Algi i błoto z Morza Martwego w maseczce ;)



Błoto z Morza Martwego jest jednym z moich faworytów jeśli chodzi o oczyszczanie skóry. Jego działanie w formie czystej jest jednak zbyt mocne dla wielu cer, dlatego też w kręgu moich zainteresowań są kosmetyki z jego dodatkiem. W ten sposób w ogniu moich testów znalazła się maseczka do twarzy Organic Shop Algi i błoto z Morza Martwego, otrzymana w ramach współpracy ze Skarbami Syberii.


Ulubieniec z gatunku produktów d/s ;)



Rosyjskie włosowe kosmetyki do tej pory nie spowodowały mojego zachwytu - ot, nie były złe, nie były też cudowne, po prostu średniaki. Niemniej oferta naszych wschodnich sąsiadów jest w tym względzie bardzo bogata, więc postanowiłam zaryzykować jeszcze raz. W ten sposób do testów od Skarbów Syberii wybrałam balsam do wszystkich rodzajów włosów Super Blask Eco Hysteria