Dobra decyzja - dobre cięcie ;)



Jak powiedziałam tak też zrobiłam - na podłodze Trendy Hair Fashion na Karmelickiej 33 zostało jakoś ponad 10 cm moich włosów. A zostałoby pewnie więcej, gdyby sam fryzjer nie powstrzymał mojego cięciowego rozochocenia (i chwała mu za to!) :P.

Po myciu i kuracji pielęgnującej (o której już pisałam) nadszedł czas na spotkanie z fryzjerskimi nożyczkami po prawie pięciu latach separacji (w tym czasie włosy podcinałam w domu). Po raz pierwszy fryzjer pokazał mi ile dokładnie włosów obetnie na pasemku. I co więcej, powstrzymał mnie przed rozstaniem się z większą liczbą centymetrów ;). Nie mówiąc już o tym, że każda składowa fryzury została ze mną dokładnie omówiona. Mimo moich wielkich oporów przed cieniowaniem uległam, jednak w ten sposób zostały potraktowane jedynie końce ;).

Po cięciu włosy zostały wysuszone na dyfuzorze po wcześniejszym potraktowaniu ich kremem do loków i olejkiem-serum. Bez lokówek, szczotek i tym podobnych precjoz (tym razem). Wybaczcie jakość i tło zdjęć, ale robiłam je wczoraj przy sztucznym świetle. Kolor jest "nie mój", ale tym razem bardziej chodzi o sam kształt ;). Skręt też nie do końca mój (standard po suszarce), ale i tak jest niezmiernie zacnie :D.







Obecnie bardzo jestem ciekawa efektu po pierwszym myciu ;). Ta fryzura ma niekłamany plus, który nie spodziewałam się, że nadal będzie występować: mogę spiąć prawie wszystkie włosy ;). 

Dla mnie wizualnie mam teraz na głowie dwa razy więcej włosów niż przed obcięciem. Oficjalnie mogę rzec - to moje pierwsze fryzjerskie obcięcie, z którego jestem zadowolona. Powiem więcej - fryzura jest genialna i wiele wskazuje, że ponoszę ją długo ;).

Muszę się też  do tej fryzury przyzwyczaić. Włosy nie miziają mnie po plecach, dziwne uczucie :P

A może i u Was wystąpiły przedświąteczne zmiany włosowo-pielęgnacyjne? ;)


74 komentarze:

  1. Bardzo fajna fryzura, kiedyś chodziłam czasem do salonu trendy w moim mieście ale nie zawsze wychodziłam zadowolona. Pewnie dlatego że do mojego typu włosów pasuje tylko cięcie na prosto, żadne wymyślne fryzury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, trzeba też trafić na odpowiednią osobę i dobrze przedstawić swoje wymagania ;)

      Usuń
  2. Świetny kształt i faktycznie - ile włosów! Chyba zachęciłaś mnie do zapisania się do fryzjera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, obyś wróciła równie zadowolona ;)

      Usuń
  3. Super, bardzo Ci pasuje i powiem, że wyglądasz lepiej niż w dłuższych włoskach ;).

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie się podoba i również mam wrażenie, że włosy zyskały na objętości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie sądziłam, że mogę mieć tyle włosów na głowie ;)

      Usuń
  5. Świetny kształt i bardzo twarzowa fryzura :)
    Ja też od dłuższego czasu dojrzewam do wizyty w jakimś dobrym salonie ale do tej pory ciągle sobie powtarzałam, że im więcej włosów zapuszczę tym większe pole do popisu będzie miał fryzjer a teraz kiedy włosy sięgają za obojczyki to znowu jest mi ich po prostu szkoda. Nie mogę się również zdecydować do kogo chciałabym iść. Początkowo celowałam w Wierzbickiego i Schmidta, a teraz jakoś bardziej nastawiona jestem na Chmiest Academy of Hair Design.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem z tym, że im dłużej myślę tym gorzej z decyzją ;)

      Usuń
  6. świetnie wyglądasz w takiej fryzurce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Na to wychodzi, chociaż krótkie wbrew pozorom też nie są, w wyproście coś jak w Twoim awatarze ;)

      Usuń
  8. Fajnie ;) Zazdraszczam tych pięknych loków ;) Ja mam jednego zaufanego fryzjera w Tarnowie, zadnemu innemu nie ufam, bo juz tyle razy plakalam po scieciu, ze dziekuje :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam o tym, ale i tutaj powtórzę - wyszłam po raz pierwszy zadowolona od fryzjera ;)

      Usuń
  9. Efekt końcowy świetny ! Zdecydowanie pasują Ci takie krótsze włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zdecydowanie muszę się do tego przyzwyczaić ;)

      Usuń
  10. Mnie kusi iść do fryzjera i z mojego prostego cięcia zrobić delikatne, delikatniutkie U - tak żeby na środku podciąć z 0,5 cm, a na bokach z maks centymetr :D Przy okazji trochę by się końce ożywiły :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba zacznę jeździć do Krakowa na obcinanie włosów ;D bo u mnie kobietki kręconych, falowanych i długich włosów tez nie potrafią obcinać..

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie cięcie i długość chyba są najlepsze dla kręconych włosów ;) moja mama od lat nosi podobną fryzurę i mimo, że z włosami robi niewiele - pięknie się krecą. Ja swego czasu też miałam coś podobnego na głowie i włosy pięknie falowały i było ich jakby więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale cięcie jeszcze musi pasować do twarzy i do mnie chyba pasuje ;)

      Usuń
  13. Wow, odważnie :) Pewnie fajnie Ci z tak wielką zmianą. Śliczna fryzura, dobra decyzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) Miałam trochę pietra, ale całe szczęście, że się odważyłam ;)

      Usuń
  14. Na tym zdjęciu wyglądają jak million dolców! Ciekawe jaki będzie skręt po własnoręcznym myciu, może baranek?
    Ja po długim okresie zapuszczania mam podobną długość, może minimalnie dłuższe :D Tylko moje są zdecydowanie bardziej falami niż lokami, zimą wystarczy czapka w czasie dojazdu do pracy, żeby był przyklap, przychlast, przyliz i smętne strączki. A nie lubię zimna, więc czapka obowiązkowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maju, nie mam "twardego skrętu", więc jak się zbyt "zbaranią" to je naciągnę ;)

      Usuń
  15. Świetnie wyglądasz :) I z tą fryzurą, i z taką cerą. Marzenie! Może jakiś mały pościk o Twojej aktualnej pielęgnacji?

    A propos - co myślisz o używaniu kremów z filtrem w przypadku cery trądzikowej, kiedy człowiek ma kontakt ze świeżym powietrzem dwa razy dziennie (rano przed pracą i po pracy) przez ok. 30-40 minut. Czy jest sens smarować się nimi (np. 50-tką) kiedy spędza się cały dzień w pomieszczeniu? Czy nie jest tak, że zalepia się skórę tym filtrem strasznie? Nie znam się na tym zupełnie, więc pytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie takowy się ukaże jak będę mieć trochę więcej czasu (okres przedświąteczny to nawet w takiej branży okres gorący xD). I dziękuję!

      Anonimku, a pytasz w kontekście terapii kwasowej? Ogólnie nie jestem filtromaniaczką absolutnie, i jeśli się nie kwaszę, to stosuję SPF 15 w formie kremu Apis (bez "zalepiaczy") i kremu BB z Rival de Loop(j.w.). Ewentualnie minerałków, również z filtrami.

      Ale jeśli się kwasisz, to w zimie 30 SPF jest konieczne nawet na te 30-40 minut.

      Usuń
    2. Nie chodziło mi o to, żeby był zaraz-już. Wiadomo, koniec roku, Święta - zawsze jest dużo roboty :) Właśnie w wolniejszym czasie, bo zacna jest Twoja cera :)

      I w kontekście, i bez ;) Ukręciłam sobie serum 10% kwasu migdałowego (podobno migdał nie wymaga filtrów), zdarzało mi się wcześniej stosować dwa razy w tygodniu Acnederm, ale tak jak mówię - aktualnie kontakt ze światem zewnętrznym mam mocno ograniczony, a jeśli chodzi o filtry to zrobił mi się mętlik w głowie, bo nie wiem, czy tak w ogóle, tzn. bez kwasów jest sens ich używać, czy to rzeczywiście potrzebne? Oczywiście widziałam zdjęcia porównawcze bliźniaczek, itd, (fotostarzenie skóry), ale moją cerę zapycha nawet gliceryna i alkohol cetylowy w małych ilościach, a te filtry są zazwyczaj napakowane takimi składnikami. Czy sobie nie robię zamkniętego koła zapychając się nimi, a potem złuszczając kwasami żeby się pozbyć zaskórników?

      Znalazłam dwa kremy (antyoksydacyjny z BU i Sylveco brzozowy z rokitnikiem, ten tłusty) które nie robią mi krzywdy, chciałam się pozbyć zaskórników kwasami, a boję się, że filtrem niepotrzebnie ją zapcham, a z drugiej strony fotostarzenie, to fotostarzenie ;)

      Ty nie używasz filtrów (tych mocnych) z jakich względów? :)

      dobrej soboty :)

      Usuń
    3. Anonimku, migdał nie jest sam w sobie fotouczulający (jako substancja), ale generowanie przez niego złuszczanie skóry (także to niewidoczne gołym okiem mikrozłuszczanie) uwrażliwia skórę na działanie słońca, dlatego chronić się trzeba. Przebarwienia to niefajna sprawa. A co do zamkniętego koła - stosuj więc wysokie filtry, gdy się kwasisz, a gdy nie - możesz zrobić sobie serum z dodatkiem filtra, skoro tak popularnych składników Twoja cera nie toleruje.

      Ja np. pięćdziesiątki (używam ich) stosuję wtedy, gdy się kwaszę (bo zwykle mają silikony i inne filmformery, których moja skóra nie trawi), a gdy nie schodzę na SPF15 "bezfilmformerowy" ;).

      Nie zrobisz sobie błędnego koła, złuszczanie przy kwasach jest efektywniejsze niż zapchanie przez cokolwiek ;)

      Usuń
    4. Dzięki! Tak zrobię :)

      Zaintrygowałaś mnie tym zrobieniem serum z dodatkiem filtra, są takie produkty (półprodukty) do samodzielnego mieszania? Nigdy nie słyszałam o takiej możliwości, brzmi bardzo ciekawie :)

      Ciekawa jestem też Twojego zdania na temat samego fotostarzenia, i generalnie pogarszania stanu skóry z wiekiem i pielęgnacji skóry z niedoskonałościami, której bliżej do 30+ niż do 15 lat, ale to chyba musiałaby być dłuższa wypowiedź ;) Masz i wiedzę, i piękną, zadbaną cerę.

      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    5. Onego czasu taki filtr był dostępny w Beauty Ever, nie wiem jak z innymi sklepami z półproduktami (mam ostatnio zaległości w ich ofertach xD).

      Dziękuję i również pozdrawiam ;)

      Usuń
  16. Super bardzo fajnie, zawsze chciałam miec kręcone włosy:)
    Zapraszam Cię na małe rozdanie:) http://bluebrush87.blogspot.com/2014/12/swiateczne-mini-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale trzeba się nauczyć z nimi obchodzić ;)

      Usuń
  17. Bardzo mi się podoba, pasuje Ci taka fryzura:D ps pokaż je też po myciu:) ja wciąż dojrzewam do decyzji obcięcia właśnie około 10 cm zniszczonych końcówek, ale kusisz tym postem:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokażę, ale mycie będzie dopiero dziś, jeszcze w ultramiękkiej wodzie...

      Trudne sprawy :D

      Usuń
  18. masz śliczną cerę, aż trudno uwierzyć że miałaś kiedyś problemy z trądzikiem! Ja się chyba tego nigdy nie pozbędę. Twoje loczki zyskały na objętości, dobra decyzja z tym cięciem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, to kilka ładnych lat walki ;)

      Usuń
  19. Właśnie wydostaję się z takiej fryzury na rzecz takiej jakiej się pozbyłaś :) Mimo kiepskiej jakości zdjęcia wydaje mi się, że Ci do twarzy :) no i super, że Ci się podoba. A co do mycia - na pewno krótkie włosy myje się trochę inaczej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że myje się je łatwiej xD Może Tobie będzie bardziej pasować moja dawna fryzura ;)

      Usuń
  20. faktycznie zyskały na objętości, ale mi sie zupełnie nie podoba i myślę że po myciu mogą byc jeszcze krótsze i moga miec efekt baranka :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak napisałam już wyżej, nie mam "twardego skrętu" - jak będzie baranek to go naciągnę na mokro ;) I w zasadzie mogą być jeszcze krótsze (bo takich chciałam), tylko fryzjer się nie zgodził xD

      Usuń
  21. Ślicznie wyglądasz, bardzo Ci do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dobrze,że podcięłaś włosy.Teraz z pewnością końcówki będą w lepszej kondycji.Też zawsze wzbraniam się przed cieniowaniem,ale fryzjerka(a dokładniej moja szwagierka)wytłumaczyła mi kiedyś,że gdyby tego nie zrobiła miałabym na głowie wielki bezkształtny hełm,więc może te cieniowanie nie takie straszne jak je malują.Swoją drogą fryzurka bardzo ładna;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim końcówkom nic złego się nie działo, były podcinane końcem września/początkiem października ;).

      Cieniowanie tak, ale tylko dobrze wykonane.

      Usuń
  23. Świetnie wyglądasz, dwa razy więcej włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fantastyczny kształt i objętość:) Ja od kilku lat sama podcinam włosy, nie mam cierpliwości do fryzjerów, ani odwagi do szukania właściwego:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama mi podcinała, ale nadanie kształtu było już poza jej zdolnościami ;)

      I dziękuję ;)

      Usuń
  25. Ja uwielbiam taką długość i zawsze do niej wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo ladnie wygladasz, ja w sobote strace pare centymetrow, ostatnie ciecie w czerwcu :-$ jedyna fryzjerka ,ktorej ufam, jest na macierzynskim
    Fajnie ze nie zmienilas koloru, ladniej Ci w naturalnych :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor będę zmieniać, jak osiwieję ;)

      Dziękuję ;)

      Usuń
  27. Ja od dłuższego czasu przymierzam się do "ostrego" cięcia. Mam włosy do ramion, a chciałabym całkiem krótkie. Niestety nie mam zaufanego fryzjera, po którym nie trzeba byłoby w domu docinać pominiętych kosmyków, dlatego ciągle odwlekam decyzję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto jakiegoś przetestować na nieinwazyjnym zabiegu?

      Usuń
  28. Śliczna fryzura. ;)
    Pozdrawiam. :***

    OdpowiedzUsuń

Szablon dopasowała Karolina Gie