Depilacja laserowa - fakty, mity. Początek moich zabiegów
Depilacja laserowa - temat coraz bardziej znany we wszelkiego rodzaju mediach kosmetycznych. Dla mnie - nieco znany z autopsji. I co tu nie mówić - przez pewien czas miałam nie najlepsze zdanie o tej metodzie usuwania owłosienia. Powód jest prozaiczny - przeszłam kilka zabiegów (7) depilacji laserowej wąsika, po których zaprzestaniu wszystko radośnie odrosło. Szkoda tylko, że w momencie, gdy włoski zaczęły magicznie odrastać nie pomyślałam o tym, że być może stoją za tym zawirowania hormonalne - ale o tym niżej.
Tym razem, dzięki współpracy z siecią Depilacja.pl, zamierzam ponownie podejść do sprawy - tym razem czeka mnie spotkanie z laserem LightSheer Duet. Ciekawe, jak będzie tym razem ;).
Nie będę jednak ukrywać - potrwa to pewnie kilka miesięcy, bo zabiegi mają być powtarzane "do skutku";). A jest co usuwać - wstępnie rozmawiałam z konsultantką o twarzy (wąsik + broda), okolicy międzypiersiowej i pachach. Moje zawirowania hormonalne zostawiły mi w spadku niechciane owłosienie w tych rejonach i jestem bardzo zainteresowana pozbyciem się go na zawsze ;). Poza oczywistymi względami estetycznymi mam problem z usuwaniem owłosienia w każdym rejonie ciała, ponieważ:
- golenie podrażnia mi skórę (poza tym na twarzy jednak wolałabym tego uniknąć z wiadomych względów);
- stosowanie plastrów z woskiem i depilatora wywołuje masowe wrastanie włosów, niezależnie od stosowanej przed i po zabiegu pielęgnacji (a wierzcie mi, próbowałam już wszystkiego...);
- na twarzy w zasadzie mogę stosować tylko pęsetę (ze względu na wyżej wymienione problemy - a jest co wyrywać).
Nadzieje mam więc spore ;). Owłosienie klatki piersiowej i pach z całą pewnością spełnia wymagania do depilacji laserowej (jest ciemne), natomiast na twarzy - z brodą nie powinno być problemów, ale czy uda się coś podziałać z wąsikiem - dowiem się na wizycie (tu włosy są cieńsze i jakby jaśniejsze - ale może wynika to z ich grubości?).
Depilacja laserowa, także ze względu na swoją cenę, wzbudza wiele emocji i wątpliwości. Postaram się tutaj odpowiedzieć na niektóre z nich ;).
Czy depilacja laserowa trwale usuwa owłosienie?
Tak, ale nie każde. Najbardziej podatne na usunięcie są włosy grube i ciemne. Zawierają one najwięcej barwnika - melaniny, który pochłania światło lasera i zamienia je w ciepło. Temperatura niszczy część mieszka włosowego zwaną macierzą (odpowiedzialną za odrastanie i wzrost włosów) - bez niej nowy włos nie powstanie ;). Problem zaczyna się przy włosach jasnych, blond, siwych lub rudych. Niektóre marki czy salony kosmetyczne chwalą się posiadaniem laserów, które usuwają takie owłosienie, jednak ich skuteczność jest znikoma.
Należy również pamiętać o tym, że zawirowania hormonalne (w szczególności u kobiet) mogą spowodować w przyszłości pojawienie się nowych włosków w miejscach poddanych zabiegom. Dotyczy to jednak mieszków uśpionych, z których w czasie trwania zabiegów depilacji laserowej włoski nie wyrastały w ogóle, a które po hormonalnym boomie w organizmie zostały uruchomione.
Czy do całkowitego usunięcia włosków wystarczy 1/3/7/miliard zabiegów? (niewłaściwe skreślić ;))
Ilość potrzebnych zabiegów to kwestia indywidualna, jednak nie ma co liczyć na pełne usunięcie owłosienia po jednym zabiegu. Włosy na naszym ciele są w różnych etapach wzrostu i zwykle potrzeba od 3 do 7 zabiegów na to, by wszystkie uchwycić w fazie wzrostu (a nie uśpienia ;)) i potraktować wiązką lasera. Z każdym zabiegiem włosków powinno być jednak coraz mniej.
Czy latem można stosować depilację laserową?
Oczywiście, ale powinno się wtedy chronić rejony poddawane zabiegom przed dodatkowymi porcjami promieniowania słonecznego. Depilacja laserowa bikini czy pach nie stanowi problemu (tych rejonów raczej nie opalamy ;)), jednak pozostałe obszary powinniśmy chronić kremem z wysokim filtrem (SPF 50+).
Czy depilacja laserowa boli? Czy skóra jest podrażniona po zabiegu?
Odczucia bólowe są kwestią dość indywidualną, jednak przy dobrze dobranej mocy lasera można mówić raczej o ewentualnym dyskomforcie niż bólu ;). Sama odczuwałam jedynie mocne ciepło - daleko temu było do uczucia oparzenia ;). Skóra może być zaczerwieniona po zabiegu, jednak maksymalnie po kilkunastu godzinach ślady zanikają.
Czy depilacja laserowa i IPL to to samo? Czy urządzenia do domowej depilacji laserowej są podobnie skuteczne?
Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. IPL nie stosuje lasera, tylko światło o różnej długości fali (przez co działa nie tylko na włos, ale też na okoliczne tkanki). Bywa, że zamiast usuwać, jedynie czasowo spowalnia wzrost włosów - jego skuteczność jest dość wybiórcza. W domowych urządzeniach do "depilacji laserowej" stosowana jest właśnie technologia IPL, dlatego też nie są tak skuteczne jak lasery medyczne.
Trzymajcie za mnie kciuki i koniecznie dajcie znać o Waszych depilacyjnych patentach (w każdej możliwej metodzie ;)).
Depilacja laserowa, także ze względu na swoją cenę, wzbudza wiele emocji i wątpliwości. Postaram się tutaj odpowiedzieć na niektóre z nich ;).
Czy depilacja laserowa trwale usuwa owłosienie?
Tak, ale nie każde. Najbardziej podatne na usunięcie są włosy grube i ciemne. Zawierają one najwięcej barwnika - melaniny, który pochłania światło lasera i zamienia je w ciepło. Temperatura niszczy część mieszka włosowego zwaną macierzą (odpowiedzialną za odrastanie i wzrost włosów) - bez niej nowy włos nie powstanie ;). Problem zaczyna się przy włosach jasnych, blond, siwych lub rudych. Niektóre marki czy salony kosmetyczne chwalą się posiadaniem laserów, które usuwają takie owłosienie, jednak ich skuteczność jest znikoma.
Należy również pamiętać o tym, że zawirowania hormonalne (w szczególności u kobiet) mogą spowodować w przyszłości pojawienie się nowych włosków w miejscach poddanych zabiegom. Dotyczy to jednak mieszków uśpionych, z których w czasie trwania zabiegów depilacji laserowej włoski nie wyrastały w ogóle, a które po hormonalnym boomie w organizmie zostały uruchomione.
Czy do całkowitego usunięcia włosków wystarczy 1/3/7/miliard zabiegów? (niewłaściwe skreślić ;))
Ilość potrzebnych zabiegów to kwestia indywidualna, jednak nie ma co liczyć na pełne usunięcie owłosienia po jednym zabiegu. Włosy na naszym ciele są w różnych etapach wzrostu i zwykle potrzeba od 3 do 7 zabiegów na to, by wszystkie uchwycić w fazie wzrostu (a nie uśpienia ;)) i potraktować wiązką lasera. Z każdym zabiegiem włosków powinno być jednak coraz mniej.
Czy latem można stosować depilację laserową?
Oczywiście, ale powinno się wtedy chronić rejony poddawane zabiegom przed dodatkowymi porcjami promieniowania słonecznego. Depilacja laserowa bikini czy pach nie stanowi problemu (tych rejonów raczej nie opalamy ;)), jednak pozostałe obszary powinniśmy chronić kremem z wysokim filtrem (SPF 50+).
Czy depilacja laserowa boli? Czy skóra jest podrażniona po zabiegu?
Odczucia bólowe są kwestią dość indywidualną, jednak przy dobrze dobranej mocy lasera można mówić raczej o ewentualnym dyskomforcie niż bólu ;). Sama odczuwałam jedynie mocne ciepło - daleko temu było do uczucia oparzenia ;). Skóra może być zaczerwieniona po zabiegu, jednak maksymalnie po kilkunastu godzinach ślady zanikają.
Czy depilacja laserowa i IPL to to samo? Czy urządzenia do domowej depilacji laserowej są podobnie skuteczne?
Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. IPL nie stosuje lasera, tylko światło o różnej długości fali (przez co działa nie tylko na włos, ale też na okoliczne tkanki). Bywa, że zamiast usuwać, jedynie czasowo spowalnia wzrost włosów - jego skuteczność jest dość wybiórcza. W domowych urządzeniach do "depilacji laserowej" stosowana jest właśnie technologia IPL, dlatego też nie są tak skuteczne jak lasery medyczne.
Trzymajcie za mnie kciuki i koniecznie dajcie znać o Waszych depilacyjnych patentach (w każdej możliwej metodzie ;)).

