Przeszczep włosów - gdy wszystko inne zawodzi



Problemy nadmiernego wypadania włosów czy łysienia może dotknąć każdego. Wszyscy chyba wiemy, jak uciążliwy i psychicznie obciążające jest to zjawisko. Piękne włosy (zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn) to przecież atrybut atrakcyjności. Przerzedzenie czupryny bywa przyczyną powstawania kompleksów, stanów lękowych, a nawet depresji.

Sytuacją idealną jest znalezienie przyczyny łysienia i jej leczenie. Niestety, czasami nawet wtedy włosy nie odrastają, a i znalezienie przyczyny bywa mocno utrudnione. Coraz częściej diagnozowane łysienie androgenowe często nie daje najmniejszych śladów w badaniach. Prześwitów jednak chce się pozbyć każdy. Jedną z wielu metod w takich przypadkach jest przeszczep włosów.


Zabieg poprzedza dokładny wywiad oraz badania w kierunku poszukiwania przyczyn. Nieleczone choroby tarczycy, układu płciowego, przysadki, kory nadnerczy etc. spowodują szybkie zanikanie efektów po zabiegu - a tego nikt nie chce. Przeszczep włosów nie niweluje przyczyny wypadania! Lekarz w wywiadzie skupia się na przebiegu utraty włosów, ewentualnych chorób dermatologicznych i innych. Kolejnym etapem są badania laboratoryjne. 

W przypadku zakwalifikowania do zabiegu w znieczuleniu miejscowym pobierany jest pasek skóry (wraz z włosami) z tyłu głowy (wada - spora blizna) bądź pojedyncze mieszki włosowe (zaleta - niewielkie blizny). Jak sama nazwa "przeszczep" wskazuje - włosy do wszczepienia muszą zostać pobrane z miejsca, gdzie problemy z wypadaniem nie występują. Czasami włosy mogą być pobierane z innego miejsca niż skóra głowy - ale dotyczy to głównie mężczyzn ze sporym zarostem.

By w ogóle myśleć o przeszczepie włosów - na skórze głowy pacjenta muszą występować obszary o zdrowej skórze, na której rosną prawidłowo ukształtowane włosy. Dlatego też nie każda osoba zmagająca się z łysieniem może z niej skorzystać (np. u kobiet bardzo często przerzedzenia włosów rozłożone są równomiernie na głowie). Jest to metoda dla osób o "zlokalizowanych" przerzedzeniach. 

Przeszczep włosów jest zabiegiem dość inwazyjnym, a mocne unerwienie i ukrwienie skóry głowy powoduje, że rekonwalescencja może być dość uciążliwa. W ciągu 24h od zabiegu skóra jest oczyszczana z pozostałości pozabiegowych, a gojenie trwa około 5 dni. Pacjent nie powinien w tym czasie spożywać niczego, co zwiększa ciśnienie tętnicze krwi bądź rozgrzewa (alkohol, kawa etc., przez ryzyko wystąpienia krwawień). Z tego samego powodu odradza się wysiłek fizyczny i kąpiele słoneczne. Strupy pozabiegowe odpadają zwykle po około dwóch tygodniach - w tym okresie można spodziewać się mocnego swędzenia. Zimne okłady okażą się pomocne w tym okresie, dodatkowo niwelując obrzęk. Nieodzowne mogą się okazać środki przeciwbólowe.

Już po pierwszym tygodniu od zabiegu włosy można myć z użyciem delikatnych detergentów, bez mocnego masowania (co jest raczej niemożliwe ze względu na obrzęk). Oczywiście należy unikać stylizacji na ciepło i innych czynników (np. ciasnego wiązania) wpływających źle na kondycję włosów. 

Niemniej jednak stosowanie się do zaleceń lekarza gwarantuje naprawdę świetny efekt zabiegu, który w pełni widoczny jest po około 6 miesiącach (oczywiście przerzedzenia niwelowane są od razu). Zobaczcie jak wyglądają włosy u tych co zdecydowali się na zabieg: https://www.tourmedica.pl/zdjecia-przed-i-po/zabiegi-przeszczepiania-wlosow/.

Cieszę się, że istnieją tego typu możliwości dla ludzi, którzy chcą pozbyć się skutków wypadania. Cena jest jednak wysoka: od 3,5 do 10 tysięcy złotych, w zależności od metody i skali zabiegu - jednak gabinety oferują możliwości płatności ratalnej.

Interesowaliście się kiedykolwiek tematem przeszczepu włosów?
loading...

12 komentarzy:

  1. Kasiu, głupie pytanie ale czy to normalne, że w wieku 23 lat mam zmarszczki pod oczami? Mam mimiczne zmarszczki, niby małe ale sporo ich jest, nie wiem czy to nie wynik mojego zaniedbania. :( Mam też bardzo duże oczy i podobno pod takimi się szybciej robią? Mimo to patrzę na moje koleżanki i niektóre nie mają wcale… Czy to znaczy, że w wieku 30 lat mogę być już konkretnie pomarszczona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam znacznie wcześniej, w zasadzie... od zawsze ;). Połączenie genów i mimiki dało taki efekt, ale nie pogłębia się to jakoś szczególnie, więc wcale nie znaczy to, że zaczniesz "starzeć się" szybciej ;)

      Usuń
  2. Jeśli trzeba to warto zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla własnego samopoczucia, jeśli ma się możliwość - czemu nie

      Usuń
  3. hm ja bym się bała takie przeszczepu... to trochę inwazyjna już metoda. nie wiadomo czy to się przyjmie, czy będzie ok czy nie pojawią się komplikacje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj mamy do czynienia z autoprzeszczepem, więc ryzyko jest mniejsze.

      Usuń
  4. Chciałabym kiedyś taki wykonać aby obniżyć linię czoła, ale wątpie by było mnie na to kiedykolwiek stać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego typu zabiegi w czasie tanieją, więc może będzie lepiej ;)

      Usuń
  5. Takie zabiegi to często jedyne wyjście jak włosów ubywa, a ceny faktycznie zaczynają spadać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki za info też się właśnie zastanawiam nad przeszczepem włosów, mam dość duże zakola :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy wypróbowałeś na sobie mniej inwazyjne zabiegi?

      Usuń

Szablon dopasowała Karolina Gie