W drogę - wiosenna wyprawa nad niemieckie morze ;)



Zapowiadam krótką przerwę i utrudnienia w kontakcie ze mną - pojechałam do niemieckiej Kilonii na konferencję. Przed wyjazdem postarałam się wysłać odpowiedzi na Wasze komentarze i maile. Mojego powrotu do blogosfery możecie się spodziewać około poniedziałku ;). W międzyczasie być może pojawi się jakiś post, jednak dodawanie komentarzy z telefonu jest dla mnie mocno niewygodne.


A tak się pakowałam. 10 minut, lata praktyki, a i tak rano sprawdzałam 3 razy, czy aby na pewno wszystko mam (takie natręctwo :P).

Trzymajcie kciuki za spokojny lot. Po turbulencjach w czasie powrotu z Dortmundu (KLIK!) darzę ten środek transportu sporą dawką nieufności (i mój błędnik przy okazji też. 

Życzcie mi chwili oddechu - bardzo jej potrzebuję. Zapraszam również na Instagram (KLIK!), gdzie pewnie na wyjeździe będę dużo częściej ;).

Ściskam!

13 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, że odpoczniesz Kochana :* Udanej podróży :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiloni czy Koloni? :-D Bo jest chodzi o Köln, to sa to moje okolice ^^
    Milego wypoczynku :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiel czyli po polsku Kilonia, Köln nie lezy nad morzem a w tytule napisane jest ze to wyprawa nad niemieckie morze...

      Usuń
  3. Wysokich lotów i udanego wyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bezstresowej podróży i fajnego pobytu ;) Od jakiegoś czasu pląta mi się po głowie myśl o Niemcach jako miejscu docelowym podróży - tylko że interesuje mnie południowa część kraju ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bezpiecznej podróży i odrobiny wypoczynku (nie za dużo, żeby Ci za dobrze nie było ;)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracując po 80h tygodniowo należy mi się trochę odpoczynku ;)

      Usuń
  6. Bezpiecznej podróży i udanego wyjazdu! :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dopasowała Karolina Gie