Szmaragd i krokodyl - bez miłości
Ostatnio coraz częściej ściąga mnie do "okołozielonych" kolorów, nie wiem, co się dzieje :P
Lakier May To Be Hollywood nr 69 to kolejny mój kompulsywny zakup. Na paznokciu daje piękny efekt kremowej, szmaragdowo - morskiej zieleni. Sam odcień mnie wręcz zachwyca, jednak szkoda, że tylko to :/
Lakier jest bardzo rzadki, ociapane skórki murowane. Dobrze skrojonym pędzelkiem bezproblemowo można nałożyć dwie warstwy, które są potrzebne do pełnego krycia. Schnie wieki, można nawet w międzyczasie korzenie zapuścić.
Z zarzutów wyżej mogłabym go rozgrzeszyć, ale dobił mnie jeszcze jednym - nietrwałością. Po 24 godzinach końcówki są starte, a odprysków wolę nie liczyć, dla własnej spokojności :P
Nie mówiąc już o tym, że to pierwszy lakier, który zabarwił mi paznokcie, mimo używania bazy... :/
Za 9 ml lakieru zapłaciłam 3,99 zł.
Lakier May To Be Hollywood nr 69 to kolejny mój kompulsywny zakup. Na paznokciu daje piękny efekt kremowej, szmaragdowo - morskiej zieleni. Sam odcień mnie wręcz zachwyca, jednak szkoda, że tylko to :/
Lakier jest bardzo rzadki, ociapane skórki murowane. Dobrze skrojonym pędzelkiem bezproblemowo można nałożyć dwie warstwy, które są potrzebne do pełnego krycia. Schnie wieki, można nawet w międzyczasie korzenie zapuścić.
Z zarzutów wyżej mogłabym go rozgrzeszyć, ale dobił mnie jeszcze jednym - nietrwałością. Po 24 godzinach końcówki są starte, a odprysków wolę nie liczyć, dla własnej spokojności :P
Nie mówiąc już o tym, że to pierwszy lakier, który zabarwił mi paznokcie, mimo używania bazy... :/
Za 9 ml lakieru zapłaciłam 3,99 zł.
