Soda odsłona druga + sonda

Miałam króliczyć raz w tygodniu, ale oczywiście nie wytrzymałam i po trzech dniach zrobiłam peeling sodowy po raz drugi, a następnie nałożyłam zieloną glinkę Argiletz.

Kurczę, ten peeling nadal jest niezgodny z moimi przekonaniami chemicznymi i nadal czekam na skutki uboczne, ale nie sposób nie napisać o tym, że chwilowo to najlepszy i najtańszy peeling enzymatyczny jaki miałam. Ale nadal króliczę i czekam na wszelkie podstępne kroki z jego strony ;)

Po prawej stronie, na moim blogu, pojawiła się sonda - nie wiem, czy interesowałby Was taki cykl? Ogólnie, gdy mam czas, lubię zrobić coś urodowego dla siebie w większej ilości. Ale nie wiem, czy nie nudziłoby Was to?

Trzymajcie kciuki za zakończenie dziś pierwszej części mojego licencjatu ;)

15 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki :D co do sondy - zagłosowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki.
    Zagłosowałam

    OdpowiedzUsuń
  3. Soda polecana jest też do peelingu skóry głowy i przy okazji do mocnego oczyszczenia włosów z różnych atrakcji typu nabudowane silikony itp. Spróbowałam kiedyś, włosów nie zeżarło, nawet wypadanie się nie nasiliło, skóra głowy w porządku, więc chyba coś w tej sodzie jest.
    Tylko jak Ty to robisz, że ona na samej wodze się trzyma twarzy, nie wysycha i nie osypuje się?
    Jutro się pobawię i zobaczymy co to da :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochu się sypie, ale tylko przy nakładaniu ;) A potem już trzyma. I wysychać - wysycha.

      Prywatnie uważam, że do oczyszczenia wystarczy mocny prosty szampon z SLS, bez dodatkowych atrakcji ;)

      Usuń
    2. zgadzam się w 100% soda na włosy to nie najlepszy pomysł. Dostałam już kilka maili od dziewczyn co po takim oczyszczaniu nie mogły dłuuugo doprowadzić włosów do porządku :/

      ale na twarz oczywiście spróbuje - tylko muszę sodę kupić. Bo ostatnio zużyłam całą do czyszczenia pralki :D

      Usuń
    3. oj, to całe szczęście, że u mnie nic się nie stało, ale skoro tak, to więcej nie będę próbować. Raz na tydzień lub dwa myję szamponem z SLES i już nie będę kombinować.

      Usuń
    4. Coś w tym moim myśleniu chemicznym jednak jest ;)

      Usuń
  4. muszę kiedys spróbować tej sody, skoro tak wielu dziewczynom nic jeszcze nie wypaliło;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Ci, Kasiu, że tak wytrwale próbujesz na sobie tej sody:D Co do sondy, to oczywiście, że chcę wiedzieć więcej o Twoich domowych SPA:)) Powodzenia przy pracy:) ja skończę dziś polimery:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bym się trochę bała używać tak sody, ale przecież do odważnych świat należy:) A co do opisów twoich domowych SPA to jest genialny pomysł i bardzo chętnie będę o tym czytać. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. jak pierwszy raz użyłam sody, to żadnych skutków ubocznych nie zauważyłam, ale po kolejnym użyciu miałam strasznie suchą twarz i piekło.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja właśnie zaczęłam przygodę z sodą, aby pozbyć się zaskorników - ciekawe czy mi się uda :D po pierwszym uzyciu jestem zadowolona :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. to królicz dalej bo jestem bardzo ciekawa wyników:) proszę:)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dopasowała Karolina Gie