Dr Medica - analiza zacnych składów ;)



Powoli czuć zbliżającą się jesień, a ta pora roku w mojej pielęgnacji nieodłącznie skorelowana jest z powrotem do kwasowej kuracji. Tym razem kosmetyki do tego rytuału wybraliście dla mnie poniekąd sami ;). Podrzucenie mi w komentarzach składu jednego z produktów Dr Medica (seria produkowana przez Bielendę - brawa!) wraz z sugestią o przecenie w Rossmannie zadziałała piorunująco.

Odwiedziłam 6 najbliższych Rossmannów - w żadnej nie było nawet okruszka z tej serii. Na szczęście z pomocą przyszła mi drogeria internetowa. Na szczęście niedaleko mojego nowego wydziału jest świetnie zaopatrzony przybytek :D. Płyn tonizujący i serum z serii trądzikowej wylądowały w moich zbiorach ;). Myślę jednak, że warto omówić tutaj składy całej serii - zarówno dla cery trądzikowej jak i naczynkowej. Bardzo podoba mi się też ujawnianie na opakowaniu zawartości procentowej interesujących składników - za to wielki plus od razu ;).

Dr Medica Trądzik, Dermatologiczna emulsja oczyszczająca


Skład:

Aqua (Water), Sodium Cocoyl Alaninate, Acrylates Copolymer, Kaolin, Glycerin, Niacinamide, Allantoin, Panthenol, Sodium Caproyl/ Lauroyl Lactylate, Triethylicitrate, Polysorbate 20, Triethanolamine, Disodium EDTA, Methylisothiazolinone, Metylchloroisothiazolinone, Parfum (Fragrance), Butylphenyl Methylpropional, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

Delikatne detergenty obłożone kopolimerem (filmformer), glinką kaolinową, niacynamidem (witamina B3), alantoiną i pantenolem domknięte konserwantami i zapachami. Byłam bliska zakupu, jednak pełne opakowanie Intimei (recenzja KLIK!) i kończące się opakowanie emulsji eksfoliującej Bielenda Glyco+Vit.C (analiza składu KLIK!, a recenzja wkrótce ;)) powstrzymało mnie przed kupnem ;). Skład ładny, delikatny, znajdzie wielu zwolenników.

Dr Medica Trądzik, Dermatologiczny przeciwtrądzikowy płyn tonizujący


Skład:

Aqua (Water), Glycerin, Niacinamide, Azelaic Acid, Mandelic Acid, Panthenol, Allantoin, Propylene Glycol, Polysorbate 20, Disodium EDTA, Ethylhexyglycerin, Phenoxyethanol, DMDM Hydantoin, Parfum (Fragrance).

Płyn ten jest mieszaniną humektantów (nawilżaczy: gliceryny, niacynamidu - B3, pantenolu, alantoiny i glikolu propylenowego) z kwasami: azelainowym i migdałowym. Końcówkę składu stanowią konserwanty i kompozycja zapachowa. 

Fajny produkt do delikatnej eksfoliacji, gdy nie chcemy widocznie obłazić ze skóry. Nieco obawiam się, że może pozostawiać lepką warstwę (dużo gliceryny), ale sprawdzę w praktyce ;).

Dr Medica Trądzik, Dermatologiczne przeciwtrądzikowe serum


Skład:

Aqua (Water), Potassium Azeloyl Diglycinate, Mandelic Acid, Niacinamide, Sodium Hyaluronate, Allantoin, Panthenol, Hydroxyethylcellulose, Polysorbate 20, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Parfum (Fragrance), Linalool.

Azeloglicyna w połączeniu z kwasem migdałowym odpowiadają za efekt złuszczająco-rozjaśniający, a zestaw humektantów (nawilżaczy): hialuronian sodu, alantoina i pantenol dbają o odpowiednie nawilżenie skóry. Końcówka składu standardowa: konserwanty i zapachy ;).

Wybrałam to serum do spółki z płynem, ponieważ w ten sposób zapewnię sobie 3 składniki aktywne, na których najbardziej mi zależy: kwas azelainowy, azeloglicyna i kwas migdałowy. Samo serum też mogłoby całkiem nieźle zadziałać. Prosty, konkretny skład - da się lubić ;).

Dr Medica Trądzik, Dermatologiczny przeciwtrądzikowy krem na dzień i na noc



Skład:

Aqua (Water), Persea Gratissima (Avocado) Oil, Niacinamide, Caprylic/ Capric Triglyceride, Ethylhexyl Stearate, Potassium Azeloyl Diglycinate, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Mandelic Acid, Lactobionic Acid, Glycerin, Panthenol, Allantoin, Tocopherol, Squalene, Ascorbyl Palmitate, Sodium Stearoyl Glutamate, Ceteareth-18, Beta- Sitosterol, Lecithin, Ammonium Acyloyldimethyltaurate/ VP Copolymer, Propylene Glycol, Hydrogenated Vegetable Vegetable Glycerides Citrate, Polyacrylate Crosspolymer-6, Disodium Edta, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Parfum (Fragrance), Linalool.

Olej awokado i trójglicerydy wzbogacone emolientami syntetycznymi oraz azeloglicyną, kwasami: migdałowym i laktobionowym ze sporą ilością witaminy C, niacynamidu (witamina B3) i lecytyny. W drugiej części składu zawiera kopolimery (filmformer). Konserwowany parabenami, zawiera kompozycję zapachową.

Parabeny nie są mi straszne, ale jakoś produkty eksfoliujące w postaci kremów przemawiają do mnie słabiej niż w płynach i serum. Może wynika to z faktu, że dla mnie działają one intensywniej ;). Niemniej jednak i on wart jest zainteresowania.

Dr Medica Naczynka, Dermatologiczna kojąca emulsja micelarna



Skład:

Aqua (Water), Cetearyl Alcohol, Glycerin, Betaine, Panthenol, Allantoin, Hydrolyzed Glycosaminoglycans, Hyaluronic Acid, Sodium Cocoyl Alaninate, PEG-6 Caprylic/Capric Glycerides, Stearyl Alcohol, Methylparaben, Disodium EDTA.

To chyba jeden z najdelikatniejszych składowo produktów do oczyszczania skóry, jakie w życiu widziałam - a wierzcie mi, widziałam ich dziesiątki, jeśli nie setki. Alkohol tłuszczowy, gliceryna, betaina, pantenol, alantoina, glikozoaminoglikany, kwas hialuronowy - taki piękny zestaw emolientowo-humektantowy został nam zafundowany. Dopiero w drugiej połowie składu znajdziemy łagodną substancję powierzchniowo czynną. Całość uzupełnią trójglicerydy, drugi alkohol tłuszczowy i konserwanty (w tym paraben).

Jeśli ktoś z Was poszukuje jak najdelikatniejszych produktów do mycia skóry powinien się nią poważnie zainteresować ;).

Dr Medica Naczynka, Dermatologiczne serum zmniejszające widoczność naczynek 



Skład:

Aqua (Water), 3-O-Ethyl Ascorbic Acid, Potassium Azeloyl Diglycinate, Lactobionic Acid, Panthenol, Citric Acid, Hydroxyethylcellulose, Phenoxyethanol, Disodium Phosphate.

Witamina C, azeloglicyna, kwas laktobionowy, pantenol - czy muszę mówić coś więcej? ;) Poza nimi znajdziemy tutaj jedynie regulator pH i niekontrowersyjne konserwanty. Ono chyba też kiedyś będzie moje - czerwieniejący na zimnie nos będzie wdzięczny xD.

Dr Medica Naczynka, Dermatologiczny krem redukujący zaczerwienienia



Skład:

Aqua (Water), Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Trethylhexanoin, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Propylene Glycol, Aesculus Hippocastanum (Horse Chestnut) Seed Extract, Glycerin, Lactobionic Acid, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Panthenol, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Potassium Cetyl Phosphate, Troxerutin, Allantoin, Tocopherol, Squalane, Ascorbyl Palmitate, Sodium Stearoyl Glutamate Beta-Sitosterol, Lecithin, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Hydrogenated Vegetable Glyceris Citrate, Polyacrylate Crosspolymer-6, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Methylparaben, Parfum (Fragrance).

Skład mocno emolentowo-humektantowy (masło kakaowe, oleje: awokado i kokosowy wespół z glikolem propylenowym, gliceryną, pantenolem, i alantoiną) doprawiony ekstraktem z kasztanowca, kwasem laktobionowym, trokserutyną, witaminami E i C, oraz lecytyną. Pod koniec składu znajdziemy dwa kopolimery (filmformery), konserwanty (w tym paraben) oraz kompozycję zapachową.

Skład obiektywnie ładny i dostosowany do potrzeb cery naczynkowej. Nawet ja zastanawiam się nad nim w kontekście zimy - bogaty skład może się nieźle sprawdzić w tak wymagających warunkach ;).

Mnie ta seria zauroczyła składami, ale chętnie dowiem się jak Wam się podoba ;)


27 komentarzy:

  1. Miałam oba kremy - rewelacyjnie się sprawdzały dla cery... mocno tłustej. Ten do cery naczynkowej wygaszał zmiany trądzikowe, przyspieszał złuszczanie skóry. (!!!). Do nawilżania znacznie lepiej sprawował się natomiast ten przeznaczony na trądzik. Zatem ciekawie. Stosowałam jednak tylko na noc - wstyd się przyznać, na dzień używam samego toniku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba kremy są nieco mniej w granicach mojego zainteresowania, ale już serum (jedno i drugie) - jak najbardziej ;)

      Usuń
  2. Składy świetne, chętnie wypróbuję produkty z tej serii!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam krem na naczynka - sprawuje się dość dobrze choć co się tyczy redukcji zaczerwienień to nic nie dorównuje Antirougeurs Fort od Avene - ten jest jednak przyzwoity i zasługuje na mocna czwórkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się nazywa informacja z pierwszej ręki ;)

      Usuń
  4. Miałam płyn , może mnie nie zachwycił ale jednak jestem ciekawa pozostałych produktów😎

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiązałam z tymi produktami wielkie nadzieje, ale kompletnie się u mnie nie sprawdziły. A szkoda bo wydawało mi się, że są dobre składy i w dodatku są dostępne w Rossmannie. Pozdrawiam https://stylanny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety, ale jak wiele firm i ci tutaj zakładają, że skóra naczynkowa musi być sucha albo maks normalna :( Ja jako posiadaczka tłustej i naczynkowej kremu nawet nie mam co próbować, micel też raczej się nie nada (Sylveco rządzi). Tylko serum OK, podobne zresztą sama robię, więc pewnie dam mu szansę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremy i mnie słabiej interesują, ale serum mają całkiem ładne ;)

      Usuń
  7. Nie mogę się doczekać recenzji emulsji eksfoliującej Bielendy! Niedługo zaczynam peelingi kwasem azelainowym i chciałabym coś łagodnego rozjaśniającego przebarwienia na noc, ale rynek jest bardzo ubogi, a ten na naczynka jakoś mnie nie przekonał w tym zakresie. Łagodnego, żeby nie rozdrażniać skóry po peelingu, ale rozjaśniającego, żeby wspomóc walkę z przebarwieniami. Szczerze jeszcze nie wiem, jak moja skóra zareaguje na kwas azelainowy w peelingu, bo z migdała 40% nawet w długiej serii nic sobie nie robiła. Do tej pory z kremów używałam azelo/bha (nadal używam, ale już kończę) z BU, od ok. 7 miesięcy, ale efekty mizerne i nie planuję ponownego zakupu... Jestem w kropce, bo mam pancerną skórę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie już niedługo, bo dobijam dna ;).

      Może lepiej podziałałoby niższe stężenie (10-15%) stosowane codziennie w formie toniku/serum/kremu?

      Usuń
    2. Codziennie stosowałam serum rozjaśniające extra z BU i krem azelo/bha o fajnych składach i przez 7 miesięcy niewiele się wydarzyło... Azelainowy kiedyś stosowałam w Acne Derm/Skinoren i też szału nie było...

      Usuń
    3. W żadnym z tych cudów nie ma stężeń o jakich wspomniałam ;)

      Usuń
    4. W Skinorenie jest 15% kwasu (żel), a w Acne Derm 20%. W kremie azelo/bha 9%, a w serum 10%, ale azeloglicyny - która podobno jest skuteczniejsza również w niższych stężeniach :)

      A polecasz coś innego? :)

      Usuń
    5. Rany, przepraszam Basiu, odpisywałam komuś na maila i mi się uroiło, że próbowałaś migdała 40% seriami xDDD. Mea culpa ;)

      Bardzo możliwe, że kwas azelainowy jest dla Ciebie po prostu za słaby. Mnie samej Acnederm w ogóle nie zachwycił, azeloglicyna już szybciej. Peeling, który masz stosować ma na celu jedynie walkę z przebarwieniami?

      Usuń
    6. Nic się nie stało :* Na pewno masz masę wiadomości, można się pogubić :) O migdale też pisałam - w tym znaczeniu, że robiłam już serię peelingów migdałem (rok temu) i nie poskutkowało, więc planuję się przerzucić teraz na azelainowy (w tym roku). Tak, chodzi głównie o przebarwienia pozapalne. Gdyby trochę spłycił blizny (dziurki) potrądzikowe to byłoby miło, ale to raczej chyba nie ten kwas w celu złuszczania.

      Usuń
    7. Ja tak szczerze to spróbowałabym codziennego "migdalenia" 10-12% ;)

      Usuń
    8. Lubię się migdalić... do męża :D

      A tak serio, to dziękuję :)

      Usuń
  8. Używałam płynu tonizującego z tej serii, ponieważ skusił mnie swoim składem. Nie zostawia klejącej warstwy. Niestety praktycznie nie robi nic poza odświeżaniem. Nie spowodował ani poprawy ani pogorszenia stanu cery. Już lepiej działa na mnie tonik z octu jabłkowego, a jest znacznie tańszy xp
    Kosmetyki z tej serii są też w Drogeriach Jasmin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam - nie lepi się, ale co do działania wypowiem się za jakieś 4 tygodnie ;)

      Usuń
  9. Ciesze sie ze trafilam na Twoj blog i z przyjemnoscia zostaje obserwatorem <3

    OdpowiedzUsuń
  10. mnie jeszcze zastanawia jedna rzecz- jak ten krem przeciwtrądzikowy ma się do zapychania, czytam składy, ale dopiero się uczę i szukam pomocy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak - zawiera składniki, które na dane osoby mogą zadziałać komedogennie, jednak substancje złuszczające mogą totalnie zniwelować ten efekt ;)

      Usuń

Szablon dopasowała Karolina Gie