Nowa ja na wiosnę/lato - postępy
O swoim planie pisałam TU. Co się wydarzyło od tego czasu?
Twarz uległa znacznemu oczyszczeniu - nie muszę już używać podkładu ;) Zostały wągry na nosie, ale to twardzi zawodnicy i jeszcze pewnie trochę się z nimi pomęczę. Cera wygląda po prostu zdrowiej ;)Nie kwaszę się już, bo obawiam się przebarwień, mimo stosowania filtrów.
Włosy - rosną i kręcą się, dodatkowo wydaje mi się, że już zaczęły jaśnieć, co mi się podoba ;)
Ciało - -2kg ;) Wydaje mi się, że więcej nie potrzeba, jest tak fajnie, nie za chudo, ani nie ma boczków ;) Mycie ciała szamponem BD i wytrwałe smarowanie się masłami do ciała oraz tuningowanym mocznikiem kremem daje powoli widoczne rezultaty na moim zapaleniu mieszków włosowych ;)
Paznokcie - maluję, maluję i nie przestaję ;)
Ogólnie - całkiem nieźle mi ten plan na razie wychodzi :D
Twarz uległa znacznemu oczyszczeniu - nie muszę już używać podkładu ;) Zostały wągry na nosie, ale to twardzi zawodnicy i jeszcze pewnie trochę się z nimi pomęczę. Cera wygląda po prostu zdrowiej ;)Nie kwaszę się już, bo obawiam się przebarwień, mimo stosowania filtrów.
Włosy - rosną i kręcą się, dodatkowo wydaje mi się, że już zaczęły jaśnieć, co mi się podoba ;)
Ciało - -2kg ;) Wydaje mi się, że więcej nie potrzeba, jest tak fajnie, nie za chudo, ani nie ma boczków ;) Mycie ciała szamponem BD i wytrwałe smarowanie się masłami do ciała oraz tuningowanym mocznikiem kremem daje powoli widoczne rezultaty na moim zapaleniu mieszków włosowych ;)
Paznokcie - maluję, maluję i nie przestaję ;)
Ogólnie - całkiem nieźle mi ten plan na razie wychodzi :D