Jak opanowałam trądzik ?

Jak opanowałam trądzik I: oczyszczanie  
Jak opanowałam trądzik II: przemywanie i tonizowanie cery
Jak opanowałam trądzik III: OCM krok po kroku
Jak opanowałam trądzik IV: kremiszcze i inne sera
Jak opanowałam trądzik V: micelik, yeah!
Jak opanowałam trądzik VI: ostropest
Jak opanowałam trądzik VII: maski bawełniane
Jak opanowałam trądzik VIII: hydrolat oczarowy
Jak opanowałam trądzik IX: pastowo - twarzowo
Jak opanowałam trądzik X: pastowo - twarzowo cz. II 
Jak opanowałam trądzik XI: mydło Alepia
Jak opanowałam trądzik XII: kozieradka
Jak opanowałam trądzik XIII : micelik po raz drugi
Jak opanowałam trądzik XVI: maseczka cynkowa
Jak opanowałam trądzki XV: krem bez mieszania
Jak opanowałam trądzik XVI: "porządne" mycie
Jak opanowałam trądzik XVII: błoto z Morza Martwego
Jak opanowałam trądzik XVIII: micelik po raz trzeci
Jak opanowałam trądzik XVIII: krem bez mieszania II
Jak opanowałam trądzik XIX: mydło węglowe
Jak opanowałam trądzik XX: mydło Aleppo z czarnuszką
Jak opanowałam trądzik XXI: peeling enzymatyczny
Jak opanowałam trądzik XXII: mydło z glinką Ghassoul 
Jak opanowałam trądzik XXIII: żel do higieny intymnej Facelle Sensitive/Fresh
Jak opanowałam trądzik XXIV: mydło za grosze

Glinka zielona
Maseczka z drożdży
Peeling glinkowo-olejowy 
Peeling korundowo-olejowy 
Peeling kwasem migdałowym 
Peeling sodowy 
Plany oczyszczająco - regeneracyjne 
Serum do cery tłustej/trądzikowej
Serum malinowe
Serum z ekstraktem z ostropestu 
Skrobia ziemniaczana zamiast pudru
Tonik z kwasem mlekowym
Tonik z kwasem mlekowym - refleksja 

Plany kwasowe na nowy sezon
 

loading...

29 komentarzy:

  1. A próbowałaś może przemywania twarzy mlekiem? Ja stosuję od kilku dni i mi się cera poprawiła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, i na razie nie zamierzam ;)

      Usuń
    2. A to przemywanie mlekiem to w jaki sposób? Na ciepło na zimno? Ktoś coś wie?

      Usuń
    3. Raczej na zimno, jak tonikiem ;)

      Usuń
  2. Witam, chciałam się zapytać, czy masz może jakieś rady na zlikwidowanie trądziku na plecach - oczywiście największe problemy są w okresie zimowym, próbowałam różnych środków, ale nie znalazłam nic, co mogłoby mi pomóc, chyba, że wizyta u dermatologa, ale na razie chciałam spróbować jakimiś "domowymi" sposobami. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na plecach w zasadzie możesz stosować to, co stosowane jest do twarzy ;)

      I sprawdź metki w swoich ubraniach. U mnie wysypy trądziku na plecach i dekolcie powoduje kaszmir...

      Usuń
    2. Właśnie tak się zastanawiałam, czy to przypadkiem nie jest też wina ubrań...Dzięki :)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam!
    A więc-czytam twojego bloga już dłuższy czas, co nie urywam przyniosło dość sporą poprawę w stanie mojej skóry, ale niedostateczną. W dodatku zakończyłem już romans z 4 z kolei dermatologiem ( leczenie dawało b. dobre skutki, ale jestem nieletni, a mojej Szanownej Pani Matce" zawsze,k888a ,coś" a to za drogo, a to dojazd nie taki, a to sobie ubzdurała że leczenie wywołuje ślepotę i bezpłodność(... serio.) Obecna pielęgnacja moja wygląda tak -
    Rano- nic tylko opłukać twarz woda/tonikiem Popołudnie- krem nawilżający( obecnie http://www.rossnet.pl/Produkt/Isana-Men-Men-Sensitive-emulsja-nawilzajaca-75-ml,114841,3348 lub olejek arganowy/mieszanka słonecznikowy z winogronowym ok . 1;1, jakiś krem do rak z lepszym skłądem) wieczorem zmyć obecnie szarym mydłem a potem tonik octowy/aloesowy z Ziaji i spać ( o ile parafina czy silikony mnie nie zapychają, to co położę na noc to nowe niespodzianki) 1-2 razy w tygodniu peeling sodowy i x razy na tydzień- kozieradka, aloes prosto z krzaka, drożdże, maska z siemienia lnianego/jogurtu Efekt na chwile obecna ( ale zafałszowany,ostatnie parę dni po kilka razy dziennie nakładałem co się da żeby na zakończeniu roku jakoś wyglądać, wcześniej było sporo gorzej i wkrótce pewnie będzie znowu)( mam też na plecach i klatce piersiwoej, czasem nawet cos pojedyńcze na łydkach, ale do przeżycia) I jak żyć pani Kasiu? Myślę o kwasach na jesień, ogólnie szukam czegoś co da trwalszą poprawę bo na razie co się polepszy to coś zjem i od nowa źle. Próbowałem picie drożdży, skrzypokrzywy i samej pokrzywy, w użyciu był antybiotyki kwas azelainowy i zewnętrzne retionidy ( ale z a krótko żeby coś zadziałały, bo Pani Matka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czoło https://drive.google.com/file/d/0B_saXVx0XgrFdUtDVGw3UVBTdnM/edit?usp=sharing Policzek https://drive.google.com/file/d/0B_saXVx0XgrFOWd6LTRxLW5PZ1U/edit?usp=sharing

      Usuń
    2. Papillonie, pierwsze, co mi się nasuwa, to niedostateczne oczyszczenie twarzy rano. Śmiało użyj rano mydła/żelu i potraktuj się tonikiem. Myślę, że mógłbyś się pobawić w całkowite ostawienie silikonów, parafiny i trójglicerydów w pielęgnacji twarzy (ta emulsja Isany ma silikon chociażby). Mieszanki olejowe to też niekoniecznie musi być to . Co do braku kremu na noc - myślę, że na razie, w trakcie tej burzy hormonalnej (jak podejrzewam) sam tonik Ci wystarczy, do czasu ustabilizowania sytuacji.

      Kwasy to także dobry pomysł (na początek polecam mlekowy, bo najłatwiejszy w obsłudze), a na teraz - może zagęszczenie peelingu sodowego do częstotliwości raz na 2-3 dni, jeśli Cię nie podrażnia i nie przesusza? Miałeś przyjemność z błotem z Morza Martwego (z Rossmanna)? Wiem, że mężczyźni mają zwykle ambiwalentny stosunek do maseczek, ale to mocny środek i dający bardzo przyjemne efekty oczyszczenia.

      Usuń
    3. Zwiększone oczyszczanie-zrobione, choć myślę że peeling co 2 dni to chyba za duży hardkor :) Z zapychaczami to z testów empirycznych wydaje mi się że nie tedy droga, ale rozważę ( kiedyś stosowałem ten od dermatologa http://bezrecepty.doz.pl/produkty/p52522-Zinalfat_krem_kojaco-regenerujacy_Jelfa_50_ml?gclid=CNjnkd_9ob8CFYIewwodN1cARQ i nic się nie pogorszyło zapychanie). A co nie tak z mieszanką, skoro oba oleje niekomedogenne? Nie miałem, ale przerobiłem tyle masek i wszystkiego że nie bardzo mam ochotę się bawić dalej w coś co podziała a jak mi wypadnie jakaś przerwa czy coś to od nowa źle, w zasadzie już tylko w tych kwasach mam nadzieję... Myślałem raczej o migdałowym/salicylowym ale to i tak pieśn przyszłości :) Widizalaś gdzieś/masz w planach jakiś tekst typu "Kwasy dla początkujących i opornych " :D bo boje sie ze sobie jakąś krzywdę zrobię, zwłaszcza nie wiem jak i kiedy ze stężen na mocniejsze przechodzić

      Usuń
    4. To może być nie tak z tą mieszanką, że skóra się zmienia - może po prostu "znielubić" oleje (mnie to spotkało).

      Wierz mi, to nie jest zwykła maska, ale decyzja należy do Ciebie.

      Zdajesz sobie sprawę, że wybrałeś sobie dwa kwasy bardzo upierdliwe w przygotowaniu (bo niezbyt rozpuszczalne w wodzie)? Mam plan, ale teraz jestem przed egzaminami i przed wyjazdem. Obawiam się, że dopiero jesienią coś napiszę, jak wrócę.

      Usuń
  5. Do sprawdzenia
    Poczytałem trochę o niej i chyba czeka mnie pielgrzymka po Rossmanach :) Przy takiej masce-żylecie trzeba jeszcze peeling stosować?
    W pewnym stopniu") O nich najwięcej dobrego słyszałem, a AŻ TAK upierdliwe chyba nie są? Mam jeszcze czas przemyśleć zresztą ( Chyba pierwszy raz będę wyglądać końca lata i wakacji :D )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz - ja stosuje, bo lubię efekt bardzo mocnego oczyszczenia, ale dla Ciebie peeling to może być za dużo.

      Sam zobaczysz :P Poza tym wiedz o tym, że do ich rozpuszczenia będziesz potrzebował etanolu, na który nie wiadomo jak zareaguje Twoja skóra.

      Usuń
  6. Kasiu kochana! Biegnę do Ciebie po pomoc bo jakiś serce mi tak podpowiada, że mnie zrozumiesz xd W wieku gimnazjalnym problemów z trądzikiem nie miałam, ot raz na jakiś czas mały syfek do wyciśnięcia i tyle. W liceum zaczęłam łykać tabletki antykoncepcyjne a dokładnie vibin-mini. Cera jak marzenie, wszystko pięknie. Do czasu. Zaczęłam miewać problemy zdrowotne za które odpowiadały tabletki i postanowiłam nie zmieniać ich, tylko całkiem odstawić po 3 latach przyjmowania. W sierpniu 2014 przestałam. Wszystko przebiegało w normie, aż do listopada, kiedy wystąpił u mnie wybuch krost, podskórnych guli i innych brzydactw + wypadanie włosów. Pomyślałam okej, hormony się uspokoją i będzie lepiej. NIE JEST. Ładną cerą mogę się cieszyć na tydzień przed @. Aktualnie twarz myję mydełkiem z nanosrebrem i białą glinką które zaczęło przesuszać mi skórę ;/ , płuczę twarz 30 razy, wycieram do ręczników jednorazowych, od kilku dni przemywam ją mocnym naparem z nagietka, zamiast kremu używam oleju lnianego, który również piję (też od niedawna) i jestem w kropce, bo nie wiem co dalej. Wiem, że cierpliwość najważniejsza, ale wyglądam na tyle paskudnie, że czasami miewam odruchy wymiotne na swój widok (jop, aż tak źle z moją psychiką przez ten problem). Jestem świadoma, że hormony szybko by sprawę załatwiły, no ale cóż... Jak żyć Kasiu, jak żyć? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie robiłaś ostatnio badania i kiedy?

      Usuń
    2. Pod koniec zeszłego roku robiłam zwykłą morfologię i w niej wszystko było okej, tarczycę badałam gdzieś półtora roku temu i też według lekarki było ok. Zastanawiam się, czy nie może to być spowodowane paciorkowcem, bo przez tego dziada miałam 2 lata temu wycinane migdałki i miałam problemy ze stawami, ale jak robiłam rekonesans to częściej powodem takiego trądziku jest gronkowiec :/ Myślisz, ze powinnam wykonać jakieś szczegółowe badania? (Dziękuję, że odpisałaś, pomimo natłoku zajęć i innych wiadomości <3)

      Usuń
    3. Polecałabym morfologię, żelazo, OB, TSH, ft3, ft4, próby wątrobowe, prolaktynę i testosteron. Badania wykonywane miałaś już bardzo, bardzo dawno temu, i to jeszcze w czasie przyjmowania anty, co mogło fałszować wyniki i tuszować jakiś problem, który teraz, po odstawieniu, szaleje.

      Usuń
    4. Dziękować :) Zapisałam, będę się badać. Ogólnie rzecz biorąc, zauważyłam, że moja cera ma tendencję do tworzenia ropnych stanów zapalnych, które topornie się goją (mam problem z gojeniem się ran bo jedna przygryziona skórka na ustach często kończy się efektem nieudanego botoksu -.-' a lekarka twierdzi, że to nic takiego). Dziękuję jeszcze raz za wskazówki!

      Usuń
    5. Przebadaj się najpierw, możliwe, że da to konkretne wskazówki ;)

      Nie ma za co, powodzenia :*

      Usuń
    6. Jestem po badaniach i mam wyniki + skierowanko do dermatologa (wizyta dopiero w maju -.-) :) Niestety moja lekarka dała mi skierowanie tylko na morfologię, mocz, OB, glukozę i TSH bo stwierdziła, że reszta to "nie jej działka i nie da". TSH w normie, glukoza też, mocz również. Natomiast podwyższony poziom RBC, obniżony MCV i OB wynoszące 2.00 przy skali 5.00-12.00. Dzisiaj umówię się na wizytę do innej lekarki i zobaczymy co tam wymyśli :P

      Usuń
    7. Koniecznie dobadaj sobie prolaktynę i testosteron ;)

      Usuń
    8. A więc... mamy końcówkę lipca a ja pluję sobie w brodę, że nie wybrałam się do dermatologa wcześniej :D Zaczynam już zapominać o trądziku, pozostały mi jedynie sine blizny i drobne grudki podskórne (serio, drobne :D ), które mam zamiar "doczyścić" Atredermem, po wcześniejszej konsultacji z dermatologiem. Życie bez trądziku jest piękne :D A teraz zabieram się do czytania skórnej części Twojego bloga <3

      Usuń
    9. Nawet nie wiesz jak się cieszę :D

      Usuń
  7. Nie jestem specjalistą w zwalczaniu pryszczy dlatego chcę zapytać czy można posiłkowac się tymi radami na trądzik> http://kobieco.pl/domowe-sposoby-na-pryszcze/ Pozrowienia i liczę na syzbką odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczną część można włożyć między bajki

      Usuń
  8. Rewelacyjna seria artykułów.
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń

Szablon dopasowała Karolina Gie