Perypetie włosów niskoporowatych I: skąd pomysł na taki cykl?



Pomysł na taki cykl postów chodził za mną już od jakiegoś czasu. Tak się złożyło, że jestem właścicielką właśnie włosów niskoporowatych, ba, rzekłabym nawet - ultraniskoporowatych ;). Włosy takie dość często uznawane są za idealne i bezproblemowe, często też mówi się o nich jako o "lepszych" od włosów o porowatości wyższej. Moje zdanie na ten temat jest inne: wiele problemów włosowych jest "uniwersalnych" niezależnie od deklarowanej porowatości. 

Prawdą jest jednak też, że włosy niskoporowate mają też zestaw swoich własnych, specyficznych problemów, które naprawdę potrafią zirytować właścicielkę :P. Swoje włosy bardzo lubię  i stosunkowo rzadko wykręcają mi jakieś numery, ale zwykle jak już wykręcą, to po całości, stawiając mnie w postawie "nieme osłupienie" :P. 

Myślę też, że tego typu wpisy będą pomocne zarówno dla dziewczyn mających niską porowatość jak i dla tych, które po prostu poszukują z jakiś powodów ulepszeń swojej pielęgnacji. Wiele z nas na jakimś etapie włosowej przygody nie jest zadowolona z wyglądu/stanu włosów i szuka tego przyczyny. Moje kudełki też mnie w tej kwestii przeszkoliły, więc może znajdziecie tutaj jakiś patent dla siebie?

Początki pielęgnacji często wiążą się także ze spadkiem porowatości (zdrowsze, lepiej zabezpieczone włosy często mają porowatość niższą od włosów "wyjściowych"), który zwykle także pociąga za sobą konieczność zmiany nawyków pielęgnacyjnych, a czasem nawet całkowitego przemeblowania włosowego arsenału i zmiany rytuałów. W takim momencie każda wskazówka może być na wagę złota ;).

Jak się zapatrujecie na taki cykl? ;)

40 komentarzy:

  1. Jestem wysokoporem, ale chętnie poczytam o specyfice innych włosów, bo kto wie, jaką porowatość przyjmą moje za kilka miesięcy czy lat intensywnej pielęgnacji. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś na początku pielęgnacji? Jeśli tak, to sporo zaskoczeń może Cię czekać ;)

      Usuń
  2. Ja czekam z niecierpliwoscia.

    OdpowiedzUsuń
  3. o, ja bardzo chętnie dowiem się czegoś więcej, bo moje włosy też są niskoporowate, a sprawiają czasem problemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, takie włosy potrafią zaskoczyć ;)

      Usuń
  4. Super pomysł! Zauważyłam, że dużo się pisze o włosach wysoko- i średnioporowatych, a niskoporowate często są pomijane. Chociaż to w pewnym stopniu może wynikać z częstości ich występowania. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niskoporów też jest dość sporo, ale chyba rzeczywiście mniej niż przedstawicieli innych grup ;)

      Usuń
  5. Normalnie z nieba mi spadłas ;-) właśnie siedziałam i szukałam jakiś informacji o włosach niskoporowatych;-)
    Wątków o włosach wysokoporowatych jest mnóstwo a o nisko- brak. Mam włosy falowane, farbowane, puszace się przy dużej wilgotności. Dałabym sobie głowę uciąć ze są wysoko- ewentualnie średnio - porowate, i też takiej pielęgnacji używałam. Mnóstwo kosmetyków się nie sprawdziło albo były poprostu nijakie, nic z moimi włosami nie robiły... W końcu postanowiłam się szarpnac i zbadać strukturę włosa. Wysłałam włos do badania... A tu niespodzianka...! Niskoporowate i to na całej długości czyli koncowki tez! Ależ byłam w szoku! To skąd ten puch! Skąd fale? Włosy wcale nie są super błyszczące? A może się pomylili? Z racji ze dopiero zaczynam interesować się odpowiednią pielęgnacja włosów może nareszcie dowiem się więcej o swoich włosach ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę się obawiam, że mogli się pomylić (na wizażu jest wątek, w którym określam porowatość na podstawie odpowiedzi na pytania, może tam uderz?).

      Usuń
    2. Napisałam do nich w tej sprawie, twierdzą że nie ma mowy o pomylce bo w tym czasie mieli tylko jedno (moje) zlecenie. Na wizażu pisałam okreslilas mnie jako sredniaka;-)

      Usuń
  6. Zapatruję się, że jest genialny, bo prawdopodobnie właśnie, po prawie 10 miesiącach włosomaniactwa, moje włosy zaczynają się buntować na obecną pielęgnację. Po maskach, odżywkach i innych duperelach, z dodatkami, które wcześniej działały cuda, są teraz obciążone, przetłuszczone i generalnie niezadowolone. :) Popieram którąś z poprzedniczek - z nieba mi spadłaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że seria spotyka się z tak dobrym odzewem ;)

      Usuń
  7. Chętnie dowiem się czegoś więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie poczytam, bo informacji o niskoporach jak na lekarstwo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Doskonały pomysł. Choć sama do tego włosowego typu nie należę, to chłonę informacje z wielką ciekawością:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jakieś podpowiedzi przydadzą się też włosom o innej porowatości ;)

      Usuń
  10. Super :) Ciężko coś znaleźć o niskoporowatych włosach w blogosferze. Ja ciągle nie umiem dojść jakie są moje włosy, waham się między niską a średnią porowatością.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem za! Co prawda moje kłaki mają porowatość wiecznie nieokreśloną, ale o niskoporach z chęcią poczytam :).

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny pomysł, jeszcze nigdy nie trafiłam na porządny post o niskoporach i problemach z nimi. Sama mam wysokoporowate(choć po ostatnim obcięciu to już chyba średnio) i i tak bardzo chętnie będę czytać ten nowy cykl. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę się starać, żeby cykl był ciekawy ;)

      Usuń
  13. Ja po ścięciu zniszczonych włosów totalnie nie umiem posługiwać się z moimi zdrowymi, naturalnymi i niskoporowatymi włosami, więc czekam na wskazówki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem za! Sama mam niskoprowate włosy i zauważyłam, że blogerek, które pisałyby o takich włosach jest jak na lekarstwo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niskoporów jest chyba trochę mniej w społeczeństwie ;)

      Usuń
  15. Fajny pomysł, niedawno po dość mocnym strzyżeniu zaliczyłam właśnie takie zdziwko pielęgnacyjne, i trochę mi zajęło rozszyfrowanie tej nowej pielęgnacji. Jak już się udało - przyszły upały i włosy znów inaczej się zaczęły zachowywać. Z przyjemnością poczytam taki cykl, i jeszcze pospamuję pod postami. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny pomysł. Dajesz! ;D

    V.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem jak najbardziej za - sama mam włosy dobijające niskoporowatości (albo już takie one są) i zawsze dobra rada dla posiadaczek takich włosów się przyda ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dopasowała Karolina Gie