zdać się na lekarza? czytałam, ze lekarze przepisują leki na zbicie prolaktyny, a te z kolei nasilają wypadanie włosów. przyznam, że zaczynam się tym wszystkim załamywać. moja walka o włosy trwa kilkanaście lat, po drodze wykryto mi niedoczynność, anemię, deficyt witaminy d. (wszystko już w normie). będę wdzieczna za jakąkolwiek odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko lekarz - problemy hormonalne to poważna sprawa i nawet ziołoterapię powinien kontrolować.

      Ani sama, ani nikt z moich znajomych nie przeszedł nadmiernego wypadania włosów przy problemach z przysadką i ich leczeniu.

      Usuń
  13. Zastanawialas sie nad usunieciem zylakow?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, mam jeden, średniej wielkości - a po usuwaniu prawdopodobieństwo nowych wzrasta ;).

      Jak sytuacja się pogorszy to wtedy pomyślę.

      Usuń
  14. Kiedyś farbowałam włosy henną ale w kolorze ciemnej oberżyny. Ledwo co było widać na moich ciemnych włosach, ale pod światło lekko zielonkawy kolor miały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :O Coś się dziwacznie utleniło :P

      Usuń

Szablon dopasowała Karolina Gie