Stapiz, Szampon głęboko oczyszczający (Deep Cleaning Shampoo) - produkt do zadań specjalnych



Szampony oczyszczające to coś, co moje niskoporowate włosy lubią najbardziej ;). W kosmetykach do mycia włosów preferuję mocne, anionowe detergenty pokroju SLES, ALS i pochodnych, natomiast nie wystrzegam się w pełni filmformerów - dopuszczam niewielkie ich ilości ;). W czasie jednego z polowań na Allegro mocno zaintrygował mnie Szampon głęboko oczyszczający marki Stapiz. Tego typu produktu (o dedykowanym działaniu mocno oczyszczającym) jeszcze nie miałam w swoich zbiorach. Od czasu moich zakupów szampon ten zmienił opakowanie, jednak skład prawdopodobnie pozostał ten sam.


Wygląd obecny (z wizaż.pl):


Solidna butla z matowego plastiku z pompką to całkiem niezłe rozwiązanie dla niezbyt gęstych produktów. Całość wygląda profesjonalnie - fryzjersko (Stapiz wszak jest marką typowo fryzjerską) i budzi zaufanie. Dwa naciśnięcia pompki dozują ilość kosmetyku potrzebną mi do jednego mycia. Nic się nie zacina ani nie ciapie. 

1000ml tego szamponu kosztuje 9-14zł (Allegro, hurtownie i sklepy fryzjerskie). Nie ukrywajmy - tanio jak barszcz ;).

Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Ammonium Lauryl Sulfate, Alcohol Denat., Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Urea, Aesculus Hippocastanum Extract, Chamomilla Recutita Extract, Tussilago Farfara Leaf Extract, Melissa Officinalis Leaf Extract, Urtica Doica Extract, Rosmarinus Officinalis Extract, Equisetum Arvense Extract, Salvia Officinalis Extract, Ethoxydiglycol, Glucose, Phenoxyethanol, Malic Acid, Propylene Glycol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Allantoin, Disodium EDTA, Citric Acid, Parfum, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone. 

Ten szampon jest składowo mocniejszy (w aspekcie mocy mycia) niż wszystko, co widziałam do tej pory - a widziałam sporo :P. 

SLES i ALS z dodatkiem etanolu oraz betainy kokamidopropylowej zaprawione mocznikiem, sporą ilością soli i zestawem ziół (kasztanowiec, rumianek, podbiał, melisa, pokrzywa, rozmaryn, skrzyp, szałwia). Zawiera także humektanty (wspomniany mocznik, etoksydiglikol, glukoza, alantoina i glikol propylenowy), kwas jabłkowy oraz zestaw substancji konserwujących (bez parabenów) i zapachowych.

Z całą pewnością nie jest to produkt dla wrażliwców. Ba, wszystkim przed jego użyciem polecam wykonanie domowej próby uczuleniowej (KLIK!)

Ma postać rzadkiego, przeźroczystego, bezbarwnego żelu o delikatnym, kwiatowym zapachu.


To szampon do zadań specjalnych  - po myciu zostawia tylko i wyłącznie "gołe" włosy. Nawet ja, wielka fanka mocnego oczyszczania kłaczków nie jestem w stanie używać go chociażby w ciągu dwóch myć pod rząd. Po takim eksperymencie (tak, sprawdziłam ;)) włosy były niebywale tępe w dotyku. Tego uczucia nie zaznałam od... lat!. 

Sięgam po niego, gdy mojego włosy mają przyklapowego focha i przed 2-3 mycia pod rząd nie dają się domyć "humanitarnymi" szamponami. Takie sytuacje zdarzają mi się średnio 2-3 razy w miesiącu. Przy zastosowaniu produktu Stapiz wystarczy jednokrotne mycie (normalnie myję dwa razy), by włosy były świeże, czyste, odbite od nasady i pełne objętości. Przy tak niewielkiej częstotliwości używania nie zauważyłam symptomów przesuszenia włosów czy skóry ani żadnego podrażnienia skalpu. 

Ten szampon jest dla mnie absolutnym pewnikiem jeśli chodzi o domywanie włosów. Nawet po eksperymencie z oliwką w żelu J&J domył ją do zera za pierwszym razem (cztery wcześniejsze mycia innymi szamponami nawet odrobinę jej nie ruszyły xD). Podtrzymuję jednak swoją opinię, że nie jest to produkt dla każdego ani do codziennej pielęgnacji.

Jakimi środkami myjecie swoje włosy?

loading...

20 komentarzy:

  1. "przyklapowy foch" ale się uśmiałam z tego określenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo mam takowych, powstają spontanicznie ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam Twoje wpisy :D Myje na codzień odżywkami, a skład tego szamponu mnie przerazil nawet nie chce myśleć co mógłby zrobić moim wlosom :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę ;). Zdaję sobie sprawę, że moje włosy mają dość specyficzne wymagania ;)

      Usuń
  3. Ja myje Kallosami, nawet do dokładnego domycia wystarczają mi lekkie szampony, wiec to zdecydowanie nie dla mnie. Skład myjący imponujący ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy na sam jego widok się przesuszają xD.

      Usuń
  4. Szampon - Rypacz przez wielkie R. Wolę domywać włosy czymś łagodniejszym, każda jedna oliwka się poddaje po emulgowaniu odżywką/maską.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, u mnie, przy gorszym dniu, cokolwiek potrafi się nie domyć -.-

      Usuń
  5. O, ale fajny szampon! Taniutko! :D Już mi się podoba!
    Ciekawa jestem bardzo tego oczyszczania. Ja na ogół używam standarowych szamponów drogeryjnych typu Timotei, Herbal Essence itp.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może zrobić na Tobie naprawdę mocne wrażenie, jeśli chodzi o oczyszczanie. Ale próbuj ;)

      Usuń
  6. Toż ro rypacz drukowanymi literami! Zupełnie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy zwiewają na sam widok INCI xD.

      Usuń
  7. Wiesz co właśniue szukam coś dobrego i kupię go.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak u Ciebie się sprawdzi ;)

      Usuń
  8. ja się zachwycam biedronkową "Dadą", gdzie zaraz po wodzie jest gliceryna i dopiero betaina kokamidopropylowa, a tu.. moje włosy się wysuszają od samego czytania składu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzowałam jedną z wersji Dady i niestety - to nie szampon dla mnie xD.

      Usuń
  9. Nie słyszałam o tym szamponie, ja ostatnio sięgam po szampon Sunsilk do włosów kręconych, po kilku myciach jestem zadowolona, zobaczę jak będzie się sprawdzać na dłuższą metę :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dopasowała Karolina Gie