Niebiesko-kropkowy zawrót głowy ;)
Brokaty - to absolutnie to, co na równi z wykończeniem piaskowym najbardziej pociąga mnie w lakierach. Gdy zostałam na Wizażu pokuszona kropkowymi lakierami Delii wiedziałam, że przynajmniej kilka z nich musi wpaść w moje łapki :P.
Delia Coral Prosilk Nr MO6 to chmurno-niebieska baza z zatopionym w niej różnokolorowym i różnokształtnym brokatem. Z racji doświadczenia wiedziałam, że bez bazy: a) utrudnię sobie znakomicie późniejsze zmywanie, b) będę musiała nałożyć chyba pierdyliard warstw, by pozbyć się nielubianego przeze mnie półprzeźroczystego efektu. Nałożyłam więc pod niego jedną warstwę niebieskiego, matowego lakieru Claire's (bardzo dobrze kryje, ale jego wykończenie mnie nie przekonuje) i warstwę kropek. Całość wyschła przyzwoicie szybko.
