Kooperacja niemiecko-białoruska kontra moje włosy



Niemiecko-białoruska marka Wellreal była mi do niedawna nieznana i nadal pamiętam moje zaskoczenie, gdy przeczytałam, jakiej "narodowości" jest ta firma :P. Miałam już okazję spróbować kilku produktów do ciała, a teraz... przyszedł czas na włosy ;). Tak więc dziś powiem więcej o szamponach: wzmacniającym i do włosów suchych oraz odżywki/balsamu do włosów suchych.

Szampon do włosów suchych:


Opakowanie: Wysoka butelka zamykana na "pstryk", wygodna w użytkowaniu, nie wyślizguje się z ręki. Naklejki są odporne na czynniki zewnętrzne ;)

Pojemność / cena: 500 ml / 16 zł; 250 ml / 9,99 zł.

Skład:




Mimo mocnej mieszanki detergentowej nie jest typowym szamponem oczyszczającym, ponieważ zawiera po zapachu pochodną gumy guar. Poza tym znajdziemy modyfikowane estry pochodzące z masła babassu oraz ekstrakt z pszenicy (po zapachu). Zawiera zestaw konserwantów, chlorek sodu oraz barwniki - uwaga wrażliwcy.

Konsystencja:


Pomarańczowy żel, dość gęsty jak na szampon do włosów, ale nie przeszkadza to w jego używaniu.

Zapach: Czuję lekką nutkę jakiejś męskiej wody kolońskiej, ale nie zostaje na włosach.

Szampon wzmacniający: 


Opakowanie, cena, pojemność: jak wyżej.

Skład:

 

Baza detergentowa jest taka sama, jak u jego brata, i on także zawiera pochodną gumy guar po zapachu. Znajduje się w nim także ekstrakt z krwawnika oraz kompleks ceramidowy.
Zawiera konserwanty, chlorek sodu i barwniki - uwaga wrażliwcy.

Konsystencja:


Dość gęsty, jasnoróżowy żel.

Działanie: Szampony opiszę razem, ponieważ jeśli chodzi o moje włosy - nie widzę między nimi różnicy. Mimo zawartości filmformeru produkty te naprawdę bardzo dobrze myją - widocznie jest go naprawdę niewiele. Jestem fanką mocnych szamponów i te z całą pewnością mogę zaliczyć do grupy tych, które się sprawdziły - włosy po myciu są należycie oczyszczone, odświeżone, nieobciążone. Dodatkowo nie są szorstkie (rzadko bo rzadko, ale po niektórych produktach do mycia przydarzały mi się takie historie), a w związku z tym nie mają tendencji do kołtunienia.

Mój skalp także wydał opinię pozytywną - nie zanotowałam żadnego swędzenia przy ich stosowaniu.

Zapach: Kwiatowy.

Odżywka/balsam do włosów suchych:


Opakowanie, cena, pojemność: jak wyżej.

Skład:



Znajdziemy w niej mieszankę emolientów (także filmformerów: silikony, polyquaterium i pochodnej gumy guar), ekstrakt z nasion pszenicy oraz olej z palmy Orbignya Oleifera.
Zawiera konserwanty (w tym paraben) oraz barwniki - uwaga wrażliwcy.

Konsystencja: 


Dość gęsty krem, ale nie na tyle, by utrudniać aplikację produktu z butelki.

Działanie: Przyznaję, że lubię nakładać produkt do spłukiwania "na bogatości" - tak mam od chyba początków włosomaniactwa i ciężko będzie to zmienić ;). Ten kosmetyk natomiast jest z gatunku tych, które muszę dozować rozsądnie, by nie zostać pobłogosławioną przyklapem, przyliżem i przetłuszczem. Na szczęście wiem już, jaką ilość tej odżywki nałożyć, by nie przedobrzyć. Dla mnie jest to produkt pogodoodporny - po jego użyciu deszcz za oknem w żadnym stopniu nie był straszny moim lokom. Nadal wyglądały jak tuż po wyjściu z domu, bez jakiś dziwnych zmian kształtu i faktury. Nie rozprostowuje mi skrętu, ujarzmia i definiuje loki.

Całkiem nieźle sprawdza się jako odżywka bez spłukiwania, ale tutaj dobranie ilości takiej, by końcówki nie były przeciążone to dopiero była sztuka :P. I kolejne spostrzeżenie - nie mogę używać jej jako d/s i b/s w jednym cyklu mycia, bo po wyschnięciu mam image na "włosy średnio-świeże".

Podsumowując - żałuję, że nie widuję (jeszcze?) tych produktów stacjonarnie, bo kuszą mnie inne ich szampony. Odżywka natomiast jest dobra, ale przy mojej galopującej niskoporowatości używanie jej wymaga ode mnie sporej precyzji :P

Spotkałyście się już z tymi kosmetykami stacjonarnie?



10 komentarzy:

  1. Nie widziałam wcześniej nic takiego, ale co do używania odżywek ja również obficie je stosuję ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie spotkałam się nigdzie z tymi kosmetykami;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy wcześniej go nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne te produkty i to w dobrej cenie,musze je zapamiętać:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja także nigdy nie spotkałam się z tą firmą

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie słyszałam o tej firmie, muszę się jej przyjrzeć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam z tą firmą złe wspomnienia, miałam kremy do rąk i tak strasznie śmierdziały.. Za wszystko inne raczej już jednak podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dopasowała Karolina Gie