Topowe tematy 2016 roku!



W blogowaniu jak w życiu - jeden lubi ogórki, a drugi organisty córki ;). Dlatego też dziś w ramach podsumowania mijającego roku przygotowałam dla Was zestawienie postów wartych przypomnienia w mojej opinii. Każdy z nich wymagał sporego nakładu pracy oraz poszukiwania informacji w różnych zakamarkach - mam nadzieję, że wyniesiecie z nich dla siebie coś ciekawego ;). Kolejność jest prawie - chronologiczna ;).


Porowatość włosów w statystykach

Dzięki mojemu testowi porowatości (możecie go w każdej chwili rozwiązać TUTAJ) tysiące z Was poznało swoją orientacyjną porowatość. Zebrane dane wykorzystałam do stworzenia statystycznego podsumowania porowatości włosów osób, które tutaj trafiają. Myślę, że powstało z tego całkiem ciekawe zestawienie, które w całości znajdziecie TUTAJ. 


Peeling skóry głowy - nieodzowny w pielęgnacji włosów?
Peeling skóry głowy - jak złuszczać naskórek mechanicznie?
Peeling skóry głowy: propozycje chemiczne i enzymatyczne

Trzy posty przybliżające tematykę peelingu skóry głowy - zabiegu przez jednych uważanego za nieodzowny, a przez innych (do których należę ja) polecany w konkretnych sytuacjach. By być bardziej obiektywną w tej kwestii zamierzam wykonać u siebie profesjonalny peeling trychologiczny - może zauważę różnicę ;).


Podstawy pielęgnacji skóry wrażliwej i atopowej

Coraz więcej z Was jest posiadaczami takich wymagających cer i skór. Mam nadzieję, że mój wpis pomoże Wam w ogarnięciu podstaw pielęgnacji tak, by dalsze działania tylko poprawiały efekt ;).

Esencja Andrea - dlaczego mi z nią nie po drodze?

Andrea była chyba jednym z najpopularniejszych środków na porost włosów w minionym roku. Byłam pytana o nią wielokrotnie i postanowiłam, że napiszę Wam dlaczego nie przetestuję jej na sobie ;).


Pielęgnacja twarzy wg Kascysko

W końcu udało mi się dokonać zbiorczego zestawienia moich pielęgnacyjnych pomysłów. Oczywiście - rotuję kosmetykami, ale sam zarys pozostaje bez zmian. Może kogoś z Was zainspiruje ;).



Wpływ czesania na puszenie włosów

Moment, w którym czeszemy nasze kłaczki może mieć niebagatelny wpływ na ich wygląd. Tutaj znajdziecie przykład - moje włosy bez czesania i z nim. Zapewne sporo z Was po przeczytaniu TEGO posta zastanowi się nad tym kiedy i czy w ogóle czesać włosy ;).


Wszystko o hennie Cassia - przygotowanie, aplikacja, efekty

Jedyna henna dająca niewielki efekt kolorystyczny, której głównym zadaniem jest odżywienie włosów. Wiele z Was ma ją na swojej wishliście - w podlinkowanym poście znajdziecie pomysły na jej stosowanie.


Przeszczep włosów - gdy wszystko inne zawodzi

Temat przeszczepu włosów jest traktowany dość po macoszemu. Zabieg jest bolesny, inwazyjny, ale jednocześnie często jest ostatnią alternatywą dla osób, których dotyczy problem łysienia. W takim miejscu jak mój blog nie mogło zabraknąć i tego tematu.


Kosmetyki naturalne - jak nie zostać oszukanym?

Naturalność jest trendy i bardzo dobrze się sprzedaje. Producenci bardzo często wykorzystują obecną modę na "eko" i "natural" - nawet wtedy, gdy ich kosmetyki nie mają nic wspólnego z tymi pojęciami. Warto skorzystać ze sporządzonego przeze mnie spisu-ściągi, by nie zostać oszukanym.

 Znaleźliście dla siebie coś ciekawego w tym zestawieniu? ;)

Porowatość włosów w statystykach



Od dłuższego czasu staram się określać porowatość Waszych włosów na podstawie krótkiego testu dostępnego tutaj. Jest on dość miarodajny - ale rzetelność oceny zależy od Waszych odpowiedzi ;). Już na początku mojej przygody z ocenianiem porowatości postanowiłam, że Wasze odpowiedzi posłużą mi do zrobienia statystyki porowatości ;). Od jakiegoś czasu myślałam także o zbiorczym zestawieniu, jednak ciągle brakowało mi czasu. Ale... oto jest ;).

Ogółem rozwiązałam 10 498 testów (wielkie wow, takiego odzewu na test się nie spodziewałam ;)). Wyniki ogólne przedstawiają się następująco:
  • 931 osób ma włosy o porowatości wysokiej (9%).
  • Włosy 1103 z Was wykazują cechy pogranicza wysokiej i średniej porowatości (11%).
  • Najliczniejszą grupę (zgodnie z logiką i oczekiwaniami ;)) stanowią osoby ze średnią porowatością - 4185 (40%).
  • 2348 osób ma włosy o porowatości z pogranicza średniej i niskiej (22%).
  • Niska porowatość to cecha włosów 1931 z Was (18%).
A oto i diagram obrazujący ogólny rozkład porowatości Waszych włosów - myślę, że będzie bardziej czytelny od suchych danych ;).


Od siebie dodam, że znakomita większość z Was ma porowatość niższą niż zakłada. Jeśli ktoś z Was w swoim teście przekazuje swoje własne odczucia porowatości - prawie zawsze obstawia wysoką. Myślę, że związane jest to z tym, że sami siebie zawsze oceniamy mocno krytycznie, a wysoka porowatość uważana jest (moim zdaniem błędnie - nie ma porowatości lepszych i gorszych, każda ma swoje fochy i zalety) za najgorszą. Dodatkową cegiełkę dokładają tutaj "mechaniczne testy porowatości", które rzadko są miarodajne, bo zależą nie tylko "od włosa", ale także właściwości użytych to testu materiałów. Więcej o temacie pisałam tutaj.

Pokusiłam się także o dokładniejszy podział - względem struktury włosa (proste, falowane, kręcone).

2884 z Was określiło swoje włosy jako proste.
  • 262 posiadaczy włosów prostych mają włosy o wysokiej porowatości (9%).
  • Włosy z pogranicza wysokiej i średniej porowatości posiadają 302 prostowłosi (11%).
  • Średnia porowatość jest domeną 960 posiadaczy włosów prostych (33%).
  • Pogranicze średniej i niskiej porowatości wykazują włosy 549 prostowłosych (19%).
  • 811 posiadaczy prostych włosów reprezentuje niską porowatość (28%).

Włosy proste idealnie wpasowują się w statystyki ogólne dla porowatości wysokiej (9%) oraz z pogranicza wysokiej i średniej porowatości (11%). Mniej jest natomiast przedstawicieli porowatości średniej (o 7% w stosunku do średniej) oraz pogranicza średniej i niskiej porowatości (o 3%), natomiast odsetek osób o porowatości niskiej jest o 10% wyższy od średniej.

Włosy falowane posiada 4189 z Was.
  • Wysoką porowatość wykazują włosy 397 falowanych (9%).
  • Pogranicze wysokiej i średniej porowatości to cecha 321 posiadaczy włosów falowanych (8%).
  • Średnią porowatość reprezentuje 1674 falowanych (40%).
  • 1002 osoby są posiadaczami włosów falowanych o porowatości z pogranicza średniej i niskiej (24%).
  • Włosy 795 osób z falowanymi włosami wykazują cechy niskiej porowatości (19%).

Dla włosów falowanych wysoka i średnia porowatość idealnie wpasowują się w statystyki ogólne. Mniejszy jest odsetek osób o porowatości z pogranicza wysokiej i średniej (o 3% mniej), natomiast wyższy dla porowatości z pogranicza średniej i niskiej (o 2%) i niskiej (o 1%).

Włosy kręcone posiada 3425 uczestników testu.
  • 272 kręconowłosych ma włosy o porowatości niskiej (8%).
  • Pogranicze wysokiej i średniej porowatości to cecha 480 kręconowłosych (14%).
  • Średnią porowatość wykazują włosy 1551 posiadaczy włosów kręconych (45%).
  • Włosy z pogranicza średniej i niskiej porowatości posiada 797 kręconowłosych.
  • Niska porowatość jest domeną 325 kręconowłosych.
Wśród włosów kręconych odsetki włosów o porowatościach wysokiej (o 1%) i niskiej (o 8%) są niższe od wartości średnich. W pozostałych grupach odsetki te są wyższe od średnich: pogranicze wysokiej i średniej porowatości (o 3%), średnia porowatość (o 5%) pogranicze średniej i niskiej porowatości (o 1%).

Podsumowując zestawienie porowatości i struktury włosa mogę powiedzieć, że odsetek włosów o wysokiej porowatości w zasadzie stały w każdej z grup (proste, falowane, kręcone). Wśród kręconowłosych dominuje porowatość średnia, natomiast najwięcej posiadaczy włosów niskoporowatych ma równocześnie włosy proste.

Ostatni podział, jaki chciałabym Wam pokazać, dotyczy korelacji porowatości z farbowaniem włosów.

Włosy farbowane posiada 4581 uczestników testu.
  • Wysoką porowatość wykazują włosy 597 farbujących (13%).
  • 678 farbujących ma włosy o porowatości z pogranicza wysokiej i średniej (15%).
  • Średnia porowatość jest cechą 1994 farbujących (43%).
  • 781 farbujących ma włosy o porowatości z pogranicza średniej i niskiej (17%).
  • Niska porowatość dotyczy 531 farbujących (12%).

Wśród farbujących włosy można zauważyć wzrost odsetek włosów o porowatościach: wysokiej (o 3%), z pogranicza wysokiej i średniej porowatości (o 4%) i osób o porowatości średniej (o 3%) w porównaniu do wartości średnich (pierwszy wykres w poście). Jeśli chodzi o porowatości: z pogranicza średniej i niskiej (o 5%) i niskiej ( o 6%) notujemy spadek w stosunku do wartości średnich. Wyniki te są zgodne z "oczekiwaniami" - włosy farbowane często trudniej jest utrzymać w dobrej kondycji. Szczególnie te rozjaśniane.

Włosów nie farbuje 5917 uczestników testu.
  • Wysoką porowatość wykazują włosy 334 osób (6%).
  • Cechy z pogranicza wysokiej i średniej porowatości wykazują włosy 425 osób (7%).
  • 2191 osób posiada włosy o porowatości średniej (37%).
  • Pogranicze średniej i niskiej porowatości reprezentują włosy 1567 osób (26%).
  • Niska porowatość to cecha włosów 1400 osób (24%).

W przypadku włosów niefarbowanych (tak jak się spodziewałam ;)) niższe są odsetki włosów o porowatościach: wysokiej (o 3%), z pogranicza wysokiej i średniej porowatości (o 4%) oraz średniej porowatości (o 3%) w porównaniu do wartości średnich. Więcej jest natomiast posiadaczy włosów o porowatościach: z pogranicza średniej i niskiej (o 4%) oraz niskiej (o 6%) w porównaniu do wartości średnich.

Uff, przyznaję, że obrobienie tych danych wymagało trochę pracy i czasu ;).

Do jakich grup zaliczacie się z porowatością swoich włosów? ;)

Posłowie do testu porowatości: "obstawiam wysokoporowate"...



Wg moich prywatnych statystyk odpowiedziałam już na testy ponad 5000 osób dotyczące porowatości włosów. Wynik ten raduje mnie bardzo, ale też daje okazję do pewnych ogólnych refleksji nad Waszymi odpowiedziami. Dziś właśnie o jednej z nich, z całą pewnością najbardziej jaskrawej ;). 

Czasami niektóre z Was w swoich testach umieszczają sugestię tego, jaką porowatość swoich włosów przewidują. W ponad 90% (jeśli taka sugestia została zawarta) obstawiana jest porowatość wysoka ;). Być może bierze się to z tego, że porowatość ta brana jest za włosomaniaczy dopust Boży - najgorszą możliwą ewentualność. W wyniku tego, patrząc na siebie krytycznym okiem (siebie najczęściej oceniamy poniżej oceny obiektywnej ;)), automatycznie przyporządkowujemy sobie "najgorszą" możliwą opcję ;).

Jakież jest moje zdziwienie, gdy czytam odpowiedzi do testu po takim dictum i nie widzę tam nawet rysu wysokiej porowatości (a zwykle widzę niską bądź co najmniej średnią) ;). 

Wysokoporowatość również bardzo często automatycznie kojarzona jest z puchem. Jest puch - czyli włosy są wysokoporowate. Życie jednak nie jest ani czarne, ani białe, a przyczyn występowania puchu jest bardzo wiele. Stan ten najczęściej (paradoksalnie) nie jest związany z samą porowatością włosa (i niskoporowate włosy można spuszyć, trzeba tylko wiedzieć jak bądź... mieć pecha ;)), a pielęgnacją oraz stylizacją. Źle dobrane kosmetyki czy metody mogą nam się odwdzięczać właśnie puszkiem - okruszkiem.

Włosy wysokoporowate kojarzone są też z włosami po prostu źle wyglądającymi. Zdarzają mi się BHD, czyli chyba moje włosy są wysokoporowate. Tutaj jednak tak jak wyżej działa zestaw czynników, w których porowatość jest jedynie jedną ze składowych. 

Dochodzi do tego swoisty automatyzm: "moje włosy nie lubią oleju kokosowego, więc muszą być wysokoporowate". Po raz kolejny życie nie jest aż tak proste i istnieją zarówno wysokopory lubiące kokosa, jak i niskopory puszone przez ten olej ;).

Ostatnią przyczyną takiego stanu rzeczy, jaką dostrzegam, są "mechaniczne testy porowatości", np. z mąką, zanurzaniem w wodzie etc. Bardzo często dają one dość zafałszowane wyniki, ponieważ również one zależą nie tylko od samej porowatości włosa.

Jakiej porowatości są Wasze włosy? ;)

Test - Jak określić porowatość włosów?



Kolejne z pytań które w moim prywatnym rankingu najczęściej pojawiających się w Waszych wiadomościach trzyma się w ścisłej czołówce ;). Wiedza na temat porowatości kłaczków dla jednych jest przydatna, dla innych - totalnie nie. Niemniej jednak od dłuższego czasu w jednym z wątków na Wizażu param się określaniem porowatości na podstawie odpowiedzi na pytania, więc dlaczego nie mogłabym i Wam dać okazji do uzyskania wyniku ;). 

Sama wyznaję pogląd, że zdjęcia mikroskopowe włosów swoją drogą, teoria swoją drogą, a najważniejsza i tak jest reakcja włosów na pewne bodźce. Uważam również, że "organoleptyczne" testy na porowatość (z wodą, mąką...) są o kant kuli rozbić, bo zależą od zbyt wielu czynników. 

Metoda z pytaniami oczywiście też nie jest idealna i musicie pamiętać, że daje jedynie przybliżony wynik - nikt nie zna Waszych włosów tak dobrze jak Wy sami przecież ;). Dokładność wyniku zależy również od precyzyjności Waszych odpowiedzi.

Perypetie włosów niskoporowatych II: jestem "niskoporowatką", chociaż to podobno mało prawdopodobne o.O



Na Wizażu określam przybliżoną porowatość w wątku dotyczącym tego tematu i mam jedno, poparte już dość długim doświadczeniem spostrzeżenie: mamy tendencję do określania swojej porowatości na wyższą (czasem dużo wyższą) niż jest w rzeczywistości. Wiadomo - siebie rzadko oceniamy obiektywnie, jednak akurat do oceny kwestii porowatości włosów przydaje się spora dawka obiektywizmu. 

Przyznaję, że widząc opis włosów ewidentnie niskoporowatych z dopiskiem na końcu "Sama myślę, że są wysokoporowate, ale chcę się upewnić" bywam dość mocno zaskoczona. Potrafię to jednak zrozumieć, bo... moja porowatość mnie również zaskoczyła ;).

Jak spuszyć włosy niskoporowate? ;)



Podejrzewam, że większość z Was tytuł trochę zaskoczył, bo raczej mało kto dąży do wygenerowania na swoich włosach puszka-okruszka. Z puchem raczej walczymy wszelakimi metodami, z różnym skutkiem. Wpis ten więc nie jest poradnikiem, jak włosy spuszyć, ale raczej opisem mojej dość zabawnej historii włosowej.

Moje ultraniskoporowate włosy już jakiś czas temu w zasadzie pozwoliły mi zapomnieć, jak wygląda puch. By jednak nie było nudno obrazują mi czasami, jak wyglądają w opcji niedomytej i obciążonej :P. Ostatnio jednak pamięć mi się odświeżyła w zakresie spuszonego kokodżambo :P.

O puchu



Niewiele jest kobiet, które nigdy nie doświadczyły tego problemu. Puch - czyli aureolka włosów dookoła ułożonej fryzury, "lwia grzywa". Bardziej dotyczy włosów kręconych i falowanych, chociaż spacerując po ulicach widzę sporo włosów ultraprostych, ale też spuszonych. Włosy puszą się, gdy z och wnętrza ucieka woda.

Powodów tego stanu może być kilka, i można z nimi walczyć.

Włosy są zniszczone - ubytki w powierzchni włosa powodują szybszą migrację wody z włosa, co powoduje jego odkształcenie, i w efekcie puch. Pomoże - olejowanie, zmiana pielęgnacji na bardziej świadomą, przestawienie się na delikatniejsze środki do mucia włosów.
Z powodu puchu włosy kręcone często uważane są za zniszczone, co jest błędem. Moje włosy są wypieszczone, nawilżone i zdrowe, a i tak potrafią się spuszyć. Kręcony włos z natury ma nierówną powierzchnię, co jest przyczyną fizzu (puchu), ale też jest powodem powstania skrętu ;)
 Na włosach "prawie prostych" źródłem szopy może być ukochana wielu dziewczyn - prostownica. Nie będę oszukiwać - nie istnieje środek termoochronny, który ochroni nasze włosy przed temperaturą ponad 100 stopni. Decyzja należy do Was ;)