Jak opanowałam trądzik XVI: "porządne" mycie.



Powiadam - im mniej ma człowiek czasu, tym większe prawdopodobieństwo, że oświeci go akurat w sprawie, którą właśnie się nie zajmuje ;)

Wspominałam Wam jakiś czas temu (KLIK!), że zrezygnowałam z OCM i drastycznie ograniczyłam pielęgnację cery czystymi olejami. W dużym stopniu wiązało się to z tym, że moja skóra reprezentowała sobą swoisty foch na oleje - reagowała grudkami, gulami... wcześniej się to nie zdarzało.

Od jakiegoś czasu wszystko wróciło do normy. Ja, jako typowa kobieta, zabrałam się za poszukiwanie przyczyny tego stanu rzeczy (taaa, zamiast się cieszyć, że powoli zapominam co to pryszcz :P ). Przeprowadziłam kilka testów i wiem - chodzi o porządne oczyszczenie/demakijaż.

No tak, Ameryki nie odkryłam :P Kwestia jest taka, że dla każdej z nas porządnym demakijażem czy oczyszczeniem cery będzie co innego. U mnie idealnie sprawdza się ni mniej, ni więcej niż takie zestawy:

Rano:
  • mydło Alepia, węglowe, żel Facelle Sensitive;
  • przemycie płynem micelarnym;
  • i dalsze etapy prowadzące w konsekwencji do wyjścia z domu ;).
Wieczorem:
  • demakijaż płynem micelarnym;
  • mycie: mydło Alepia, węglowe, żel Facelle Sensitive;
  • kolejne przemycie cery płynem micelarnym;
  • i dalsze etapy, niezwiązane z oczyszczaniem ;).
 Jak widać płyn micelarny schodzi w sporych ilościach przy mojej twarzowej toalecie (czasem wymieniany jest na tonik po myciu, jednak bardzo rzadko).

Jednak ta minimalnie tłustawa warstewka zaczęła przeszkadzać mojej cerze - ona też zmienia się z czasem ;)

Jakie są Wasze patenty na oczyszczanie? ;)

34 komentarze:

  1. Mnie też nie pasuje OCM. O ile nie używam kremów do nawilżania a właśnie olejku z HA, to oczyszczać nimi twarzy jakoś nie potrafię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja czyszczę się bardzo podobnie, jednak zrezygnowałam z Aleppo na rzecz żelu do twarzy, zaczęło podrażniać moją skórę. Co do micela - zmywam go, a potem przecieram twarz hydrolatem. Teraz czaję się na jakieś nowe mydełko.

    OdpowiedzUsuń
  3. OCM u mnie w ogóle nie wypaliła :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Też lubię ten żel facelle, najczęściej jednak używam mydła ostatnio nagietkowego Biały jeleń.

    OdpowiedzUsuń
  5. JA codziennie myje płynem do higieny intymnej z SLS przy końcu składu Intimelle,i raz w tygodniu płyn ziaja z SLS na początku.i nie jest źle:)
    Ocm próbowałam i mi nie służy,spróbuje w przyszłości używać mydła Alep.

    OdpowiedzUsuń
  6. także próbowałam OCM ale nie zauwazyłam wielkiej poprawy na mojej cerze więc się znudziłam najzwyklej w świecie,miałam aleppo z czerwona glinka i było na parwdę fajne;)

    OdpowiedzUsuń
  7. wreszcie i u mnie w końcu zawita mydło Alepia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jakoś nie jestem przekonana do mycia twarzy mydłem

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja myję twarz pianką Alverde. Średnio oczyszcza, ale w chwili obecnej nie mam nic innego -.- Czaję się na mydła w kostce, ale kasy brak :-(

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja im mniej kombinuję tym lepiej, ale głównie tonik i peeling:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja cera - trądzikowa, już nie młoda ale chyba jeszcze nie dojrzała ;). Nadreaktywna. Problem na chwilę obecną opanowany praktycznie całkiem (nawet przed okresem jest czasem zupełnie czysto), a startowałam 2 lata temu z obrzydliwego trądziku cystowatego, bolesny koszmar.

    Rano - mi wystarcza przetarcie hydrolatem (oczarowy/czarna porzeczka) lub naparem z krwawnika. Potem już jak leci (olej z wit. C lub "goły" + HA zwykle, potem filtr, na to puder bambusowy, czasem makijaż mineralny).
    Wieczór - olejek hydrofilny typu BU (własnej roboty), poprawka płynem micelarnym, potem trójpolówka: differin lub tonik AHA/BHA (+ krem z e-naturalne 15 min potem, opcjonalnie) lub nic. Jeśli skóra nie daje znaku że potrzebuje nawilżania/natłuszczania to ją nie dokarmiam. Czasem w wieczór bez niczego idzie maseczka (zwykle gliknowa). Trzymam się tego, co cera lubi. Zasadniczo nie testuję nowości. Póki co bez protestów.
    Mydła Alep nie próbowałam, kiedyś może.

    Stan cery na chwilę obecną - dla mnie bomba (od ok. 0.5 roku). Mniejsze niespodzianki czasem, jedyne z czym walczę (ale nie agresywnie) to zaskórniki. Zwykle są. Zwykle ich nic nie rusza. Przebarwienia są, ale bledną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli podobny stan jak u mnie, zaskórniki ;)

      Przebarwienia już mi zeszły ;)

      Usuń
  12. Moja skóra też zbuntowała się na wszelkie oleje i to tak intensywnie, że zanieczyszcza się piorunem! Peeling kawitacyjny przynosi poprawę na ok. 2 dni, a potem znów masakra... :( Powiedz mi, czego używasz po oczyszczaniu? Czym nawilżasz/dokarmiasz skórę?

    OdpowiedzUsuń
  13. Do mycia twarzy mydłem zawsze podchodziłam z dystansem, ale jak już zaczęłam to innej pielęgnacji sobie nie wyobrażam - od dobrych kilku miesięcy niespodzianki na twarzy to naprawdę rzadkość :)
    Najczęściej stosuję mydło siarkowe w płynie (Barwa) – naprawdę dobrze oczyszcza. Czasem dla odmiany Biały Jeleń z otrębami pszennymi (buzia miękka i miła w dotyku) lub mydło borowinowe od Tołpy. Oczywiście trzeba pamiętać, żeby po takim myciu zastosować tonik, by przywrócić skórze jej naturalne pH, no i kremik.
    Poza tym raz na jakiś czas peeling, maseczki z glinki. Przy problemach z cerą sprawdzają się też naturalne toniki tj. pichtowy lub z płatków owsianych.
    OCM nigdy nie stosowałam i raczej nie zamierzam, oleje też stosuję rzadko – ale jeśli już to olej z wiesiołka, bardzo fajne daje efekty (buzia jest gładka aż nie mogę przestać dotykać :P), ale niestety nie mam pamięci żeby robić to regularnie :D
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie byłoby to trochę za mocne mycie - tą Barwą ;)

      Usuń
  14. ostatnio moja cera zaczęła płatać mi figle - zwykle mało problematyczna w kwestii doboru produktów ostatnio przeżywa jakiś szał - wróciłam do OCM bo ponad rok temu przewałam z lenistwa a efekty były super teraz w tych samych proporcjach cera się buntowała odstawiłam - i ostatnio jest na wszystko przewrażliwiona bardzo łatwo mnie wszystko zapycha i mam przesusz w okolicach żuchwy. obecnie jestem w pielęgnacji ograniczona i tak wieczorem micel plus mycie żelem i później aplikacja kremu, rano tylko woda i krem i jak na razie wychodzę na prostą

    OdpowiedzUsuń
  15. Nienawidzę mojej cery! Antybiotyk biorę już od dwóch i pół miesiąca a pryszcze jak były tak są, no może troszkę mniej ich jest ale nadal są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie jesteś dobrze zdiagnozowana?

      Usuń
  16. U mnie też sporo poprawiło porządne oczyszczanie. Zwłaszcza od kiedy wieczorem do mycia twarzy używam szczoteczki to jest kolosalna różnica. Żałuję, że tak późno to odkryłam.

    OdpowiedzUsuń
  17. mi rowniez przypasował ten żel z falcelle ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. OCM niestety u mnie się nie sprawdzilo - jedynie na oczka , ale co z tego skoro mialam po tym twarz całą w tuszu ?^^ .. odwiedzialm dermatologa, teraz uzywam kilka innych produktow i jest duzo lepiej ;) kupilam ziaję - bardzo mocny peeling , ktory jest wspanialy ;) plus twarz wycieram do chusteczki - nie do ręcznika (bakterie) . loveandvanillascent.blogspot.com .. zapraszam na mojego nowego bloga, myślę ,ze za jakis czas dodam post o mojej walce z trądzikiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale te trzy specyfiki do mycia twarzy stosujesz na zmianę? Nie wiedziałam, że żel facelle też do buźki może fajnie działać.

    Przez blogi człowiek zbankrutuje:) Ostatnio pisałaś o kremie Eva Naturia i co... na następny dzień Ola już była w Rosmannie z kartonikem przy kasie:) Zobaczymy jak się spiszę i napiszę recenzję, mam nadzieję, że tak dobrze jak u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie, nie planuję kolejności używania - pełen spontan ;)

      Miło mi ;)

      Usuń
  20. Rano przemywam twarz samym płynem micelarnym i to jej wystarcza. Potem oczywiście jakiś krem nawilżający z dodatkiem kropli oleju i żelu hialuronowego i filtr przeciwsłoneczny.
    Wieczorem znów zaczynam od płynu micelarnego. Potem OCM które działa zbawiennie. Na to serum z kwasem migdałowym i spać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Rano na twarz ląduje sam płyn micelarny, od czasu do czasu też uraczę się tonikiem z miłorzębem japońskim na moje wściekłe naczynka. Na to krem do cery odwodnionej, filtr i makijaż i dawaj w świat.
    Wieczorem już muszę użyć żelu do twarzy, aktualnie vichy, znowu tonik i krem na noc. Moja skóra jest ostatnio bardzo pokojowo nastawiona. Mam tylko nadzieję, że to nie cisza przed burzą.

    Zainteresowałam się tym mydełkiem z alepią, zaraz przelecę allegro :)

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie OCM bardzo się sprawdza:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ale dużo tego micela:)
    Rozumiem, że służy za tonik, celem wyrównania pH? Ja używam do tego hydrolatów:) ostatnio nabrałam ochoty na wodę pietruszkową. Jak używałam słynnego micela z Biedronki, bez zmywania go potem wodą, niestety zapchał mi pory, miałam wysyp zaskórników:( Do demakijażu jak najbardziej, potem żel/ Aleppo i jest ok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za słabe dla mnie jest same przemycie hydrolatem obecnie ;)

      Usuń
  24. Widzę, że nie tylko ja jestem fanką płynu miceralnego :) Rzeczywiście, bije on na głowę toniki :)

    Zapraszam na http://anti-acne-together.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja myję twarz mydłem z siarką, a efekty są rewelacyjne. Od dawna walczyłam z trądzikiem i brzydkimi wągrami, a teraz odpukać nie mam już tego problemu. Jeden minus to nieco bardziej wysuszona skóra twarzy.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dopasowała Karolina Gie