Gencjana w robocie, czyli fioletowe ombre ;)



Udało mi się wyjechać na moją jakże ukochaną wieś ;). Spontanicznie zadzwoniłam do mojej bratanicy i zapytałam, czy miałaby czas mi pomóc - na szczęście była do mojej dyspozycji ;). Kolejnym zrządzeniem losu mój malutki bratanek w swoich zbiorach higienicznych miał wodny roztwór fioletu gencjanowego (gencjany), więc była możliwość urzeczywistnienia małego włosowego szaleństwa.

Machnęłam sobie fioletowe końcówki ;). W pierwszej chwili wyszły "od linijki" - po konsultacji z Zuzią zrobiłam bardzo mocny roztwór, który po wysuszeniu dał bardzo mocny efekt, a po pierwszym myciu zapewnił mi rozrywkę w postaci czyszczenia wanny :P. 

Pierwsze dwa zdjęcia przedstawiają moje włosy tuż po farbowaniu i wysuszeniu. Fryz był dodatkowo przeczesany (! :P) na sucho przed procesem, więc możecie śmiało pooglądać moje kłaczki w wersji mocno spuszono-rozczochrano-niewyjściowej :P. Jakość zdjęć pozostawia sporo do życzenia, bo zostały zrobione późnym popołudniem.


Problemy włosowe II: suche końcówki, mimo pielęgnacji



Po pierwszym poście z tej serii, który dotyczył problemu rozdwojonych końcówek wiele z Was zgłaszało mi, że wprawdzie ten kłopot Was nie dotyczy, ale za to końcówki są suche, sianowate i szorstkie mimo, że dbacie o nie jak najlepiej. Skąd więc się bierze taki stan rzeczy?


prosalon.eu

Na powyższym rysunku mamy ukazany przekrój przez łodygę włosa. Jedynka opisuje zewnętrzną osłonkę włosa, na której zaznaczone są łuski, dwójka - warstwę korową, trójka - rdzeń włosa.