Jak sprawić, aby codzienne zakupy były tańsze?



Zakupy spożywcze to jedna z tych kategorii comiesięcznych wydatków, które – jak sami pewnie dobrze wiecie - naprawdę trudno zredukować. Jeść w końcu coś trzeba ;). Nie będę Was namawiać do przerzucenia się na gorsze jakościowo artykuły spożywcze ani też na niezdrowe (choć tanie) gotowe dania obiadowe. Skupię się za to na sposobach, dzięki którym odżywiam się tak samo jak dotychczas, ale w moim portfelu pozostaje więcej pieniędzy. Nic nie stoi na przeszkodzie, by w Waszych było tak samo ;). 

Jak oszczędzać na codziennych zakupach?

Planuj jadłospis na tydzień z góry 

Aby zmaksymalizować efekty finansowe nowego sposobu prowadzenia budżetu, próbuję dostosować swój tygodniowy jadłospis do ofert promocyjnych udostępnianych w gazetkach reklamowych dużych sieci handlowych, na przykład takich jak ta Biedronki: https://blix.pl/sklep/biedronka/. W ten sposób kupuję taniej produkty, a tym samym koszt każdego posiłku staje się niższy. W skali miesiąca te (z pozoru) drobne oszczędności sumują się do znacznych kwot. Ułatwieniem w planowaniu listy zakupów może być aplikacja mobilna Blix https://blix.pl/ (we współpracy z którą powstał ten tekst), za pośrednictwem której sporządzony plan produktów jest zawsze pod ręką. Tak – staram się być coraz bardziej mobilna, ale różnie mi wychodzi :D. 

Chodź rzadziej na zakupy 

Szczególnie na początku roku sklepy kuszą ogromnymi obniżkami cen wszystkiego. W pewnym stopniu dotyczy to także sieci spożywczych. W poświątecznym czasie taniej można kupić przede wszystkim wielopaki kaw, zestawy piw kraftowych ze świątecznymi skarpetami czy kuflami w prezencie oraz słodycze w mikołajkowych opakowaniach. Jednak czy aby na pewno przyszliśmy do sklepu właśnie po te produkty? Jeśli nie, to częste wizyty w markecie lub dyskoncie zaowocują wzmożonymi wydatkami. Gdy nie masz dostatecznie silnej woli, chodź do sklepu rzadziej – pokusa na uleganie kaprysom chwili będzie znacznie mniejsza. To samo dotyczy osób będących na diecie. Sama staram się unikać niepotrzebnych wizyt w sklepach ;). 

Płać kartą za zakupy 

Choć płacenie kartą może pozornie sprzyjać rozrzutności (niejeden raz o tym czytałam), dzięki licznym programom lojalnościowym i promocjom może się okazać, że za zakupy opłacane kartą otrzymamy bonus, na przykład w postaci bonu do wykorzystania w jednej z popularnej sieci dyskontów. Często operatorzy kart, zwłaszcza kredytowych, decydują się na podarowanie swoim użytkownikom tzw. cashbacku, czyli zwrotu części poniesionych wydatków. Ma to zachęcić ich do aktywnego korzystania z kart. Jeśli więc można w ten sposób oszczędzić, to czemu by tego nie robić? 

Ponadto, płacąc kartą, ma się cały czas dostęp do historii opłat. W tym celu wystarczy się zalogować do swojego banku – szybki podgląd ułatwia precyzyjne zapisywanie wydatków w comiesięcznym budżecie, a więc pośrednio wspiera w kontrolowaniu wypływu pieniędzy z konta. Niejeden raz, oglądając swój miesięczny raport łapałam się za głowę – obecnie robię to dużo rzadziej ;). 

To może niewiele sposobów, ale powodują w naszym budżecie widoczne oszczędności ;). A jak Wy radzicie sobie z codziennymi wydatkami?

14 komentarzy:

  1. Ja wydaję mniej za zakupy odkąd zamawiam je przez internet. Planuję, co zjem w danym tygodniu i nie chodzę już w tym tygodniu do sklepu. Przez to nie kupuję niepotrzebnych rzeczy i mogę porównać sobie ceny i składy produktów nie wychodząc z domu. Jest to też duża oszczędność czasu i nie muszę sama nosić zakupów. Jedyny minus to opłata za dowóz, ale zamawiam razem ze współlokatorami, więc się opłaca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę o wypróbowaniu tej opcji, ale nigdy nie wiem kiedy do domu wrócę xD.

      Usuń
  2. Ja niestety lubię kupować wyprzedażowy towar za grosze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. od dawna mam blix na komórce i przeglądam oferty promocyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też jestem zwolenniczką zakupów z dowozem. Jest mi o wiele łatwiej kontrolować niepotrzebne wydatki. Zawsze zamawiam większe zakupy, bo powyżej 200 zł mam bezpłatną dostawę. To o wiele korzystniejsze, bo nie wpadam do sklepu i kupuje masy niepotrzebnych rzeczy. Zanim coś włożę do koszyka mam czas by się zastanowić, czy faktycznie jest mi to potrzebne. A dodatkowo oszczędzam czas, paliwo. Osobiscie zamawiam z www.zakupyzdowozem.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie działają w Gdańsku :(. Bo np. ezakupy w Tesco się nie opłacają, nie dośc że Tesco ogółem nie jest najtańszym sklepem to jeszcze teraz koszty dostawy są bajońskie

      Usuń
    2. Ooo, muszę to sprawdzić!

      Usuń
    3. Racja, też kiedyś skorzystałam z ich strony i byłam zadowolona. To akurat chodziło o prezent dla moich dziadków na święta. Natomiast wszystko poszło bezproblemowo i bardzo profesjonalnie.

      Usuń
  5. Moim sposobem na tańsze zakupy jest kupowanie tańszych sprawdzonych zamienników:)

    OdpowiedzUsuń
  6. warto wspomnieć, żeby nie robić zakupów będąc głodnym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to absolutnie powinnam wprowadzić w życie ;)

      Usuń

Szablon dopasowała Karolina Gie