Miss Sporty So Clear Anti-Spot Foundation (Podkład dla cery trądzikowej) - mój makijażowy hit :D



Mój makijaż absolutnie nie jest profesjonalny ;). Składa się na niego w zasadzie tylko podkład, korektory (płynny pod oczy i w sztyfcie na wszystko inne), oraz tusz do rzęs. Czasami tylko uruchamiam szminkę, cień do powiek i róż. Po wycofaniu mojego ulubionego BB kremu z Rival de Loop długo byłam w kosmetycznej depresji potęgowanej wizją nie znalezienia nigdy godnego następcy. Przy okazji jednej z promocji w Rossmannie przeglądałam jednak na stronie internetowej tej drogerii składy podkładów i różnego rodzaju CC i BB kremów (nie wszystkie mają tam podane składy, a szkoda...) i... znalazłam nowe cudo: to podkład Miss Sporty So Clear w odcieniu 001 Light. Pierwsze info o nim podrzuciłam Wam TUTAJ.


Tubka z maleńkim otworem - dobrze dozuje, nawet przy nieopatrznym, mocniejszym ściśnięciu nie pozbędziemy się od razu całej zawartości opakowania ;). Ma to jednak swój minus z drugiej strony - by zużyć tubkę do końca trzeba ją rozciąć. Nie pogardziłabym, gdyby została ona wymieniona na buteleczkę z pompką ;). 

30ml tego podkładu kosztuje 14zł w Rossmannie (bez promocji) - niedrogo!

Skład:

Aqua/Water/Eau, Dicaprylyl Ether, Butylene Glycol, Talc, Cetearyl Alcohol, Isostearic Acid, Aluminium Starch Octenylsuccinate, Magnesium Aluminium Silicate, Polysorbate 60, Cetyl Alcohol, Dimethicone, Stearic Acid, Phenoxyethanol, Triethanolamine, Farnesol, Xanthan Gum, Kaolin, Acrylates/C12-22 Alkyl Methacrylate Copolymer, Caprylyl Glycol, Galactoarabinan, Disodium EDTA, Pentylene Glycol, Sorbic Acid, Tocopheryl Acetate, Saccharomyces/Zinc Ferment, Saccharomyces/Calcium Ferment, Saccharomyces/Copper Ferment, Saccharomyces/Iron Ferment, Saccharomyces/Magnesium Ferment, Saccharomyces/Manganese Ferment, Saccharomyces/Potassium Ferment, Propylene Glycol, Chlorphenesin, [May contein / Peut contenir/+/-: Titanium Dioxide (CI 77891), Iron Oxides (CI 77491, CI 77492, CI 77499)]. 

Baza humektantowo - sorpcyjna (np. talk, krzemiany) odpowiada za efekt matowienia. Po zapachu znajdziemy ekstrakty z drożdży. Zawiera filmformery, ale w okolicach pierwszego konserwantu i szczerze ufałam, że moja cera ich nie wyczuje w tak małej ilości i nie zareaguje radosnym wysypem niedoskonałości ;). Nie przeliczyłam się :D.

Odpowiednio jasny dla mojej cery kolor bez nadmiaru żółtych tonów idealnie stapia się ze skórą. Zapach jest ledwie wyczuwalny, nieco pudrowy i dla mnie całkowicie neutralny.


Mój podkład musi spełniać dwa warunki równocześnie: nie powinien szkodzić mojej łatwej do zapchania cerze oraz... powinien dobrze wyglądać, bez radosnego przybierania pomarańczowych tonów w najmniej odpowiednich momentach (chociaż na to nie ma żadnych odpowiednich xD). Nie oczekuję mega krycia, bardziej wyrównania kolorytu i ukrycia ewentualnych niespodzianek (na spółkę z korektorem). I taki właśnie efekt dostałam <3. 

Żadnego utleniania się na skórze do ciemniejszych kolorów, spływania, wysypu niedoskonałości i zapchania nie zanotowałam, za to mogę powiedzieć, że matuje na długo. A jeszcze pobłogosławiony mąką ziemniaczaną (KLIK!) lub transparentnym pudrem z tej samej linii panuje nad błyszczeniem mojej bardzo tłustej cery przez cały dzień. Nawet na nosie :D. 

Nie ściera się i nie znika w magiczny sposób ze skóry w ciągu dnia, a jednocześnie usunięcie go w trakcie demakijażu to żaden problem. Osobiście - jestem zachwycona :D. Nie zaprzestaję jednak poszukiwań podobnych podkładów, by w razie jego wycofania (odpukać w niemalowane!) mieć jakąś opcję zmiany. Zużywam właśnie trzecie opakowanie i na pewno będą kolejne ;).

A jaki jest Wasz ulubiony podkład lub BB krem? ;)