Rzęsy do samego nieba ;)



Która z nas nie chciałaby mieć długich, podkręconych i gęstych rzęs? Wszystkie chcemy takowe mieć, prawda? ;) Niestety, muszę pogodzić się z tym, że natura poskąpiła gęstości moim firankom, jednak długość przecież można podrasować... ;)

Dane mi było przetestować serum do rzęs QuickMax, której dystrybutorem jest lux-style.pl





Opakowanie: Opakowanie z aplikatorem w formie pędzelka, poręczne, łatwe w obsłudze, zapakowane dodatkowo w całkiem solidny kartonik. Całość utrzymana w złotej tonacji ;).

Pojemność/cena: 5ml / 149,95zł.

Skład: Enzyme „EPM”, Distilled Water, Wool Bursa Growth Genes, Toumingzhisuan Sodium, Ethyl Amide MEA, Hydrolized Keratin, Propylene Glycol, Sorbitol, Collagen Sodium, Wheat Germ Acid, Linoleic Acid, Chitosan Glycosaminoglycan, Nettle Extract, Bitter Orange Flower Oil, Fourteen Acylanting, Moisturizing, Natural Extracted Cellulose A, Vitamin E,  Vitamin C, Panthenol, Allantoin, The Yankees Glycerin Extract.

Tajemniczy enzym EPM odpowiedzialny za stymulację wzrostu rzęs, czynniki wzrostu pozyskane od owiec, keratynę, kolagen, witaminy, humektanty takie jak pantenol, kwas hialuronowy, sorbitol czy glikol propylenowy.

Całkiem ładny ten skład ;)

Konsystencja: Środek ten ma postać zbliżoną do... wody ;).

Zapach: Bezzapachowy.

Działanie: Po pierwsze - pewna nieścisłość. Na opakowaniu widnieje sugestia o aplikacji po demakijażu na 2 minuty i zmyciu (konsultując to z innymi dziewczynami - efektów brak), natomiast na stronie produktu - o aplikacji na noc. Stosowałam tą drugą wersję, nie zauważyłam podrażnienia czy zaczerwienienia oczu ani żadnych innych efektów ubocznych. 

Przed kuracją:


Po:




Cóż mogę powiedzieć - produkt naprawdę działa, nawet osoby z mojego otoczenia pytały mnie, czy nie przedłużyłam sobie rzęs. Dodatkowo są wyraźnie grubsze, mniej wypadają (chociaż na początku kuracji wydawało mi się, że lecą minimalnie bardziej) i co bardzo ciekawe - są ciemniejsze ^^. Fakt, nie zauważyłam tego, na czym zależałoby mi najbardziej - zagęszczenia, ale widać nie mogę mieć wszystkiego (chociaż za tą cenę... ;)). 

Podsumowując - działa jak najbardziej, ale cena odstrasza... :P

Czym dopieszczacie swoje rzęsy? ;)




35 komentarzy:

  1. Ja już miesiąc smaruję je olejkiem rycynowym, nakładam na noc i idę spać. Efekty są takie, że nawet mój chłopak je widzi więc olejek działa! ;P ładnie się zagęściły, co prawda wyczekiwałam bardziej widocznego wydłużenia, ale i tak jest dobrze! ;) i to za 3zł ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, mi puchną od niego powieki :/ Ale może wymieszam w przyszłości z czymś i będzie lepiej ;)

      Usuń
  2. O tak, zgadzam się z poprzedniczką, olejek rycynowy działa, tylko trzeba być systematycznym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna recenzja, ale ja też jestem za olejem rycynowym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. tylko że olej rycynowy wysusza :)
    Dlatego wolę odżywki

    OdpowiedzUsuń
  5. zdecydowanie widać różnicę :) ja dbam teraz o rzęsy z odżywką Bell... super efektów za 10 zł spodziewać się raczej nie mogę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj cena odstrasz, to fakt :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widać różnicę :) ja też, tak jak @dlugadrogawdol11, wolę olej rycynowy. 'Odbudował' mi rzęsy po tym, jak okropnie wypadały po stosowaniu jednego z dwufazowych płynów do demakijażu oczu. Ale stosowałam w niewielkich ilościach, najpierw codziennie na noc, a potem co dwa dni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, jak pisałam, ja go sobie nie poużywam ;)

      Usuń
  8. różnica jest i to fajna, ale ta cena... grrr

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja szczerze mowiac niezbyt widze u Ciebie roznice, nawet na pierwszym zdjeciu Twoje rzesy wydaja sie dosc dlugie, na drugim takie same, w dodatku ciezko ocenic, bo zdjecia robione sa pod roznym katem, ale moze to wlasnie wina tego ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimku, oceń to sobie na moich "rodzinnych" zmarszczkach: na pierwszym zdjęciu ułożyły się mniej-więcej na wysokości pierwszej, na drugim - sięgają drugiej ;)

      Kąt zmienił się niewiele, tylko odległość inna i drugie zdjęcie było "wycinane" ;)

      Usuń
  10. Ja teraz stosuje pomadkę do ust rumiankowa i Alterry na rzęsy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam już wiele.. właściwie to tylko pozytywne rocenzje tego produktu. Jednak ja z natury mam długie, gęste i mega podkręcone rzęsy i całe szczęście nie muszę wydawać tak dużych pieniędzy na kupno tego kosmetyku.Jednak, gdyby geny mnie nie lubiły- pewnie bym kupiła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi moje aż tak nie przeszkadzają znowu ;)

      Usuń
  12. Dziwna ta historia z tak różnymi instrukcjami jak stosować...

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale masz piękne, gęste rzęsy :). I widać różnice w długości, ale cena jest powalająca ;).

    OdpowiedzUsuń
  14. Za tą cenę napewno się nie skuszę:D Co do pomadki z Alterry mi puchły po niej oczy czyli pewnie po olejku rycynowym tym bardziej(nie próbowałam go jeszcze)

    OdpowiedzUsuń
  15. Efekty super! Ale faktycznie cena dość wysoka... Ja długi czas rzęsy traktowałam olejkiem rycynowym na noc i u mnie akurat sprawdzał się bardzo fajnie :) Teraz stosuję odżywkę do rzęs zrobioną z przepisu Czarszki, na bazie olejku kokosowego, rycynowego i odrobiny wazeliny. Powalających efektów może nie ma, ale rzęsy są wyraźne odżywione i grubsze :) Może taka mieszanka sprawdziłaby się i u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbuję z innymi olejami ;)

      Usuń
  16. A ja je dopieszczam dokładnym zmyciem zwykłym mydłem :P.

    OdpowiedzUsuń
  17. oj tak cena aż boli;( a szkoda;(

    OdpowiedzUsuń
  18. Piekne, geste brwi - to mi sie pierwsze rzucilo w oczy bo swoje zageszczam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoje akurat muszę przerzedzać... :P

      Usuń
  19. Przydałoby się : c ja narazie wierzę w moc olejku rycynowego, jest zdecydowanie tańszy :D
    Radi

    OdpowiedzUsuń
  20. Używałam revitalash, ale nie byłam zadowolona. Rzęsy dłuższe trochę, ale spodziewałam się czegoś więcej:/

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie będę odkrywcza, cena odstrasza, a efekty przyciągają ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. zachęcająco wyglada :) własnie zastanawiam sie nad inwestycją w coś wydajnego na rzesy, myślę nad revitalashem ale decyzji nie podjęłam. Bede czekac na dalsze relacje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ojej, cóż za cena.. dla mnie, biednej studentki niestety troszkę za wysoka:D ale efakty bardzo ładne. ja do rzęs używam olejku rycynowego z dodatkiem kilku kropel oleju z pestek winogron i jestem bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  24. szkoda, że taka cena, ale efetk faktycznie super!:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Różnica jest i to widac:) lubię olej rycynowy on również pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  26. Czy ja dobrze widzę i zaraz po wodzie destylowanej w składzie są geny? :D
    Cena porażająca, ale efekty są i to wyraźne, zazdraszczam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej czynniki wzrostu, ale pewnie jakiś marketingowiec poleciał za bardzo :P

      Usuń
  27. Efekt widoczny ale chyba bede wierna xlash :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Szablon dopasowała Karolina Gie