Kwasowo - złuszczające plany na nowy sezon



Jak pewnie wiecie, mój trądzik został w dużej mierze opanowany - ropne zmiany występują w zasadzie rzadko i pojedynczo. Zaskórników zamkniętych w zasadzie też nie ma, jednak pozostali (w mocno przerzedzonej liczbie) moi "czarni przyjaciele", zwani zaskórnikami otwartymi bądź bardziej potocznie - wągrami. Ich bastiony ulokowane są na nosie i brodzie, a pojedyncze sztuki bytują na czole.

Z racji, że do zaskórników skłonności mam wręcz dziedziczne (moja mama i siostra mimo wieku nadal mają je na nosie) wiem, że bez mocnych środków się nie obędzie.

Przyznaję, że obecnie jest to mój główny, urodowy cel - osiągnąć stan bezzaskórnikowy.

Tak więc uzbrojona jestem po zęby, aczkolwiek nie sądzę, bym wszystkiego z tego arsenału użyła ;).

Zamierzam zaatakować mój trądzik kwasami:
  • mlekowym
  • LHA
  • salicylowym
  • azelainowym, w postaci Acnedermu. 
Mlekowy jest moim ukochanym kwasem pisałam o nim wcześniej KLIK! KLIK! i przez 2 tygodnie września traktowałam swoją skórę codziennie tonikiem z 20% tego kwasu (moja cera jest bardzo odporna, polecam rozpoczęcie przygody z tym składnikiem od toników na poziomie 2-5%). Od tygodnia toniku nie używam, natomiast codziennie wieczorem aplikuję sobie Acnederm.

Próbowałam także migdałowego KLIK! KLIK!, jednak połączenie lenistwa z tym, że mlekowy daje u mnie lepsze efekty i jest prostszy w obsłudze zadecydowało, że raczej do niego nie wrócę.

Myślę też o zakupie kwasu glikolowego (jeśli maść nie zadziała jakoś cudownie...), a oprócz tego 1-2 razy w tygodniu będę aplikować nadal jakiś peeling enzymatyczny (kupny) bądź sodowy.

Zaskórniki, drżyjcie ze strachu przede mną! :P

P.S. Jakie są Wasze plany pielęgnacyjne na jesień i zimę?



71 komentarzy:

  1. Atrederm czyli retinoidy :-) łuszczę się i łuszczę już prawie 2 tygodnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Próbowałam 2 lata z rzędu i zawsze kończyło się gorzej niż zaczynało. Grudy, krosty nowe wypryski bardzo długo gojące się. Myślałam, że przejdzie jak trochę się już złuszczę. Nie,
    Teraz zastanawiam się czy to nie było winą samego kwasu. Zamawiałam z ZSK i przyszło do mnie coś podpisane jako kwas. Żadnego numeru partii,certyfikatu, nic. Po wysłaniu maila też niczego nie otrzymałam. Ciekawość skusiła mnie do smarowania się tym, ale żałuję.

    W tym roku jeśli kwasy to ze sprawdzonego źródła, i bardzo bezpiecznie... może zacznę od kremu na noc z dodatkiem kwasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak długo próbowałaś? Wysyp to częsta sprawa, i trzymać też potrafi długo...

      Usuń
  3. Ja wprowadziłam już pod koniec września kwasy do mojej pielęgnacji :) Tonik z AHA i peeling z kwasem migdałowym z e-naturalne. Do tego eliksir z witaminą C, olejek awokado + żel hial. na noc. Mycie buzi olejkami, przecieranie hydrolatami zamiast tonikiem. Dwa razy w tygodniu glinka i maska algowa :) Musi być dobrze....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie stosuje od jakiegoś czasu olejów do twarzy ;)

      Usuń
  4. Też planuję na jesień rozpocząć swoją przygodę z kwasami ;) Na razie niestety funduszy brak i muszę się trochę wstrzymać..
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja zastanawiam się nad kremem z kwasem.
    Kusi mnie Pharmaceris ze swoją ofertą.
    Zastanawiam się jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam uraz do kremów z kwasami i nie wiem, czy do nich jeszcze kiedykolwiek wrócę.

      Usuń
  6. Ja próbuję ciągle z acndermem, ale nie wiem czy moja skóra jest odporna czy może za krótko używam, aczkolwiek mam wrażenie, że pomaga tylko chwilowo na ropne zmiany, przyspiesza ich gojenie i nic więcej nie zauważam :(
    Przymierzam się do kwasu mlekowego, ale na razie próbuję z tym acne. No i nie wiem, kończy mi się już druga tubka, kupić kolejną i dalej próbować czy przestawić się na mlekowy..? Do swojego trądziku już siły nie mam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak długo go używałaś?

      Usuń
    2. Szczerze mówiąc - nie wiem :D Ale tak na oko to chyba ze 3 (może nawet 4, bo przez dwa dni w tygodniu muszę skórę porządnie nawilżyć, bo "trochę" mi wysusza)miesiące na tubkę. Między jedną a drugą mam może z 1,5 miesiąca przerwy.
      Na pokarmy uczulona nie jestem, hormonów nie biorę od 1,5 roku (a to po nich mam masakrę), więc gospodarkę mam już unormowaną, teraz po prostu czasem się oczyszczam pokrzywą i skrzypem, ale odkąd pamiętam to tylko na przełomie gimnazjum/liceum miałam z pół roku tak cudnej buźki, że aż miło. A teraz to nie ma dnia, żebym czegoś nie miała :/

      Usuń
    3. To bardzo długo na tubkę... moja myślę, że skończy się w mniej niż miesiąc :P

      Usuń
    4. No ja mówię, nie jestem pewna dokładnie :D Po prostu raz używałam więcej, raz mniej, bo w niektórych partiach po prostu nie potrzebowałam go nakładać.
      Cóż, stosuję dalej, daję mu szansę :)

      Usuń
  7. Właśnie zaczęłam swoje drugie podejście do kwasów, w postaci toniku z kwasem migdałowym 10%. Muszę się pilnować, żeby stosować przez dłuższy czas niż 2-3 tygodnie :P Za to acnederm używałam w zeszłą zimę, też za krótko, żeby zauważyć jakieś efekty, bo tylko jedno opakowanie zużyłam... No nic, będę próbować dalej, bo zamierzam zabić wszystkie zamknięte zaskórniki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eh, na 10% mój skórny pancerz już nie reaguje...

      Usuń
  8. Ja myślę udać się do kosmetyczki na zabiegi kwasami, żeby pozbyć się przebarwień potradzikowych. Przymierzam się też do zrobienia sobie toniku z kwasem migdałowym, ale o bardzo niskim stężeniu. nie mam cery odpornej na mocne zabiegi, więc muszę uważać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj,
    Nie chcę Cię znięchęcać na poczatku kuracji, ale "stan bezzaskórnikowy" jest niemożliwy.
    Zaskrniki na nosie mają nawet osoby raczej z suchą skórą a co dopiero posiadacze skóry mieszanej, tłustej, trądzikowej. Mozna w znacznym stopniu poprawic wygląd skóry, zwężyc pory i zmniejszyć ilość zaskórników i świetnie nadają sie do tego kwasy, choć jeszcze lepsze są retinoidy a zwłaszcza peelingi tretinoinowe (Atrederm, Retin A).
    Mimo wszysko życzę jak najlepszych efektów:)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest początek mojej kuracji.

      A odkąd wybiłam WSZYSTKIE oznaki trądziku na policzkach sądzę, że i na reszcie twarzy mogę ;).

      Retinoidów i (izo)tretinoidowych środków chcę uniknąć.

      Usuń
    2. Bardzo dobrze skomponowałaś kwasy- wszystkie mają doskonałe właściwości komedolityczne, więc myslę, że będziesz zadowolona z rezultatów.
      TretinoiNy (tretinoina i izotretinoina) to retinoidy :)

      Usuń
    3. Eee, to kontynuacja mojej już dwuletniej przygody z kwasami ;)

      Prawda, jednak znam co najmniej jeden inny retinoid - jednak tak czy inaczej nie zamierzam ich stosować, mam o nich dość niepopularne zdanie ;)

      Usuń
    4. Oczywiście, że jest jeszcze kilka innych retinoidów, pisałam o tretinoinach.
      W każdym razie powodzenia:)

      Usuń
  10. zycze powodzenia ;p ja tez zamierzam odswiezyc skóre kwasami na jesien

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja zacznę chyba dopiero w listopadzie:) Kwas salicylowy kupiłam już dawno, ale bałam się zrobić nawet zwykły tonik:P Pora się przezwycięzyć!

    OdpowiedzUsuń
  12. A co ze zwykłym, aptecznym spirytusem salicylowym, można nim sobie smarować twarz "w ramach kuracji kwasowej" czy jednak nie jest to bezpieczna metoda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykły, apteczny spirytus salicylowy ma 67 % etanolu (czyli o ponad połowę więcej niż w... wódce :P) i zaledwie 2% kwasu salicylowego.

      Gra niewarta świeczki.

      Usuń
    2. Dziękuję.
      Na jakimś blogu widziałam, że dziewczyna mieszała spirytus z kwasem. Czy tak mogę zrobić?

      O z takim: http://3.bp.blogspot.com/-Wrvg34O8PZw/UMnkWzxrQOI/AAAAAAAADg4/FVNnSzaGBbI/s1600/DSCF4923.JPG

      Usuń
    3. Łatwiej rozpuścisz go w spirytusie rektyfikowanym.

      Poza tym - to Twój pierwszy kwas?

      Usuń
    4. Sama nawet nie wiem. Może coś mi kiedyś derma przepisywała ale nawet nie wiedziałam co biorę (co było nagminne przez lata). Na pewno leczyłam się isotretinoinum i jestem bardzo zadowolona. Jednak czarne gródki już wróciły i parę nowych przebarwień i dlatego pomyślałam, o jakimś kwasie w formie toniku.
      Ewentualnie kupię gotowca:
      https://www.biochemiaurody.com/sklep/tonikaha-bha.html

      Usuń
  13. Ja na razie daruję sobie kwasy. 3 miesiące pielęgnacji maseczkami z zielonej glinki, maską cynkową Bingo Spa ( Ty mnie do niej zachęciłaś, dziękuję ;)) i Ziają med (skóra łojotokowa trądzikowa) dało niesamowite rezultaty. Zmiany ropne to już przeszłość. Od czasu do czasu pojedynczy zaskórnik. Również z wągrami jest lepiej...jednak chciałabym je zniwelować do minimum.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że osiągnęłaś stan porównywalny do mojego ;) Moje wągry jednak nie zostaną ruszone inaczej, jak przez złuszczanie :/

      Usuń
  14. Mydło siarkowe, potem na krosty spirytus salicylowy, a po wszystkim tonik z miodem. Cerę mam typowo tłustą, sprawdza się to u mnie, miodzio bardzo dobrze rekompensuje całe nawilżenie, którego nie potrzebuję za wiele.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja walczę z Bandi, jednak chwilowo musiałam zrobić przerwę, bo wysuszenie śluzówek nosa, mogłoby zostać nasilone. Jak tylko opanuję sytuację, zaraz do niego wracam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pooglądałam jego skład i niestety nie jest dla mnie.

      Poza tym, mam uraz do kremów z kwasami.

      Usuń
  16. Dzisiaj kupuję acnederm. Kiedyś stosowałam, ale efekty były słabe, no nic zobaczymy może teraz będzie lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja również zawzięcie walczę z zaskórnikami(otwartymi na nosie i zamkniętymi na żuchwie), a także ze starymi, złymi pryszczami ropnymi. Na razie moja kuracja jest może zbyt krotka, by mówić o jakichkolwiek efektach(oprócz tych, które zauważam, bo po prostu chcę), ale liczę, że jeszcze miesiąc-dwa i będzie ciut lepiej :). Życzę ci powodzenia i wytrwałości :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będzie lepiej ;)

      I nawzajem! ;)

      Usuń
  18. Bardzo odważny zestaw ;) Jestem posiadaczka cery tłustej z zaskórnikami i np. kwas glikolowy który jest polecany do mojego typu skóry jest dla mnie zdecydowanie za mocny w co nawet kosmetyczka nie chciała wierzyć dopóki nie zobaczyła. Osobom które nie miały do czynienia z kwasami polecam ostrożność i nie mieszanie tylu kwasów na raz. Lepiej popróbować i dobrać coś dla siebie. Po za tym eksfoliacja kwasami to już jest zabieg złuszczający nie dokładałabym do tego jeszcze peelingu - chyba, że taki zestaw jest sprawdzony jako bezpieczny ;) Ja zawsze mam na uwadze, że cera tłusta nie znaczy wszystkoodporna i także trzeba ją traktować delikatnie :)
    Powodzenia w "nowym sezonie" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba od niedawna tutaj bywasz ;)

      Stosowałam już wysokie stężenia kwasów, toniki 20% to dla mnie żadna nowość i żaden szok dla mojej skóry. A peelingiem enzymatycznym usuwam czasem martwy naskórek, by nie było problemów wyglądowych.

      Cóż, moja widocznie jest, mimo, że chyba całkiem tłusta nie jest. Przy delikatnych opcjach po prostu... nie miałabym efektu ;)

      Usuń
    2. Bywam od niedawna, przyciągnął mnie jakiś konkurs i mimo, że nie wygrałam to już zostałam ;) Też studiuję chemię (na specjalności chemia kosmetyków :P ) więc Twoje spojrzenie na kosmetyczny świat wydaje się bliskie mojemu - dlatego lubię Cię czytać a czasem coś napisać - co mi się rzadko zdarza w innych miejscach blogowo-kosmetycznych w których bywam ;)

      Peelingi enzymatyczne staram się stosować regularnie raz w tygodniu, na zmianę z drobnoziarnistymi peelingami mechanicznymi. Nie są tak fajne jak kwasy, które u mnie sprawdzają się jako kuracja np. przez jeden miesiąc na pół roku ( w sumie tylko tak je stosowałam a skoro było dobrze to nie zmieniam ;) ), ale utrwalają efekt eksfoliacji. Tyle, że mój problem to zaskórniki, nigdy nie miałam cery trądzikowej czy jakiejś bardziej wymagającej. Może dlatego bardziej się boję tych wysokich stężeń i niskich pH ;)

      Usuń
    3. ;)

      Moim problemem też są jedynie zaskórniki, i ogólnie w moim przypadku nie sądzę, by pomogło coś innego niż gruntowne złuszczenie w końcu tych "kolegów" ;)

      Usuń
  19. Ja ostatnio też włączyłam do pielęgnacji kwas mlekowy 80%. Jest świetny na zaskórniki:) wybrałam wersję hard, tzn. przez kilka dni pod rząd nakładałam na twarz krem z 1-3 kropelkami kwasu. Powiem, że efekty są zadowalające, skóra się wygładziła, zaskórniki zaczęły znikać, no cud, miód:D Wersję z 3 kropelkami nakładałam na 3-5 min, natomiast gdy skóra się przyzwyczaiłam 1 kropelke do porcji kremu nakładałam i zostawiałam do wchłonięcia:)polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli osiągasz stężenie na poziomie 10-15 procent ;)

      Usuń
    2. Przy jednej kropelce chyba tak:) ale przy 3 musiało być większe, ponieważ po kilku minutach piekła skóra :P u mnie stężenie 10-15% jest w ogóle nieodczuwalne

      Usuń
  20. Mam podobne plany - tzn. likwidację i eksterminację zaskórników, ale do kwasów podchodzę jak do jeża, choć już je zakupiłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej jest się po prostu przełamać ;)

      Usuń
  21. Polecam zastąpienie Acnedermu Lipożelem. Nie wiem, czy chodzi o inne podłoże, czy o to, że w tym drugim kwas jest w liposomach, ale w kwestii walki z zaskórnikami efekty przy użyciu tego drugiego są o wiele lepsze. Ponoć Finacea też się dobrze spisuje ale jej nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety lekko obawiam się, że Lipożel będzie dla mnie za słaby ze względu na zbyt niskie stężenie.

      Obejrzę go jednak... kiedyś, dzięki ;)

      Usuń
  22. Paskudne zaskorniki. Mnie mecza, ale juz jest lepiej dzieki czarnemu mydlu i rozwniez zamierzam wlaczyc kwasy do pielegnacji:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Używałam rok temu acnedermu, poszły 2 tubki w 2 miesiące, jednak nie widziałam jakiś powalających efektów, wręcz w ogóle ich nie było. Piszesz, że wolisz unikać retinoidów, a możesz napisać czemu? tzn. jakie ogólnie masz o nich zdanie? I czy izotrexin to jest silny retinoid? Gdybym zaczęła się kwasić, to musiałabym go odstawić?? I jeszcze jedno pytanie, czy jeśli mam zmiany ropne to mogę używać toniku z kwasem mlekowym czy tylko pogorszę sytuację? Pozdrawiam, obyś pozbyła się tych wrednych zaskórników, ja wierzę, że jest to możliwe, tylko grunt to się nie poddawać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie uważam retinoidów za takie cudo, jak często są opisywane. Uważam, że skóra w młodości nimi potraktowana nie wiadomo, jak zachowa się w późniejszych latach...

      A doustne - wiadomo, "siedzą na wątrobie". Izotrexin to silny retinoid i albo on, albo kwasy.

      Przy zmianach ropnych możesz korzystać z peelingów kwasowych. Dzięki i... nawzajem ;)

      Usuń
  24. Używam Acne Dermu od miesiąca i mam teraz tak paskudny wysyp, że nie wiem, czy przeczekać, czy odstawić...Co byś zrobiła?

    OdpowiedzUsuń
  25. smaruję się Acne Dermem od tygodnia i zaskórniki wychodzą aż miło :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja jakoś na później odkładam plan na rozprawienie się z moją skórą na twarzy. Co prawda nie mam dużych problemów z cerą, wyskakują mi pojedyncze, małe wypryski, ale trochę się męczę z wągrami na nosie. Zakupię jakiś specyfik i zacznę kurację :)

    OdpowiedzUsuń
  27. A gdzieś słyszałem że przy kwasach nie powinno sie peelingów stosować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam bardzo oporną skórę, dużo mogę ;)

      Usuń
  28. Cześć. Od jakiegoś czasu czytam Twojego bloga i kilka rzeczy i pomysłów zastosowałam (kozieradka, picie drożdży, stylizacja kręconych włosów) - działa, Twój blog jest naprawdę pomocny, dziękuję. Moim głównym problemem jest cera - wrażliwa, z tendencją do naczynek, a jednocześnie z zaskórnikami i wypryskami na brodzie, taka sytuacja... Od prawie 2 miesięcy robię kurację tonikiem z kwasem laktobionowym (podobno najlepszy przy cerze z naczynkami). Efekty są niezłe, tylko wypryski na brodzie najpierw zeszły całkowicie, ale później od czasu do czasu wracają. Stosowałam tylko stężenia małe- 5 i 10 %. Zastanawiam się, czy nie spróbować większego stężenia - do 20 %, ale nie bardzo wiem, jak to zrobić i jak często mogłabym go stosować. Możesz coś podpowiedzieć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Badałaś się kiedyś w kierunku hormonalnym? Bo te powroty trądzikowe są trochę podejrzane...

      Usuń
    2. Badałam tylko tarczycę. Trądzik mnie męczy, kiedy jestem zestresowana, a stres to od dłuższego czasu moje drugie imię, niestety

      Usuń
    3. Tarczyca to niewiele, w wolnej chwili zbadaj sobie prolaktynę i testosteron.

      A co do kwasów - ja bym na jakiś czas zmieniła kwas na inny - skóra się przyzwyczaja i będzie wołać coraz wyższych stężeń. Może 5% migdał albo mlekowy?

      Usuń
    4. Dzięki za radę. Może spróbuję z migdałowym.

      Usuń

Szablon dopasowała Karolina Gie