Vis Plantis Atopy Tolerance, Krem-emolient barierowy na powieki i wokół oczu - hit pielęgnacyjny!



Bardzo długo unikałam kremów, których składy kojarzyły mi się zbyt "tłusto". Do pewnego momentu życia po prostu były mi niepotrzebne - skóra w miarę radziła sobie ze wszystkim bez dodatkowych dawek emolientów. Przyszła jednak kryska na Matyska - moja skóra z czasem zaczęła reagować na wiatr i chłód zaczerwienieniem oraz drobnym, delikatnym łuszczeniem (szczególnie na nosie i w jego okolicach), które dodatkowo bywały potęgowane przez moją kurację kwasową (o niej dokładnie napiszę już wkrótce ;)). Każdy, kto kiedykolwiek próbował ukryć łuszczący się kinol pod czymkolwiek (w domyśle - pod tapetą xD) wie, jaka to syzyfowa praca. Początek sezonu grzewczego złożył się w czasie ze spotkaniem blogerek związanym z pięcioleciem istnienia Elfy Pharm. Przyniosłam z niego kilka kosmetyków z serii Atopy Tolerance, których składy opisywałam Wam TUTAJ

Krem-emolient barierowy na powieki i wokół oczu zainteresował mnie od razu. Początkowo (przez jakiś tydzień) stosowałam go tylko w deklarowanym rejonie, a potem już na całość (twarz + szyja + dekolt). W skrócie powiem Wam tyle - znalazłam perełkę jak rzadko ;). Zobaczcie!


Krem zapakowany jest w buteleczkę typu airless. Takie rozwiązania lubię szczególnie - dzięki niemu aplikacja jest bardzo higieniczna, jednak nie pozwala na wizualne śledzenie ubytku produktu. 2 pompki wystarczą na pokrycie twarzy, szyi i dekoltu - za wydajność daję więc plusa ;). Opakowaniom nie można odmówić urody - stonowane, przemyślane barwy i czytelne napisy tworzą miłą dla oka i funkcjonalną całość ;).

30ml kremu kosztuje 24,99zł.

Skład:


Jest emolientowo, humektantowo i bogato. Emolienty syntetyczne, masło shea i olej z nasion bawełny zostały sowicie doprawione mocznikiem (3. miejsce w składzie!), gliceryną i propanediolem (humektanty - nawilżacze). Dalej znajdziemy trójglicerydy - na moją skórę do tej pory oddziaływały komedogennie, ale w tej formulacji nie dają takiego efektu (myślę, że jest to zasługa mocznika lub mojej kuracji kwasowej - albo jednego i drugiego). Zawiera również hialuronian sodu, pantenol, glikol dipropylenowy, alantoinę (humektanty-nawilżacze) oraz ekstrakty z chabru (bławatka) i brzozy. Niewielkie ilości konserwantów oraz silikonu dopełniają całości.

Skład jak najbardziej sugeruje, że jest to produkt przeznaczony dla atopowców i posiadaczy skóry wrażliwej. Na uwagę zasługuje duża dawka emolientów (naturalnych i syntetycznych) i mocznika (w większych stężeniach reguluje proces keratynizacji naskórka) oraz brak kompozycji zapachowej. Może się podobać ;).

Krem ma białą barwę i jest dość gęsty, natomiast zapachu, mimo prób, nie zarejestrowałam ;).


Krem nakładam rano po umyciu twarzy lub wieczorem, około 20-30 minut po nałożeniu preparatów kwasowych. Zaskoczył mnie wchłanianiem - spodziewałam się tłustej warstwy utrzymującej się długo lub ciągle, a dostałam krem szybkie wchłanianie do pudrowego matu ;). Po aplikacji skóra jest wygładzona, nawilżona i delikatnie napięta. Traktuję nim także usta - tutaj także powstrzymał objawy przesuszenia.

Makijaż (krem BB + korektor) trzyma się na nim dobrze, a po zmatowieniu skrobią ziemniaczaną moja tłusta cera nie świeci się przez cały dzień. Od czasu jego stosowania moja tłusta cera produkuje zauważalnie mniej sebum (ot, ograniczenie wpływu czynników zewnętrznych + uzupełnienie warstwy lipidowej zadziałało ;)).

Dzięki temu kremowi moja skóra bardzo dobrze znosi zimę oraz ogrzewanie. Żadnych suchych skórek czy zaczerwienienia nie zanotowałam, podobnie zresztą jak wysypu jakichkolwiek niedoskonałości. Możliwe, że jest to zasługa kwasów - sprawdzę to jednak dokładnie na wiosnę, gdy je odstawię. D

Przyznam się Wam, że krem ten w połączeniu z resztą pielęgnacji daje tak zacny efekt, że (nie licząc większych wyjść) korzystam tylko z korektora pod oczy. Nie mam obecnie w zasadzie nic innego do ukrycia ;). 

Obecnie kusi mnie lipidowy krem barierowy z tej samej serii - niech ja go tylko dorwę gdzieś stacjonarnie :D. Myślę, że atopowcy i wrażliwcy mają kolejną świetną linie dla siebie ;).

Mieliście już styczność z tymi kosmetykami? A może Was kuszą? ;)

26 komentarzy:

  1. Cieszę sie ze się sprawdził. Tez go mam ale na razie czeka na swoja kolej

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze że się sprawdził i że nie zostawia tłustej warstwy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam markę, używałam płynu micelarnego z tej firmy. Krem baaaardzo mnie zaciekawił, poza tym tak go zareklamowałaś, ze żal nie spróbować :))))))
    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo i produkt jest naprawdę zacny ;)

      Wesołych!

      Usuń
  4. Zaciekawił mnie ten krem, nie lubię tłustych warstw :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też nie wyczuwam w nim zadnego zapachu i dobrze, bo nie lubię pachnących kremów:P W działaniu jest rewelacyjny - strasznie poprawił wygląd okolicy pod oczami. Miałam brązowe plamy, teraz nie mam nic ha! :D Na twarz go nie używałam i w sumie nie wiem dlaczego :D
    Jeszcze mam jedno pytanie, nie związanie z tematem. Koleżanka poleciła mi na włosy pyłek pszczeli. Czytałam, że ma dużo witamin i może byc super, ale wyczytałam też, że może zwiększac poziom testosteronu (co u mnie nie wchodzi w gre). Masz może jakieś zdanie na ten temat? :) będę wdzięczna za radę :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wydaje mi się, że mam jaśniejszą cerę, ale nie wiem czy po nim czy po kwasach ;).

      Pyłek pszczeli przede wszystkim jest mocnym uczulaczem - sprawdziłaś się pod tym kątem? Musiałabyś go jeść naprawdę sporo, żeby doczekać się (i to też tylko być może) efektów. Jeśli nie masz niedoborów (a z tego co wiem nie masz) to nie pomoże.

      Usuń
    2. Wiem, że może uczulac. Do tej pory na nic pszczelego nie miałam uczulenia. Myślałam o tym, żeby robic sobie z niego maseczkę do włosów, bo znalałam kilka przepisów, ale skoro trzeba dużych ilości to chyba odpuszczę :D

      Usuń
    3. Włosy to twór martwy, więc ja bym nie zużywała dobroci z wosku zewnętrznie na nie ;)

      Usuń
  6. Ja zawsze zapominam o takich kremach ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też takowych wcześniej nie używałam ;)

      Usuń
  7. też mam i bardzo lubię. ;) i też szybko przestałam go używać jedynie pod oczy, stosuję go na całą twarz i jestem zachwycona działaniem. :)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę coraz więcej osób rozszerza jego aplikację ;)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Też go mam, bardzo fajny krem, jaki i cała seria.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kusisz, coś czuję że byśmy się polubili :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znałam go, bardzo mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rewelacja! :) Kończy mi się krem pod oczy a ten ma bardzo korzystną cenę biorąc pod uwagę pojemność :)
    Kremy do twarzy na razie mam, ale właśnie okolice oczu interesują mnie najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nałożysz na całą twarz też możesz się pozytywnie zaskoczyć ;)

      Usuń

Szablon dopasowała Karolina Gie