Chińska herbata - ale czy kupowana w Chinach?



Kawoszką dopiero się staję, ale herbaciarą jestem od zawsze ;). Od naparów ziołowych po wersje bez dodatków aż po opcje z różniastymi opcjami smakowymi. Jedynie wanilia nadal nie komponuje mi się z herbacianym naparem i chyba się to nie zmieni xD. Opakowania i woreczki różnych mieszanek zajmują całą szafkę w mojej kuchni, a mój M. niejeden raz stoi przed nią zagubiony w poszukiwaniu np. bławatkowej białej herbaty, na którą mam akurat ochotę xD. 


Moje zamiłowanie do herbat innych niż czarna oczywiście rozwijało się poprzez etapy herbat fix (czasami bardzo wątpliwego smaku i pewnie jakości, ale nawet wśród nich znalazłam swoje smakowe perełki), liściastą herbatę zieloną aż po bardziej złożone mieszanki z dodatkami. Obecnie przechodzę zachwyt zieloną herbatą parzoną na zimno - pycha! Poznałam ją przy okazji zainteresowania onigiri, czyli kanapkami ryżowymi (polecam spróbować jednego i drugiego :D).

Przekonanie się do zakupów na Aliexpress złamało we mnie opór (strach?) przed zakupami za granicą. Wcześniej łamałam się tylko w sprawie cudownych spinek Flexi8, które kupowałam w Stanach. Niedawno otrzymałam propozycję współpracy ze sklepem Chinesetea4u (w jej ramach powstał ten post) i intensywnie zastanawiam się nad wypróbowaniem (ponoć) prawdziwej, chińskiej herbaty. 

Może ktoś z Was zdecydował się już w przeszłości na kliknięcie "buy chinese tea"? Bardzo interesują mnie opinie o herbacie liściastej ("loose leaf green tea", a szczególnie Bamboo Leaf Green Tea). Co o nich sądzicie? Czy warte są zachodu zakupu za granicą i wydłużonego przez to oczekiwania? A może znacie inne herbaciane sklepy internetowe warte uwagi? ;)

Rozwiejcie proszę moje wątpliwości, bo ochota do spróbowania wielka (skończyłam moją ulubienicę, której niestety nigdzie już dostać nie można -.-), ale rozum nie śpi ;).


3 komentarze:

  1. Kupuje na alliexpress dużo rzeczy -ubrania, pędzle, akcesoria ale jeszcze nigdy nie odważyłam się zamówić niczego do spożywania wewnętrznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, kupuję głównie gadżety, czasem ubrania, ale nigdy nie próbowałam niczego do jedzenia/picia ani kosmetyków.

      Usuń
    2. Mam podobne wątpliwości...

      Usuń

Szablon dopasowała Karolina Gie