Malinowe serum do twarzy

Moja miłość do kosmetyków w formie niekremowego serum jest szeroko znana, więc gdy kończę opakowanie jednego to biorę się za mieszanie kolejnego ;) Tak więc po skończeniu wielkiej i kolejnej już z kolei butli serum przeciwtrądzikowego zapragnęłam odmiany - padło na bajecznie proste w wykonaniu serum z ekstraktem z malin.

Potrzebujemy:
  • 3 ml ekstraktu z malin
  • 5 ml witaminy B3 - niacyniamidu
  • 1,25 ml pantenolu (około pół miarki 2,5 - mililitrowej, nikt z tego strzelał nie będzie :P)
  • 20 ml 1% żel hialuronowy - można wziąć też ten 1,5% lub roślinny
  • 25 ml wody lub ulubionego hydrolatu (sama robiłam na wodzie, następnym razem będzie na jakimś hydrolacie)
Jest to delikatnie zmodyfikowany przepis ze strony ZSK - objętości zmienione, żeby łatwiej było odmierzać, i żel hialuronowy roślinny wymieniony na ten 1% (ze względów ekonomicznych :P).

W zlewce umieszczamy składniki w kolejności wypisania, mieszamy i w wyniku dostajemy dość wodniste serum o brązowo - rudym zabarwieniu i zapachu niemalinowym, trochę słodkawym, ale nie nieprzyjemnym;)




Zastanawiałam się, czy zabarwienie zostanie na skórze, ale na szczęście nie ma tego problemu ;)

Serum nadaje się do całej twarzy - także na okołooczne okolice. Nakładałam je wieczorem na dekolt, szyję i ryjek zwykle pod krem, ale czasem stosowałam je solo.

Co dzięki niemu osiągnęłam? Bardzo dobry poziom nawilżenia, zero zapchania. Skóra po aplikacji jest tak przyjemnie napięta i elastyczna :D Cienie i opuchnięcia pod oczami są mniejsze, a suchych skórek brak.

A już masterstwem dla mnie są efekty na dekolcie - miałam pewne kłopoty z pojedynczymi krostkami w tym rejonie - minęło jak ręką odjął ;) Stosuję je czasem też pod wszelkie stosowane przeze mnie maseczki i uważam, że całkiem przyjemnie intensyfikuje ich działanie.

Samo serum może postać 2-3 tygodnie w porywach w lodówce, ale po dodaniu 5 kropel FEOGu (na 50 ml serum) postoi co najmniej 6 miesięcy poza lodówką ;)

Uważam, że jest to całkiem dobry pomysł na pierwsze próby z samodzielnym mieszaniem - przepis jest bardzo prosty ;) A i efekty błogosławione ;)

Co ostatnio ukręciłyście? ;)




52 komentarze:

  1. ja swoje serum dostałam wczoraj ciekawe jak się u mnie sprawdzi, może później skusze się na wykonanie własnego

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale super - mam wszystkie składniki i zastanawiałam się jakie fajne serum mogłabym ukręcić :) U mnie będzie truskawkowe - właśnie niedawno przyszła paczka z ZSK.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja bym chciała takie serum, myślę, że by się sprawdziło.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się naprawdę ciekawie, jestem ciekawa jak pachnie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak czułam, że o czymś zapomniałam napisać - już dopisałam ;)

      Usuń
  5. Ten blog to moje odkrycie nowego roku:)))Nie dość że kopalnia wiedzy,to fantastycznie pisane.Dziekuję za miłe czytanie,mnóstwo wiedzy do wykorzystania,pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego:)

    OdpowiedzUsuń
  6. brzmi zachęcająco, jednak słowo 'malinowe' źle mi się skojarzyło ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne, chyba się skuszę na zrobienie tego serum:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej! Doradź proszę czy:
    * konserwant naturalny z BU nada się jako zamiana FEOG?
    * Brak B3 nie zmieni znacząco pH czy generalnych właściwości? Nie posiadam i chwilowo nie planuję zakupów ZSK...
    Mam ew. zatężony aloes, mleczko pszczele do wykorzystania :)No i olej z pestek malin :]
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konserwant się nada, i B3 możesz pominąć - nic złego się nie stanie ;)

      Usuń
  9. genialny przepis, taki prosty i uniwersalny; był olejek z koenzymem Q 10, teraz będzie serum z retinolem roślinnym wg ZSK

    OdpowiedzUsuń
  10. o, super, przydałoby mi się takie serum ;) chętnie bym zrobiła :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślisz, że dostanę witaminę i pantenol w aptece? I czy mogłabym zamiast ekstraktu z malin dodać olejku z truskawek i może jeszcze alantoiny? :D I czy na przykład zamiast dodawać do serum wody to nakładać je na zwilżoną skórę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie dostaniesz. Alantoinę możesz dodać, ale rozpuść ją w wodzie. Dodanie oleju to będzie całkiem inne serum - może bardziej się opłaca mieszanie kropli żelu hialuronowego z olejem?
      Woda rozcieńcza - bez wody uzyskasz wyższe stężenie składników, które zadziałają i tak tak samo, jakby były rozcieńczone - skasowanie wody jest nieekonomiczne ;)

      Usuń
    2. Wiem, że inne, podobne lub takie samo zrobię po zamówieniu na zsk ;) Właśnie nakładam codziennie pół kropli oleju z 1/3 kropli kwasu na zwilżoną skórę i za dużo babrania, a tak mogłabym mieć od razu 3/4 kropli i to jeszcze z alantoiną :D Faktycznie chyba mi się nie rozpuści w niczym innym. Spróbuję coś pomieszać, tylko muszę skombinować buteleczkę. Dzięki ;)

      Usuń
  12. Spróbuję umieszać po najbliższych półproduktowych zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Normalnie uwielbiam Cię!:D dzisiaj pierwszy raz użyłam kozieradki i jestem wprost zachwycona!:) zrobiłam sobie maseczkę z tej pozostałej papki, a płyn zamierzam stosować jako wcierkę:) dawno nie miałam tak dobrze nawilżonej, przyjemnie napiętej twarzy, oczyszczonej z zaskórników ze zwężonymi porami!:) mam kilka podskórnych kanali i zamierzam je wykończyć nanosząc to cudo miejscowo na noc:) ja obecnie nic nie kręcę, bo jadę na retinoidach i jakoś moja skóra mało co toleruje:( Pozdrawiam cieplutko!:):*

    OdpowiedzUsuń
  14. 'i ryjek', hahaha :)
    uwielbiam mieszać kosmetyki, czuję się wtedy jak mała czarownica :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Faktycznie przepis prosty więc jak tylko będę składała zamówienie na zsk to sobie zrobię. Póki co dodam do zakładem żebym nie zapomniała chociaz zakładek jest aż za dużo ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. ja chce dla mamy coś ukręcić z ekstraktem z mandarynki... ale nie bardzo wiem jak żeby było dobrze :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Czeeeeść.... Głupio pytać, ale jestem początkująca :] Ekstrakt z malin to zupełnie coś innego niż sławny olej z pestek malin? Bo zakupiłam to drugie i póki co stosuję solo na buźkę, ale chętnie bym dodała co nieco HA czy pantenol... Da radę? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to nie to samo, ale możesz wymieszać odrobinę olejku z kroplą żelu HA ;)

      Usuń
    2. Baaardzo dziękuję, połączę, a co :>
      Po OCM niestety mnie wysypało, choć się naczytałam i robiła, jak wskazane dla zapychającej cery, bez masażu, olej winogronowy z rycyną, no ale nie wyszło.
      Za to malinki nie zapychają, juhu!

      Usuń
  18. Ooo, zrobię sobie takie, tylko zamiast malin dam oczar. Uwielbiam Twoje przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja mam pytanie n/t wit b3.
    Podobno ma zbawienne właściwości jeśli chodzi o cerę problematyczną.
    Do czego można ja dodawać? W jakim stężeniu proporcjach? (Głównie mam na myśli hydrolaty, maseczki).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do 5 % ;) I można dodawać do wszystkiego ;)

      Usuń
  20. Chyba w końcu skusze się na to serum;)
    Moja wymęczona walką z wszelkiego rodzaju niespodziankami cera, (odpukać) dochodzi do siebie ale widze, ze zaczyna się robić coś za sucha, kremy mnie zapychają, do olei nie mam przekonania za względu na ewentualny wysyp, a nie mam ochoty znowu walczyć kilka tygodni z tym paskudztwem:/ zatem postanowione:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie dobrałaś dobrego kremu? Eva Natura Intensywnie nawilżająca, Apis żurawinowy?

      Usuń
  21. Eva Natura ten z melisą, mam go nawet ale mam wrażenie, że skóra się po nim trochę błyszczała:/

    OdpowiedzUsuń
  22. większość matujacych kremów działą na chwilę a potem błyszczę się wcale nie mniej, jesli nie mocniej;) no i puder antybakteryjny używam, jesli gdzieś wychodzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj matowania mąką ziemniaczaną ;) Jako puder ;)

      Usuń
  23. O, oryginalny pomysł:)
    a czy mąka nie rozbiela? Nie jestem całkiem bladolica;) no i czy nie zapycha?
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zapycha. Sama nie jestem całkiem blada i mnie nie bieli:
      http://kascysko.blogspot.com/2012/04/skrobia-ziemniaczana.html

      Usuń
  24. Jest jakas różnica w działaniu pomiędzy khwasem ha w żelu a w kroplach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwas hialuronowy w żelu i kroplach to prawdopodobnie to samo ;)

      Usuń
  25. W czym przechowujesz serum sobie-robione ? Wymaga konkretnego opakowania tak jak np zioła ciemnego szkła?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam buteleczki białe, takie zwykłe z dziubkiem, i czasem korzystam z airlessów.

      Usuń
  26. A powiedz mi jeszcze, po kiego grzybka jeszcze ten podział kwasu ha na mało- i wielko- cząsteczkowy?:D który jest lepszy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale te kwasy są w proszku i mi chyba nie chciałoby się tworzyć żelu w domu, bo jestem leniwa :P

      Właściwie nie różnią się efektem. Oba są nawilżaczami i... tyle :P

      Sama używam żelu 1%, który jest mieszaniną obu ;)

      Usuń
  27. W sumie racja, po co to komplikowac sobie życie;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Gdzie najlepiej przechowywać kwas hialuronowy? W lodówce?

    OdpowiedzUsuń
  29. uwielbiam samodzielnie przygotowane kosmetyki. efekt jest prawie zawsze wart starania ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dopasowała Karolina Gie