2+2 gratis w Rossmannie: akcja regeneracja! Włosowe propozycje ;)

Nietrudno zauważyć, że największego fioła mam na punkcie włosów, a szczególnie odżywek, masek, olei i innych mazideł ;). Mam oczywiście swoje włosowe must have, takie jak Kallos Multivitamin czy Garnier Goji Hair Food, ale uwielbiam również testować wszelkiego rodzaju nowości. Od 21 sierpnia 2019 roku w Rossmannie rusza kolejna promocja 2+2 gratis, do której zaliczają się również odżywki i maski do włosów. Moje przetestowane typy już Wam podrzuciłam, a dzisiaj pokażę Wam, co kusi mnie włosowo. Jest tego tyle, że postanowiłam oddzielić tą kategorię od reszty :D.


Nie zamierzam oczywiście kupić wszystkiego, mam do wykorzystania maksymalnie dwie karty Rossmann (moją i męża :D). Skala zakupów zależy od dostępności, nie zamierzam odwiedzić więcej niż 1-2 Rossmannów (tych w najbliższej okolicy). Co mnie kusi?

Maski Garnier Hair Food


Po dużym zachwycie wywołanym wersją z ekstraktem z jagód goji bardzo chciałabym spróbować innych opcji. Sama już nie wiem, która najbardziej mnie interesuje: Banana, Macadamia, Papaya czy Aloe. Jest też prawdopodobieństwo, że wrócę z wszystkimi czterema :D. Bogate, emolientowe bazy nasycone ekstraktami roślinnymi obiecują naprawdę mocne odżywienie, potwierdzone wieloma pozytywnymi opiniami ;). Z tego co wiem, maski te w znaczący sposób różnią się działaniem, więc jestem gotowa na testy - oby bez rozczarowań ;). W cenie regularnej nie kupiłabym ich w Rossmannie (ponad 25zł), tylko zapewne szukała w innych lokalizacjach. Akcja promocyjna rządzi się jednak swoimi prawami :D. 

Maski Garnier Botanic Therapy


Sporo krótsze składy niż w przypadku Hairfood'ów i mniej składników aktywnych (w zależności od wersji 2-4) wcale nie stawiają masek Botanic Therapy na straconej pozycji. W połowie składu zawierają dodatek silikonu (amodimethicone), który często dobrze się sprawdza w walce o piękny wygląd włosów. To również produkty głównie emolientowe. Swoją drogą - jeszcze niedawno nie pomyślałabym, że będą mnie kusić włosowe produkty Garnier. Wielki plus dla marki za pójście ze składami w dobrą stronę, to się ceni ;).

Maski i odżywki Nature Box


Bardzo podobne składowo do opisywanych powyżej masek Garnier Botanic Therapy: emolientowa baza z kilkoma dobrociami (ekstrakty i oleje roślinne). Nie zawierają parabenów i silikonów, jednak w ramach filmformerów występuje w nich pochodna gumy guar. Są to także kosmetyki wegańskie ;). Pod koniec składu znajdziemy tez izopropanol (alkohol izopropylowy) - sądzę, że jest go na tyle mało, że włosy nawet przy długim używaniu nie odczują negatywnych efektów jego obecności. Takie splunięcie odparuje tuż po pierwszym otwarciu butelki ;).

Odżywki O'Herbal


Po sporym zachwycie odżywką z ekstraktem z mięty od dłuższego czasu czaję się na przetestowanie kolejnej wersji. Może lnianej? W przypadku linii O'Herbal lekka formuła odżywki nie świadczy o braku odżywienia: do emolientów (syntetycznych oraz olei naturalnych) dołączają ekstrakty roślinne oraz proteiny roślinne, mleczne i keratyna. Taki zestaw może się podobać, a dodatkowo odżywki te mają jedne z najwygodniejszych opakowań kosmetycznych jakie miałam okazję używać ;). Cała seria O'Herbal to udane połączenie składników naturalnych z laboratoryjnymi zdobyczami kosmetologii ;).

Odżywki Vis Plantis


Seria Vis Plantis, podobnie jak O'Herbal, produkowana jest przez Elfa Pharm. Całkiem krótkie składy, w których emolientowa baza połączona jest z całkiem sporymi dodatkami ekstraktów roślinnych to jej znak rozpoznawczy. Duża objętość w połączeniu z pompką - to duże ułatwienie dla użytkownika. Szczególnie interesuje mnie wersja kozieradka & rozmaryn, także w kontekście stosowania na skalp.

Sekwencyjna maska mineralna Jantar


Pomimo nie najlepszego wrażenia, jakie zrobiły na mnie odżywki w piance Jantar, nie mogłam przejść obojętnie obok ich maski sekwencyjnej. Niezwykle bogaty skład, w którym znajdziemy oczywiście ekstrakt z bursztynu, szereg minerałów (cynk, magnez, wapń), ceramidy, lipidy mleczne, oleje naturalne i ekstrakty. Zawiera również filmformery (w tym silikony), ale w dalszej części składu. Pod jego koniec pojawia się też betaina kokamidopropylowa (detergent stosowany chociażby w szamponach), dlatego też nie zalecałabym trzymania jej "godzinami" na włosach - kilka minut powinno wystarczyć, by uzyskać pozytywny efekt bez nieoczekiwanych niespodzianek ;).

Odżywki Petal Fresh


Niezwykle popularne odżywki w społeczności Curly Girls (CG), szczególnie dzięki bogatym, naturalnym składom i brakowi filmformerów. Wielkie ilości ekstraktów roślinnych mogą się podobać, ale wymagają też rozwagi. Zioła stosowane zbyt często potrafią podsuszyć włosy na długości ;). Najbardziej kusi mnie chyba wersja aloes & cytrusy, ale możliwe, że przy półce spodoba mi się co innego :D. Jeśli ją zakupię to może przetestuję ją też na skórze głowy.

Moja lista prawdopodobnie byłaby jeszcze dłuższa, gdyby nie... brak składów na stronie internetowej przy niektórych produktach -.-. Ale może to i dobrze :D.

Macie jakieś włosowe plany związane z akcją w Rossmannie? Chętnie zbiorę więcej inspiracji ;).

P.S. Zestawy kosmetyków Isana mam dla Was do wygrania na FB i IG, zapraszam ;).

4 komentarze:

  1. Będę musiała się wybrać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto, gdy ma się na oku kilka celów ;)

      Usuń
  2. Ja uwielbiam wszystkie odżywki i maski do włosów z BIOVAX, u mnie sprawdzają się świetnie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Szablon dopasowała Karolina Gie