Problemy włosowe XXIV: nadmierne wypadanie włosów - od czego zacząć?



Temat rzeka i koszmar każdej włosomaniaczki - nadmierne wypadanie włosów. Znakomita większość z nas doświadczyła na pewnym etapie swojego życia tego zjawiska lub obecnie się z nim boryka. Od czego zacząć walkę z tym problemem?

Źródło: onet.pl

Najważniejszym (w mojej opinii) etapem jest uświadomienie sobie, że nadmierne wypadanie włosów nie jest jednostką chorobową samą w sobie. To objaw innych schorzeń bądź zmian ustroju. A wiadomo - najlepiej jest zwalczać przyczynę, nie objaw - jak uczą nawet reklamy środków farmaceutycznych ;).
Drugim etapem jest poszukiwanie przyczyny. Od czego zacząć?
  • Warto sprawdzić, czy faktycznie cierpimy na nadmierne wypadanie włosów. W tym celu wystarczy poświęcić parę chwil na przeliczenie włosów wypadających (pozostałych na szczotce, w sitku) z danego dnia. Norma dziennego wypadania włosów (bo włosy zawsze wypadają ;)) dla dorosłego człowieka mieści się w granicach 100-200 sztuk, przy czym ta norma jest kwestią indywidualną. Dla jednego normą jest 100, dla innego 150. Nadmierne wypadanie włosów można stwierdzić, gdy przez ponad 6 tygodni wypada nam o co najmniej 50 włosów więcej, niż wynosi nasza norma - przy czym sytuacja ta jest niezwiązana z reakcją alergiczną ani ze zmianami na skórze skalpu (bo problemy powinny niepokoić od razu po stwierdzeniu).
  • Zawsze należy ocenić, czy wypadanie pojawiło się nagle (Nagle, czyli np. od ostatniego mycia wypada więcej włosów). Jeśli tak - trzeba szybko rozważyć reakcję alergiczną na jakiś kosmetyk. Zwykle najbardziej podejrzane są nowości w pielęgnacji, jednak i kosmetyki używane od dawna mogą dać taki efekt (chociażby dlatego, że producenci modyfikują składy, ale możliwa jest też reakcja uczuleniowa po dłuższym czasie użytkowania). Jeśli jakiś produkt podejrzewamy o bycie przyczyną wzmożonego wypadania - bez zwłoki go odstawmy i obserwujmy reakcję.
  • Zawsze, przy stwierdzeniu zwiększonego wypadania należy poprosić kogoś o obejrzenie skóry głowy - czy nie widzi zaczerwienień, łuszczącej się skóry, zmian ropnych czy czegokolwiek innego, co jest niepokojące. W przypadku zmian na skórze głowy należy darować sobie stosowania wcierek ziołowych przeciw wypadaniu włosów/na porost. Zastosowane na podrażnioną skórę mogą dodatkowo zwiększyć wypadanie. Zmiany najpierw należy wyleczyć (warto skorzystać z pomocy specjalisty w razie potrzeby).
  • Warto zastanowić się, jak długo trwa nadmierna migracja włosów i w jakim okresie występuje.Wiosną i jesienią wielu z nas ma do czynienia z sezonowym wypadaniem włosów, które jest zjawiskiem normalnym, ale nie powinno trwać dłużej niż 6 tygodni.
  • W momencie, gdy stwierdzimy nadmierne wypadanie nie mające związku z chorą skórą głowy ani z alergią należy rozpocząć poszukiwania przyczyny. Pierwszy krok to ocena naszego trybu życia - czy w ostatnim kwartale nie mamy więcej stresujących sytuacji, nie zmieniliśmy diametralnie trybu życia lub też nie przeszliśmy chorób albo zabiegu w znieczuleniu ogólnym. Innym czynnikiem wartym analizy jest dieta. Do tego punktu z problemem często możemy sobie radzić sami, bez pomocy lekarza.
  • Jeżeli na wymienionych wyżej polach życia nie znajdujemy nic, co wydaje się nam przyczyną migracji włosów, należy przejść do rozszerzonej diagnostyki, czyli... badań. Lista takowych zostanie w tym miejscu niedługo zalinkowana (nie chcę zrobić z tego posta tasiemca, bo wypadanie włosów to szeroki temat).
  • W zależności od uzyskanych wyników badań wraz ze specjalistą (zwykle dermatologiem, ginekologiem bądź endokrynologiem) dobierane jest odpowiednie leczenie przyczyny wypadania.

Chciałabym, żeby ten post stał się pigułką dla osób z problemami z wypadaniem włosów ;).

Borykaliście się kiedykolwiek z nadmierną migracją włosów?

loading...

44 komentarze:

  1. O tak... walczę z tym od półtora roku. Jak czytam, że komuś wypada po 10 włosów podczas mycia, a 50 jest masakrą to aż zazdroszczę. Półtora roku temu odstawiłam pigułki i założyłam spiralę miedzianą bez hormonów. Z moich długich, lokowanych włosów o które mega dbałam przez 2 lata zostały smętnie zwisające kikuty. Zamiast zapuszczać dalej włosy muszę je podcinać coraz bardziej i bardziej, żeby jako tako zlikwidować prześwity. Do tego trądzik zaskórnikowy na żuchwie. Wielkie bolące góle, które siedzą po kilka MIESIĘCY. Naczytałam się dużo w tym temacie. Zbadałam tarczycę i hormony- wszystko ok. Hemoglobina za niska, ale już jest ok. Od dermatologa wcierka alpicort, różne witaminki, herbatki, pokrzywa i skrzyp- też nic. Drożdże- jeszcze gorsze pryszcze. Wierzbownica i ostropest, spirulina. NO NIC. Mycie szamponami "normalnymi" żadne żele do higieny, szampony dziecięce itd też nic nie zmieniły. Choć jak drapię paznokciami po głowie to zostaje trochę hmmm... nalotu? pod paznokciem. Dlatego używam też szamponu przeciwłupieżowego. Dalej włosy lecą, zgubiłam połowę. Twarz straszy. Paznokcie się łamią. Odechciewa się wszystkiego. Wczoraj ginekolożka wyciągnęła mi spiralę, zobaczymy czy będzie jakakolwiek zmiana. Najchętniej wróciła bym do pigułek już na zawsze i problem z głowy. Ale zdaje sobie sprawę ile mają efektów ubocznych i właśnie dlatego je odstawiłam. Co robić..? Znasz może jakieś peelingi enzymatyczne do skóry głowy? https://www.doz.pl/apteka/p5814-Salicylol_5_plyn_do_stosowania_na_skore_100_g może by tego spróbować? Tylko obawiam się tego olejku... Sorry za taki elaborat i z góry dziękuję za wskazówki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie hormony badałaś konkretnie? ŁZS?

      Pigułki prawdopodobnie tylko maskowały wewnętrzny problem organizmu. Salicylolu możesz spróbować, ale po zdiagnozowaniu przyczyny, kochana. Nic na oślep, problem jest zbyt poważny.

      Usuń
    2. Miałam morfologię, testosteron, shgb, 17-hydroksyprogesteron, DHEA-S, proesteron, glukoza, żelazo, estradiol, prolaktyna, ft4, p/ciała anty TPO, tsh-3 generacji.... co jeszcze zrobić? jakieś badania powtórzyć? :(

      Usuń
    3. Czy nikt Ci nie sugerował Łojotokowego zapalenia skóry? Poziom hormonu stresu - kortyzolu warto zrobić i próby wątrobowe.

      A co do hormonów - badania robiłaś, gdy miałaś spiralę?

      Usuń
    4. Nie, nie mam łzs. Dermatolog kamerką też nie zauważył. Użyłam cerkogelu tego mocniejszego 2 razy pod rząd i zwykły rypacz do mycia. Nie ma już warstewki pod paznokciem po przejechaniu skóry, ale włosów ile wypadło... :( Tak, hormony badałam ze spiralą jakieś 5 miesięcy po odstawieniu tabsów (spirala była od razu założona).

      Usuń
    5. Niezapominajko, spirala to też hormony. Konieczne będzie więc powtórzenie wszystkich badań, najwcześniej po 3 miesiącach od wyjęcia spirali.

      Usuń
    6. Yyy... Jak to "spirala to też hormony"? To była zwykła miedziana bez hormonów... Bardziej bym to skojarzyła ze stanem zapalnym jaki de facto wywołuje... hmm.. Dziękuję za odpowiedzi :) Powtórzę badania jeśli nic się nie poprawi. eh. mam dosyć.

      Usuń
    7. Ojej, pominęłam ten fragment o rodzaju spirali (bo ogólnie dzielą się na dwie: miedzianą i hormonalną, a ja nie zarejestrowałam, że podałaś mi rodzaj), przepraszam.

      Musisz więc przeczekać pewien okres na ustabilizowanie organizmu po spirali i wtedy powtórzyć badania.

      Usuń
  2. Męczę się z tym od duższego czasu... czekam na listę badań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się ją niedługo dokończyć ;)

      Usuń
  3. Jak wiesz, ja walczę :( Dostałam skierowanie od ginekolog, ale badania mogę je zrobić w 20 dniu cyklu (za 9 dni) bo wtedy są najbardziej wiarygodne. skóra głowy nadal jest biała i nadal piecze, niekiedy w jednym miejscu, niekiedy dosłownie cała. Ale na szczęście coraz rzadziej

    OdpowiedzUsuń
  4. Stosowałam dużo wcierek. jantar, Seboradin Forte. Głównie walcząć o przyrost włosów. Jednak efektem ubocznym było prawie calkowite zatrzymanie wypadania włosów. Pomimo szczotkowania, mycia, olejowania, naprawdę wypadało mi w porywach z 10. Byłam zachwycona tym stanem rzeczy. Jednak baba jest zmienna - chciałam na jakiś czas zmienić kolor włosów. Kupiłam sobie szamponetkę z Marion - ciemny blond. I to był baaaardzo zły ruch. No lecą mi jak szalone. Ile razy przeczesze włosy, tyle garstek wyciągnę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Jantar i Seboradin już Ci nie pomagają?

      Usuń
    2. Od razu pobiegłam po seboradin... Używam jeszcze wody brzozowej. Powoli sytuacja wraca do normy. :)

      Usuń
    3. Uważaj z tymi wcierkami, bo skóra głowy może być podrażniona po farbie i różnie zareagować

      Usuń
  5. Nie wyobrażam sobie liczyć włosów, choć chciałabym sie dowiedzieć jaka jest moja norma. Buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego nie wyobrażasz sobie tego? Myślę, że przy nasilonym problemie jest to zasadne ;).

      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  6. U mnie wypadanie włosów wiązało się z niedoczynnością tarczycy. Odkąd biorę leki jest zdecydowana poprawa. Oczywiście nie rezygnuję z olejowania itd.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś więc przykładem osoby, która znalazła przyczynę, a nie leczyła samego objawu ;)

      Usuń
  7. Nigdy nie liczhlam wypadnietych włosów. Powiem krotko kup sobie Biotebal w aptece i bierz. Jest na wlosy, cere i paznokcie. Naprawde pomaga. Pozdrawiam arleta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli wypadanie nie jest spowodowane niedoborami witamin i minerałów, to Biotebal w niczym nie pomoże.

      I nie cierpię na nadmierne wypadanie - skąd ten pomysł?

      Usuń
  8. Ja ostro walczę z wypadaniem i na razie jest poprawa, dziś była kolejna wizyta u dermatologa i nowa wcierka ręcznie robiona została mi przepisana no zobaczymy co z tego wyjdzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za pozytywne rozwiązanie!

      Usuń
  9. moje włosy niestety tez wypadają, pierwszy raz aż w tak duzych ilościach...

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi włosy wypadają w tej chwili niemiłosiernie, ale to pewnie efekt przesilenia więc jak na razie poczekam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie trwa to dłużej niż miesiąc, to spokojnie ;)

      Usuń
  11. Moje włosy zaczęły nadmiernie wypadać w lipcu, nie potrafię domyśleć się dlaczego, być może ze stresu. Jest październik i jest niestety gorzej. Zrobiłam badania hormonów, w tym męskie, żeńskie, tarczyca, żelazo, ferrytyna - wszystko w normie. Zostało mi badanie poziomu wit.D3, choć nie mam już nadziei na znalezienie przyczyny. A chciałabym przede wszystkim poznać przyczynę, bo całe moje leczenie na nic się nie zda. Jestem po drugim zabiegu mezoterapii igłowej z użyciem osocza bogatopłytkowego. Nie widzę poprawy. W przyszłym tygodniu włączę w to karboksyterpię. Jeśli i to nie pomoże, to już nie mam pomysłów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poziom kortyzolu może zbadaj? Prolaktyna?

      Usuń
  12. Ja się borykałam i nadal borykam - genów jednak się nie wybiera. Dziedzictwo po Mamusi działa ;]

    OdpowiedzUsuń
  13. u mnie zaczęło się gdzieś w kwietniu, z początku leciało po prostu "nieco więcej" włosów, ale maj i czerwiec... o masakra! gdziekolwiek nie spojrzałam, były moje włosy: na ubraniach, na poduszkach, na podłodze. każdy ruch głową powodował wypadanie, czesanie stało się koszmarem. najpierw obwiniałam szampony, że SLES, że za mocny, potem z kolei sądziłam, że to przez obciążenie włosów, że blokuje mieszki włosowe. w czerwcu - mega stres i przesilenie sesją oraz pracą na pełen etat. w końcu jednak odkryłam Amerykę: mój organizm był przeciążony i wyjałowiony z witamin po wielomiesięcznej chorobie. zmylił mnie fakt, że w trakcie tej choroby włosy nie leciały. po 3-miesięcznym wypadaniu straciłam około połowę włosów. zmieniłam dietę, zaczęłam pić drożdże, więcej sypiać i relaksować się. i po dwóch tygodniach jak ręką odjął. teraz mam cały busz babyhair, włosy (tfu tfu) niemal nie wypadają. końcówki i dół są przerzedzone, ale dzięki drożdżom bejbiki rosną szybko i mam nadzieję, że za pewien czas włosy z powrotem się zagęszczą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę więc powodzenia, fajnie, że rozwiązałaś problem ;)

      Usuń
  14. Kiedyś włosów wypadało mi niewiele. Od prawie roku włosy zauważyłam zwiększone wypadanie. Nie dochodzi tu aż do 200 dziennie, może nawet nie do 100. Jednak mimo wszystko zauważyłam że ilość włosów na mojej głowie się bardzo zmniejszyła. Najpierw tłumaczyłam to sobie stresem (prawo jazdy, egzamin inżynierski itd.). Pokrzywa, skrzyp piłam prawie codziennie. Wcierki tez średnio pomogły. Mam zamiar iść do lekarza, jednak najpierw muszę znaleźć odpowiednią placówkę w Krakowie, bo jako studentka zapisałam się do scanmedu, a tam z grypa czeka się tydzień, a na dermatologa czy ortopede ludzie czekają rok! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz się przebadać z całą pewnością

      Usuń
  15. Hej Kasiu!:) Mogłabyś mi swoim fachowym okiem spojrzeć na skład odżywki do rzęs i powiedzieć czy nie ma w niej nic złego dla oczu w stylu bimatoporost? Chodzi o odżywkę recenzowaną tutaj: http://fitujemy.blogspot.com/2015/08/najlepsze-kosmetyki-odzywka-do-rzes.html
    na zdjęciu jest przedstawiony skład.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta odżywka zawiera pochodną bimatoprostu ;)

      Usuń
    2. Czyli jest tak samo szkodliwa jak bimatoporost;)?

      Usuń
  16. Mam ładne włosy - wprawdzie cienkie, ale zdrowe i błyszczące. Nie wypadają, dopóki nie zapuszczę ich bardziej niż do ramion. Wtedy zaczynają lecieć, razem z cebulkami.. Jeśli zetnę - już jest spokój. Czy to możliwe, aby włosy po osiągnięciu pewnej długości były zbyt ciężkie, by cebulki to wytrzymywały? Albo może zbyt płytko ukorzenione są?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe, że czas życia Twoich włosowych cebulek jest na tyle krótki, że nie pozwala na przejście tej długości.

      Usuń
  17. Witam, mi od paru lat wypada duuużo włosów. Brałam 3 lata tabletki anty, odstawiłam by zajść w ciążę. 5 lat temu urodziłam i od czasu porodu mi wypadają. Tyle, że zawsze miałam duuużo włosów na głowie i były grube. Prześwitów nie widać, za to grubych włosów już nie posiadam. Nic z tym nie robiłam. Pół roku temu zaczęłam pić herbatę ze skrzypu, która mi pomogła na ok. 2 miesiące, włosy praktycznie przestały wypadać, jednak po 2 miesiącach wszystko wróciło do normy, skrzyp już nie działa. Piłam przez ponad rok codziennie siemię lniane, ale i to nie pomogło :( Farbuje włosy co 2 miesiąc, bo mam duużo siwych włosów, a mam 31 lat. Kasiu, co radzisz? Pierwsze zrobić badania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie się przebadaj - sprawa trwa za długo by kombinować bez tego!

      Usuń

Szablon dopasowała Karolina Gie