Niewiele jest kobiet, które nigdy nie doświadczyły tego problemu. Puch - czyli aureolka włosów dookoła ułożonej fryzury, "lwia grzywa". Bardziej dotyczy włosów kręconych i falowanych, chociaż spacerując po ulicach widzę sporo włosów ultraprostych, ale też spuszonych. Włosy puszą się, gdy z och wnętrza ucieka woda.
Powodów tego stanu może być kilka, i można z nimi walczyć.
Włosy są zniszczone - ubytki w powierzchni włosa powodują szybszą migrację wody z włosa, co powoduje jego odkształcenie, i w efekcie puch. Pomoże - olejowanie, zmiana pielęgnacji na bardziej świadomą, przestawienie się na delikatniejsze środki do mucia włosów.
Z powodu puchu włosy kręcone często uważane są za zniszczone, co jest błędem. Moje włosy są wypieszczone, nawilżone i zdrowe, a i tak potrafią się spuszyć. Kręcony włos z natury ma nierówną powierzchnię, co jest przyczyną fizzu (puchu), ale też jest powodem powstania skrętu ;)
Na włosach "prawie prostych" źródłem szopy może być ukochana wielu dziewczyn - prostownica. Nie będę oszukiwać - nie istnieje środek termoochronny, który ochroni nasze włosy przed temperaturą ponad 100 stopni. Decyzja należy do Was ;)