Niedziela dla włosów: z nawilżeniem można przesadzić



Na potrzeby "Niedzieli dla włosów" zwykle kombinuję bardziej niż zwykle :P. Tym razem postanowiłam dać moim włosom kopa humektantowego. Dołożyłam im więc nawilżaczy na bogato, a jak się to skończyło...

Moja Niedziela dla włosów wyglądała następująco:


Ingrediencja na dziś: kwas hialuronowy - cud na zmarszczki i nie tylko?



Kwas hialuronowy jest absolutnie jednym z najbardziej popularnych składników kosmetycznych. W nieprzeliczonej ilości kosmetyków znajdziemy na opakowaniu informację, że zawiera "kwas hialuronowy" (hyaluronic acid) bądź jego sól sodową (sodium hyaluronate - hialuronian sodu). Możemy kupić go również w formie półproduktu. Na zdjęciu widzicie 3% żel hialuronowy, jednak można go nabyć również w formie sproszkowanej jak i żeli 1 i 1,5%. Od rodzaju żelu zależy też jego... cena. Im większa zawartość procentowa tym droższy produkt.


Keratynowe cudo




Z racji wczorajszego zakończenia sesji mam mały weekend domowego spa ;)

Pierwszy test glinki Argiletz mam za sobą - cudowne, że nie muszę sama dobierać proporcji do proszkowanej glinki, na ocenę efektów przyjdzie czas ;)

Ale jak każda włosomaniaczka, skupiłam się na kudełkach, i zaaplikowałam mój ulubiony skrętoród: serum keratynowe (pomysł zaczerpnięty od syrenki z Wizażu).

50% wody
25% hydrolizowanych protein(keratyna, kilka kropli owsa, jedwabiu, elastyny, co kto lubi proteinowego)
25% humektantów (gliceryna, pantenol, hydromanil, kwas hialuronowy)

20 ml tej mieszanki śmiało wystarcza na moje włosy - prawie po stanik w wyproście ;) Pryskam na noc, jak mam czas to dokładam rano oleju, i wieczorem myję metodą OMO - zwykle Hegron + Babydream.

Skręt mam po niej większy, i loki lepiej się trzymają. I jak dla mnie włosy wydają się optycznie grubsze.

Moja bratanica ma prościaki - u niej wywołuje dla odmiany wygładzenie, więc jest to kosmetyk uniwersalny dla prosto i kręconowłosych ;)
Dajcie znać, czy któraś z Was próbowała czy też planuje spróbować ;)