Prezenty na siódme urodziny bloga - dla Was!



Wspominałam Wam już, że nie jestem jedyną "siedmiolatką" obchodzącą urodziny ;). Jedna z polskich firm kosmetycznych w zasadzie wzrastała i rozwijała się wraz z moim blogiem ;). Pewnie nie wiecie o tym, ale właśnie 7 lat temu pierwszy tir z kosmetykami produkowanymi przez Elfa Pharm zawitał do sieci drogerii Rossmann ;). 

Z tych wspaniałych okazji mamy dla Was konkurs, w którym możecie zgarnąć 3 zestawy kosmetyków Elfa Pharm ;). Każdy z zestawów składa się z dwóch (dowolnie wybranych przez zwycięzcę) kosmetyków.

By wziąć udział w konkursie należy w komentarzu pod tym postem zostawić swój adres e-mail oraz ... życzenia na siódme urodziny :D.

Konkurs potrwa do 15 listopada 2018 do godziny 23:59. Pełny regulamin znajdziecie TUTAJ. Będzie mi oczywiście miło, jeśli zaobserwujecie mój blog, polubicie stronę na FB lub Instagram, ale absolutnie nie jest to wymagane ;). Dodatkowymi aktywnościami również pochwalcie się w komentarzu ;).

Powodzenia!

Mam nadzieję, że zwycięzcy również będą zadowoleni z nagrody :D.

P.S. Drugi konkurs hula na FB :D.

Szczęśliwy, siódemkowy jubileusz! 7 lat bloga ;)



Z wiekiem staję się coraz bardziej sentymentalna. Okazje, które kiedyś nieszczególnie wzbudzały we mnie emocje, teraz wywołują lawiny wspomnień ;). 7 lat temu, końcem października, napisałam swój pierwszy post. Czy wtedy myślałam, że zakorzenię się na dobre w blogowaniu? A w życiu :P. Już wcześniej miewałam objawy słomianego zapału do różnych przedsięwzięć ;). Blog okazał się dla mnie idealnym miejscem do dzielenia się moją kosmetyczną pasją, a jeśli przy okazji udaje mi się komuś pomóc w ogarnięciu problemów pielęgnacyjnych - tym lepiej!


Myślę, że świetną ilustracją do tego święta jest ta świnka morska z Pixabay - nie mogłam się przestać śmiać, gdy na nią wpadłam xD. 

Ten post jest 1298 postem na moim blogu - w życiu bym nie pomyślała, że znajdę tyle czasu i weny na pisanie :D. Przechodziłam na nim różne okresy kosmetycznych zajawek, ale każda z nich czegoś mnie nauczyła - czasami chociażby rozsądku :D. Obecnie postów produkuję mniej (każdego kiedyś dopada życie ;)), ale wydaje mi się, że wielkich przestojów nie będę notować. Blog pozostanie nadal miejscem głównie kosmetycznym, ale pewnie i inne wtrącenia się pojawią ;). Przez najbliższe, zimowe miesiące mogą to być wtrącenia głównie ślubne xD.

Chciałabym życzyć Wam z tej okazji, abyście zarówno tutaj, jak i w innych miejscach w sieci znajdowali przydatne dla Was informacje. Sobie natomiast życzę... czasu, chęci i materiału do pracy ;). Pomysły są, więc mam nadzieję, że jeszcze nie raz z chęcią tutaj zawitacie.

Oczywiście z okazji tak radosnego wydarzenia będą także prezenty dla Was - i to ufundowane przez inną "siedmiolatkę" :D. Bądźcie czujni ;).

Z niedzielnym pozdrowieniem - Wasza Kascysko ;)

6 lat istnienia bloga: konkurs!


30 października 2011 roku napisałam pierwszy tekst w tym miejscu. Dacie wiarę, że od tego czasu minęło już 6 lat? ;) W tym czasie ewoluowało moje podejście do pielęgnacji, fryzura na głowie oraz wiedza na tematy okołokosmetyczne. To zaledwie 6 lat, a czuję się jakbym miała tego bloga od zawsze ;). 

Jako osoba dość sentymentalna często wracam do ważnych wydarzeń blogowych. Takim na pewno była pierwsza współpraca, podjęta z marką Elfa Pharm. Mozna powiedzieć, że rozwijaliśmy się razem ;). 

Nie ma jubileuszu bez świętowania, więc z tej okazji mam dla Was 6 zestawów kosmetyków Elfa Pharm (3 w konkursie blogowym i 3 na Fanpage), w którym możecie zgarnąć trzy produkty:


  • Trychologiczny peeling oczyszczający przeciw wypadaniu włosów Basil Element (więcej o nim TUTAJ) - nowość!
  • Peeling do ciała Vis Plantis - nowość!
  • Jeden dowolnie wybrany kosmetyk z oferty Elfa Pharm (sklep).
By wziąć udział w zabawie wystarczy w komentarzu pod tym postem zostawić swój adres mailowy ;). Będzie mi oczywiście bardzo miło, jeśli zaobserwujecie mojego bloga, polubicie jego fanpage czy też udostępnicie ten post - pochwalcie się tymi aktywnościami w komentarzu ;). 

Chętnie poczytam również różne historie związane z moim blogiem: jak tu trafiliście, czego się dowiedzieliście, w czym Wam pomogłam i takie tam ;)

Zabawa potrwa do 13 listopada 2017r. do godziny 23:59. 

Powodzenia!

Moja włosowa pielęgnacja: 6 lat włosomaniactwa!



Wiecie, że pod koniec lipca minęło mi 6 lat odkąd zaczęłam "włosomaniaczyć"? ;). Niewiele brakowało, bym w ostatnim rozgardiaszu zapomniała o tym jakże ważnym dla mnie jubileuszu. W końcu to od włosów zaczęło się moje zakręcenie na punkcie pielęgnacji, kosmetyków i ich składów. Wielokrotnie pytaliście mnie ostatnio o moją włosową pielęgnację, więc myślę, że takie święto jest idealnym momentem na taki wpis ;). Poniżej znajdziecie linki do moich poprzednich postów jubileuszowych:


Obecnie moje kudły wyglądają tak:



Ostatnio u mojego fryzjera byłam w lutym, więc, z racji długości, skręt zrobił się luźniejszy i bajzel na głowie mam nieco większy niż zwykle. Szczerze Wam powiem, że jeszcze nie wiem co zrobię przy następnym cięciu (koniec sierpnia - wrzesień). O prymat walczą dwie opcje:
  • podcięcie samych końcówek jako wstęp do próby zapuszczenia czegoś dłuższego
  • cięcie na bogato do krótkiej, pięknie kręcącej się fryzury.
Bardziej przychylam się do opcji pierwszej, chociaż czuję podskórnie, że gdy na nią się zdecyduję to jeszcze przed zimą polecę się opitolić na krótko xD. Obawiam się, że będę mocno tęsknić za mocniejszym, obliczalnym i trwalszym skrętem, jaki dają u mnie krótsze włosy. 

Ciekawostka - moje pojedyncze siwulce gdzieś magicznie zniknęły. Zastanawiam się czy jest to zasługa Cassi czy też może po prostu wypadły i kolejne siwki nie zdążyły jeszcze wyrosnąć xD.

Nie mam żadnych uwag do kondycji moich włosów - jest naprawdę dobra, o czym świadczy to, że moja pielęgnacja to w zasadzie minimum lub... włosowy detoks, bo inaczej włosy są obciążone.

  • Włosy myję raz na 2-3 dni (przy upałach zdarza mi się również codziennie) szamponem bazującym na mocnych detergentach, zawsze dwukrotnie. Poniżej znajdziecie przykłady moich ulubieńców:

Nie ukrywam jednak, że zamierzam przetestować jakiś szampon bazujący na delikatniejszych surfaktantach. Może akurat da radę? Preferencje włosów wszak zmieniają się w czasie, może i u moich tak się przydarzy.
  • Po myciu nakładam produkt do spłukiwania na maksymalnie 5 minut - dłuższy czas trzymania niestety skutkuje prawie zawsze nadmiernym obciążeniem. Spłukuję moje mazidła bardzo pieczołowicie ;). Moje włosy nadal uwielbiają odżywki proteinowe, ale nie wzbraniam się też przed produktami typowo emolientowymi. Kilku ulubieńców:
Maski Dr Sante (analizy składów, KLIK!, KLIK! i KLIK!)

  • Nie stosuję produktów bez spłukiwania. Włosy bez nich nie mają się źle, a dzięki temu ograniczam prawdopodobieństwo przyklapu. Moja stylizacja włosów w zasadzie nie uległa wielkim zmianom: poza eliminacją właśnie odżywki b/s oraz rezygnacji z podpinania kudeł po myciu ;).
  • Dużo rzadziej stosuję odżywianie przed myciem (raz na 3-5 myć), zarówno w formie typowego olejowania włosów, jak i odżywczych miksów. 
  • Co 2-3 mycia używam jedynie szamponu (bez odżywiania przed i po myciu) i stylizuję włosy z użyciem żelu - taki trochę włosowy detoks ;).
  • Co 2 tygodnie nakładam na włosy Cassię (KLIK!, KLIK!, KLIK!, KLIK!, KLIK! i KLIK!) - daje u mnie fajny efekt pogrubienia włosów, nadaje im piękny, złoty poblask i maskuje siwulce ;).
  • Włosy spinam w razie konieczności spinkami Flexi8 (KLIK!, KLIK!) - taka moja prywatna fanaberia ;).
  • Nie zabezpieczam włosów na noc - śpię z rozpuszczonymi i dość często mokrymi bądź wilgotnymi. Mendy schną tak długo (nawet przy użyciu suszarki xD), że nie ma sensu czekać ;).
  • Przed myciem zdarza mi się stosować różnego rodzaju wcierki - z przerwami, ze szczególnym naciskiem na okresy przesileń, gdy zdarza mi się tracić trochę więcej pierza. 


Można powiedzieć, że jak na włosomaniaczkę moja pielęgnacja jest uboga ;). Wyznaję jednak zasadę, że włosom należy dawać to, czego potrzebują i po czym wyglądają najlepiej, a tak się składa, że teraz najlepiej im z minimum ;).

Jak się mają Wasze włosy? Może coś się w Waszej pielęgnacji zmieniło?

5 lat włosomaniactwa - jubileusz ;)



Po raz kolejny niewiele brakowało, żebym pominęła swój kolejny włosowy jubileusz ;). Końcem lipca 2011 roku zostałam pełnoprawną włosomaniaczką ;). W tym okresie przeszłam przez wszystkie rodzaje porowatości (zaczynałam od wysokiej - a jakże :D), by dorobić się ultra niskiej porowatości. Zmienił się także sposób mycia: zaczynałam od mycia odżywką, później - delikatnymi myjadłami, a obecnie preferuję mocne detergenty (chociaż nie odrzekam się od niewielkich ilości filmformerów w szamponach).

W ciągu 5 lat z ortodoksyjnej, bezsilikonowej Curly Girl stałam się włosomaniaczką reagującą na potrzeby włosów i nie stroniącą od filmformerów. Obecnie trochę rzadziej odżywiam włosy przed myciem, ale mam nadzieję, że po fali upałów będę mogła robić to częściej ;). O mojej obecnej włosowej pielęgnacji pisałam Wam ostatnio tutaj.

W ciągu ostatniego roku "zmieniłam" też kolor włosów maską Inebrya Kromask, jednak obecnie prawie całkiem się wypłukał ;). Regularnie chodzę także do mojego fryzjera - loki dość szybko tracą kształt. Zostawiam jednak u niego jednorazowo około centymetra i cieniuję włosy "cegiełkowo". Nadal nie mam włosowego celu, nie wykluczam kolejnego mocnego skrócenia fryzury w przyszłości.

Wcześniejsze wpisy jubileuszowe możecie zobaczyć tutaj:
Włosy przed pielęgnacją wyglądały tak:



Obecnie wyglądają tak:


Etapy pośrednie możecie obejrzeć w podlinkowanych postach. Włosy mają się dobrze, ale kuszą mnie jakieś zmiany ;).

Może i Wy macie obecnie jakieś pielęgnacyjne jubileusze? Pochwalcie się ;).

loading...