Absolutny król porostu

Jak wiecie, jestem włosomaniaczką, i nawet się z tym nie kryję ;) Zamarzyło mi się mieć w końcu, raz w życiu, naprawdę długie włosy. Oprócz całej delikatnej pielęgnacji CG oczywiście chcę także zmotywować kudełki do porostu. Arsenał wcierek i supli był. Poco loco, rosły, ale do końca moich wymagających kończyn to nie urywało.

Były 3 podejścia do drożdży, z czego dwa nieudane - wysyp tak dobrze się trzymał, że działało to zbytnio na mój nastrój - a co odstawiłam grzybki, to wszystko prawie natychmiast się goiło.

Ale było podejście trzecie - po mikrodermabrazjach i kwaszeniu się migdałem, skóra była już lepiej oczyszczona - wysypu nie było, a ja już piję 7 tydzień.

Efekty: na twarzy nie mam niespodzianek, nawet w okolicach @, co nie zdarzyło mi się chyba od dzieciństwa. Wągry są, ale w pięknie przerzedzonej liczbie. Nawet plecki oczyściło(o właśnie, tu lekki wysyp wyskoczył, ale na szczęście już wszystko minęło). Cera jest też bardziej promienna.

Paznokcie mam jak diament - wierzcie mi, w labie okazja do złamania paznokci jest średnio co kilka minut, a ja nadal mam długie ;)

Włosy - bejbików mam tyle, że zrobiła mi się z nich dodatkowa aureolka do mojego diabelskiego charakteru:P Ogólne przetłuszczanie zostało ograniczone (w porywach mogę myć włosy co 3 dni, co dla mnie jest szałem i rewelacją). I urosły, dużo urosły! W końcu na swoich kręciołkach widzę przyrost - kto ma kręcone, ten wie, że wydaje się, że cały czas stoją w miejscu.

A smak drożdży? Piję tylko zalane wrzątkiem, bez dodatków - ani mnie ten smak ziębi, ani grzeje :P

19 komentarzy:

  1. Z pełnotłustym mlekiem napój drożdżowy staje się rozkoszą królów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piłam ;) Ale jakoś wolę z wodą :P

      Usuń
    2. Niezbyt mi to pasuje, podgrzane mleko śmierdzi i nie smakuje dobrze. Według mnie.

      Usuń
  2. ja 2 razy tez podchodzilam do drozdzy ale jakos sie dlaej nie umiem przemoc bo bardzo mi nie smakują, ale chyba wezme sie w garsc i zaczne pic :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już raz piłam drożdże, urosły mi w miesiąc 3 cm i miałam pełno baby hairów, tak ostatnio chodzi mi po głowie powrót do drożdżaków. Niedługo ścinam włosy i chcę jak najszybciej pozbyć się farbowanych więc drożdże by mi wszystko przyspieszyły :) Ja piłam z mlekiem i miodem i było dobre :D same bleee, podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja lubię z Nesquick'iem, same bez dodatków mnie przerastają. Tylko jakos efektow nie widzę, a to już 5 tydzień... :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję że u mnie też podziała a pije też dodatkowo skrzyp, pokrzywe i biore CP :)
    Drożdże pije z mlekiem, z wrzątkiem wogule nie przełkneła bym.

    OdpowiedzUsuń
  6. po jakim czasie były efekty? u mnie dzisiaj mija miesiac na drożdżach, zmierzę pasemko kontrolne i się zobaczy, czy będę kontynuować kurację

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Refleksja na temat długości naszła mnie tydzień temu, a na temat twarzy z miesiąc ;)

      Usuń
  7. Szczęściara. Moje obserwacje są zgoła odmienne :/
    W piątek wysmaruję szczegółowy raport (bo akurat będzie po zakończeniu akcji Anwen) :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale mnie zachęciłaś, już dwa razy próbowałam, ale piłam tylko przez jakieś dwa tygodnie i przestawałam przez brak efektów (chociaż w tak krótkim czasie, to po niczym nie będzie spektakularnych efektów) WIEELKA motywacja ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi ;) Przy wszelkich suplach trzeba czekać ;)

      Usuń
  9. ja za 1 razem wypiłam 17 kubków ale podejście 2 zrobie nie długo i przebije tą liczbę ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. ja piję, popiłam z tydzien, potem miałam nieplanowaną przerwę, teraz znowu tydzień, mam taki wysyp, że ała :(

    też piję bez niczego, próbowałam z czymś (kawą?) ale były obrzydliwe, teraz piję same, ewentualnie popijam i przywykam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziewczyny po siarce również włosy szybko rosną! Próbowałyście może? Ja stosuje Sufrin, o którym wyczytałam na forum, że po paru miesiącach stosowania włosy mega szybko rosną no i doznałam to na własnej skórze! :-D Choć początkowo wiało wątpliwościami, jednak przy dużej dawce cierpliwości efekty przychodzą!

    OdpowiedzUsuń
  12. Na mnie drożdże też tak fajnie działają :) i chyba na tyle dobrze, że mąż kazał sobie też to zrobić :D Co prawda ja teraz odstawiłam ze względu na test Merz Special, ale połowiczny pije, aż mu się uszy trzęsą, licząc na zmniejszenie wypadania. I mówi, że pyszne sa, popija jak herbatę! Ale z miodem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej ;)

      Wiesz, odstawiłabym jednak miód - cukry wiążą selen z drożdży w postać nieprzyswajalną, a to też bardzo dobroczynny włosowy mikroelement ;)

      Usuń
  13. Ile zabiegów mikrodermabrazji miałaś wykonywanych? I w jakich odstępach czasowych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3, w odstępach 2-6 tygodniowych, czyli nieregularnie ;)

      Usuń

Szablon dopasowała Karolina Gie