Must have cz. I: włosy

Tak, tak, to kolejna seria na moim blogu. Co pewien czas będę pisać, bez czego w danej chwili nie wyobrażam sobie mojej pielęgnacji. Oczywiście (z racji mojej eksperymentatorskiej natury) zestawy będą się zmieniać, bo coś odkryję, coś znielubię - kobieta zmienną jest ;)

Zacznę od włosów ;)

Olej: z orzecha włoskiego - jego pozycja jak na razie jest niezagrożona. Takiego skrętu, mięsistości i ujażmienia nie mam po olejowaniu żadnym innym olejem.

Myjadło: Facelle Sensitive żel do higieny intymnej z Rossmanna. Załagodził sytuację po szamponie Babydream, który wybitnie mi nie posłużył(poczytać można tutaj).

Odżywka/Maska do spłukiwania: Bingo Spa, maska ze spiruliną i keratyną. Skręt przewybitny! ;)


Płukanka: lniana tylko i wyłącznie, czasem podrasowana octem owocowym lub sokiem z cytryny - wygładzenie i uporządkowanie zapewnione.

Odżywka bez spłukiwania: samorobiony krem do loków. Spełnia wszystkie moje wymagania odnoście kosmetyku tego typu: wygładza, chroni przed puchem i nie obciąża.

Wcierka: oba eliksiry Green Pharmacy - brak podrażnienia i przetłuszczu, babyhairy ;)

Interesują Was posty tego typu czy mam dać sobie z tym sianka ?;)

P.S. Nie zapomnijcie o konkursie po prawo ;)

51 komentarzy:

  1. Pisz pisz :) dołóż może krótki profil rodzaju skóry i włosów coby było w jednym miejscu? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post! Krótko i na temat! takie lubie najbardziej;)
    też od jakiegoś czasu myślę nad olejem z orzecha. Ale na razie muszę wykończyć to co już zgromadziłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pisz dalej, tego typu posty się przydadzą :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jam ciekawa! Pisz pisz :-)

    Chciałam sobie zrobić płukankę, ale obecnie na stanie mam tylko D-Panthenol.. możliwe że doleci jeszcze aloes stężony i jedwab hydrolizowany.
    Ale czy na bazie samego D-Panthenolu można zrobić płukankę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to nieekonomiczne ;)

      Nie masz miodu? Soku z aloesu? (takiego z apteki czy zielarskiego) Siemienia lnianego?

      Usuń
    2. Kurde, no nie mam..
      Ale będę jutro w aptece, mogę kupić ten sok z aloesu - tak to się dokładnie nazywa? Drogie toto?

      Usuń
    3. Koło 20-30 zł za litr, nazywa się sok z aloesu ;)

      Polecam jednak kupić siemię lniane niemielone, będzie najtaniej ;)

      Usuń
    4. Dobra, kupię siemię - to normalnie chyba w markecie typu Tesco powinno być, nie?
      I co później, chyba zalać żeby się kisiel zrobił, czy mnie pamięć myli? :>

      Usuń
    5. Kupisz w Tesco, Auchanie i podobnych, w aptece, zielarskim.

      Łyżkę nasion gotujesz przez 10 minut w szklance wody, cedzisz, rozcieńczasz otrzymany żel do około jednego litra i płuczesz włosy ;)

      Usuń
    6. Tenkju! Będę działać zatem!

      Usuń
    7. Daj znać o efektach :D

      Usuń
  5. Rób, rób, fajnie będzie przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę wypróbować oleju z orzecha włoskiego, bo nigdy go nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam olej z orzecha włoskiego (niestety rafinowany), bardzo dobrze mi służy! Sama mam kręcone włosy, dlatego jestem bardzo ciekawa Twojego kremu do loków. Pewnie niedługo sama go wypróbuję :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie testuję olej z orzecha włoskiego, póki co wypada pomyślnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. koniecznie muszę wypróbować olej z orzecha włoskiego! :) pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy olej z orzecha włoskiego jest dostępny w marketach czy tylko w sklepach ze zdrową żywnością i tych biochemicznych?

    OdpowiedzUsuń
  11. na elisir z GP właśnie czekam :)) mam nadzieję, że będzie mi sie chciało go regularnie wcierać bo ostatnio z tym u mnie słabo... widzimy się jutro? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wcieram go regularnie, jeśli mam być szczera obecnie xD

      Tak, widzimy ;) Będzie impreza :D

      Usuń
  12. Intryguje mnei maska jakiej uzywasz oraz olej :) Mam wlosy srednio/wysoko porowate, myslisz ze ten z orzechow wloskich sie u mnie sprawdzi? Musze przeszukac bloga Wiedzmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam kilka wysokoporowatych, które sobie ją chwalą ;)

      Jak dorwę gdzieś stacjonarnie tą maskę(a nie przez neta jak do tej pory:/) to chyba zrobię z nią rozdanie, bo strasznie krucho z dostępnością.

      Usuń
    2. u mnie się on kompletnie nie sprawdził niestety :/ ale ja mam chyba nietypową porowatość ;) bo patrząc na produkty, które moje włosy lubią to są równocześnie nisko i wysoko porowate :D

      Usuń
    3. Chyba nie znam włosów, które spełniałyby wszystkie wytyczne wysokich czy niskich "porów" ;)

      Dla mnie najbardziej jest miarodajna odporność na zniszczenia i zmiany klimatyczne, ale to tylko moje zdanie;)

      Ewentualnie jeszcze schnięcie. Oleje i inne - drugorzędne ;)

      Usuń
    4. to w takim razie (biorąc pod uwagę te kryteria o których piszesz) moje ewidentnie są wysoko porowate (teraz minimalnie mniej z racji pielęgnacji)

      tylko właśnie produkty (oleje i inne) nijak się u mnie do tego mają :) szkoda... o ileż by było łatwiej coś dobrać :D

      Usuń
    5. Moje niskopory znowuż lubią każdy olej, po niektórych są tylko bardziej zajedwabiste ;)

      Myślę, że olei nie powinno się kwalifikować pod daną porowatość. No może oprócz kokosa i maseł xD

      Usuń
    6. no ale właśnie kokos i masła moje lubią :D może poza shea jedynie - ten to porażka totalna :/

      coś czuję, że jutro na spotkaniu będzie mocno "włosowo" ;)))

      Usuń
    7. Babcia Kascysko wróży Ci ze swej kuli wysoką porowatość, a jej czarny jak smoła kot jej przytakuje xD

      Podoba mi się ta opcja, tyle, że włosowo nie mam się czym pochwalić. Zresztą, zobaczysz jutro ;)

      I do tego mam wysypkę na twarzy xD

      Usuń
    8. taaaa znając szczęście to mnie spuszy na maksa i z rozpaczy je zepnę :D

      a tak w ogóle to na ostatnim blogerskim spotkaniu moje włosy zostały przez wszystkich "zmacane" więc szykuj się na to samo :P

      Usuń
    9. Trzeba wziąć spinki xD

      Usuń
  13. Pisz, pisz;)
    "Przez" Ciebie dałam jeszcze jedną szanse facelle;)

    Mam inne pytanko:D Mogłabyś się pokazać w swojej nowej kiecuszce TW w kwiatki?:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak moja bratanica przyjdzie, to zrobi mi zdjęcie, nie ma sprawy ;)

      Usuń
    2. Więc czekam:] i pewnie nie tylko ja;)

      Usuń
    3. Mufiłem Ci, Kasió, rzebyś się zajęła szatniarstfem ;p;p;p

      Usuń
    4. Panie s Całkom, nie mam takiego fyczócia styló jak Pan :P

      Usuń
  14. muszę wypróbować facelle, skoro tyle osób go poleca ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam płukankę z siemienia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. u mnie z kolei maska Bingo ze spiruliną prostuje włosy :) moje są w miarę proste, bez suszenia lekko się wywijają. a po tej masce miałam proste jak po prostownicy :)

    say-hello

    OdpowiedzUsuń
  17. olej z orzecha włoskiego potęguje skręt?
    hmm jeśli tak to muszę go mieć ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój jak najbardziej ;)

      Usuń
    2. Biorę. Kupię przy najbliższej okazji.
      Dzisiaj przycinam końcówki, jutro będę płakać xD

      Usuń
  18. moje włosy nie znoszą o.z orzecha włoskiego, za to mi podoba się jego gorfowy zapach :D
    muszę kiedyś zebrać się do płukanki lnianej:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja lubię takie posty. Muszę kiedyś kupić olej z orzecha :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Słuchaj, a nada się to do mycia?
    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=51246
    I skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Isopropyl Myristate, Dimethicone Copolyol, PEG-20 Castor Oil, , PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Zea Mays Oil, Calcium Panthotenate, Inositol, Retinol, Rosa Moschata Seed Oil, Biotin, Tocopheryl Acetate, Arnica Montana, Hamamelis Virginiana, Glycerin, Alcohol denat., Propylene Glycol, Butylene Glycol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Isobutyloparaben, Propylparaben, Parfum, Isopropyl Alcohol, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Citric Acid, Limonene, Linalool.

    Kupiłam w ciemno sądząc ze się nada, a teraz widząc te wszystkie oleje i inne cuda naszły mnie wątpliwości... Oczywiście ją wypróbuję tak czy siak, ale chcę zasięgnąć czyjejś opinii =))

    OdpowiedzUsuń
  21. Kascysko :P ja to do Ciebie maila wystosuje, bo mam pytanie, a glupia pani w aptece mnie pogonila;P :P

    co do serii: oczywiscie pisz!!! :) ja lubie takie posty, np. kupilam te facelle do higieny intymnej na skalp :) zobaczymy jak pojdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pisz do mnie ;) Tylko jutro jestem tak do południa, potem jadę do Kraka, wrócę w niedzielę wieczorem ;)

      Usuń
  22. O widzę, że eliksiry Green Pharmacy Ci służą... U mnie nie kompletnie się nie sprawdziły

    OdpowiedzUsuń

Szablon dopasowała Karolina Gie